ed: obiło mi się o uszy, że podbiał jest również synergikiem, czyli sam fazy nie daje, ale podbija jeśli go z fazą zmieszać. Jest trochę takich roślin, czy faktycznie podbiał też - nie wiem.
w ubiegłym roku raz trafiłem na przekuriozum: malutkie kuleczki poprzyczepiane do stafu, maluteńkie, koleżka dopiero przez lupę wypatrzył (dobry pojeb, swoją drogą, inspektor gandzia). Coś jak kalafonia, ale to nie to, bo dawałoby żywiczny posmak, a było neutralne. Tak kurwa fest zakamuflowana ściema, że chylę czoła przed penerem, który to wymyślił.
Saletra, cukier (cola), sól i piasek to jest śmierć cywilna dilera, jak sądzę, jeżeli taki diler wciąż harczy, to już tylko i wyłącznie wina jego klientów.
koala pisze:
Saletra, cukier (cola), sól i piasek to jest śmierć cywilna dilera, jak sądzę, jeżeli taki diler wciąż harczy, to już tylko i wyłącznie wina jego klientów.
Czemu oceniasz wszystkich swoją miarą?
nie każdy dzieciak zna 15 dilów, co ma zrobić znając jednego?
chcąc sie skuć musi kupic jego towar i pierdoli go czy jest tam kola czy koniczyna, ma klepnąć i tyle
Zioło klepie jest ok ale posypka do tego żałosna.Miałem kilka odmian :
1.Mąka/Talk?(w worku była mała bryłka ciasta z liściem po wrzuceniu do wody rozpuszczało się,ciasto wyglądało jak miętolony chleb taki jak na ryby ) jasno zielonkawy pyłek bez smaku na dnie worka
2.Saletra +cukier/cola albo woda stawiam na wodę bo tańsza. Cukier powoduje utlenianie się saletry musi być dodany bo saletra się nie wypali przy okazji powoduje przyklejenie się syfu do zioła ( ziole nie chce się palić i zatyka lufę gasi gibona.Kwaśne,lekko słonawe czasem bardziej czasem mniej zależy od roztworu. Więcej saletry lepiej się dopala robi się brykiet stwardniały popiół ,więcej cukru mazisty popiół) myślę ze jest to wymysł polaków pracujących przy hodowli.Kiedyś nie było fajerwerków robiliśmy bączki z saletry i cukru odpowiednia ilość cukru powodowała zapłon saletry bez tego lipa.
3."czarnuch" zioło z kamieniami mielone kamienie +sklejacz (cola/woda z cukrem)ciemny kolor po spaleniu. nie pali się tzn pali się żałośnie 1 góra 3 buchy z lufy
Robią to dla podniesienia wagi w fazie w zrostu lub po, chuj mnie to obchodzi mam nadzieje ze ludzie się opamiętają i przestana to kupować ja już tego nie kupuje.
2.olej no nie wiem jaki ale chyba roślinny haha :D takie tłuste palenie że błee mdłe w smaku bardzo.. faza? bardzo delikatna
3.nawozy fuu jak można palić staff z nawozów kurwa jakie to jest ohydne ..
ale polecam każdemu wymoczyć to w gorącej wodzie (powiedzmy tak 5 min. po zalaniu wrzątkiem szklanki wrzucić), pomoczyć najlepiej chociaż godzinę - im dłużej tym lepiej i później wysuszyć gdzieś na kartce. robi się czyste zioło, normalny biały popiół, który jest miękki, jak w szlugu. pali się zajebiście, tzn. raz podpalona fifka spala się normalnie do końca. palenia po wysuszeniu wiadomo, że zostaje mniej, bo nie ma już syfu, ale wychodzi na to samo, bo z fifki nie schodzą 2 buchy tylko 4-5. moc zajebista, 2 buchy i już jest fajnie. wczoraj po 4 buchach byłem kozacko zajebany :) no i nie zamula tak, lepsza faza jest
pewnie już ktoś o tym wspominał, ja w każdym razie potwierdzam i radzę powstrzymać się te parę godzin i palić czyste, zdrowiej dla płuc i głowy, polecam
p4weu pisze:niestety u mnie teraz te iskrzące się zioło ma monopol, w tym roku trafiłem tylko raz na czyste zioło. wcześniej z rok temu same czyste kozaczki praktycznie, a teraz dojścia się zmieniły i każdy tylko te gówno ma.
ale polecam każdemu wymoczyć to w gorącej wodzie (powiedzmy tak 5 min. po zalaniu wrzątkiem szklanki wrzucić), pomoczyć najlepiej chociaż godzinę - im dłużej tym lepiej i później wysuszyć gdzieś na kartce. robi się czyste zioło, normalny biały popiół, który jest miękki, jak w szlugu. pali się zajebiście, tzn. raz podpalona fifka spala się normalnie do końca. palenia po wysuszeniu wiadomo, że zostaje mniej, bo nie ma już syfu, ale wychodzi na to samo, bo z fifki nie schodzą 2 buchy tylko 4-5. moc zajebista, 2 buchy i już jest fajnie. wczoraj po 4 buchach byłem kozacko zajebany :) no i nie zamula tak, lepsza faza jest
pewnie już ktoś o tym wspominał, ja w każdym razie potwierdzam i radzę powstrzymać się te parę godzin i palić czyste, zdrowiej dla płuc i głowy, polecam
BAKACZ PULOKUW pisze:koala pisze:
Saletra, cukier (cola), sól i piasek to jest śmierć cywilna dilera, jak sądzę, jeżeli taki diler wciąż harczy, to już tylko i wyłącznie wina jego klientów.
Czemu oceniasz wszystkich swoją miarą?
nie każdy dzieciak zna 15 dilów, co ma zrobić znając jednego?
chcąc sie skuć musi kupic jego towar i pierdoli go czy jest tam kola czy koniczyna, ma klepnąć i tyle
Z dilami trzeba krótko, jak taki zauważy że może Cię walić w kako to już pozamiatane. A co do kontaktów... kto szuka, ten znajdzie ;)
Ze wszystkich wałków wagowych najlepszy - z naszego punktu widzenia - jest podbiał, czyli te żółte kwiatki, z których się robią dmuchawce. Nie wpływa na spalanie, w smaku jest znośny, używałem nawet jako wypełniacza do rzointów, a przy tym nawet zdrowy, niegdyś (era przedacodinowa:) palono go w leczeniu astmy, zapalenia oskrzeli itp.
ed: obiło mi się o uszy, że podbiał jest również synergikiem, czyli sam fazy nie daje, ale podbija jeśli go z fazą zmieszać. Jest trochę takich roślin, czy faktycznie podbiał też - nie wiem.
plons pisze:Jesli dobrze rozumiem, mam wyparzyc ziolko potem je przsuszyc. Niby nic sienie stanie z palonkiem? nie traci nic na mocy? fajnie by bylo jak by jeszcze jakas inna osoba to praktykowala i potwierdzala to.p4weu pisze:niestety u mnie teraz te iskrzące się zioło ma monopol, w tym roku trafiłem tylko raz na czyste zioło. wcześniej z rok temu same czyste kozaczki praktycznie, a teraz dojścia się zmieniły i każdy tylko te gówno ma.
ale polecam każdemu wymoczyć to w gorącej wodzie (powiedzmy tak 5 min. po zalaniu wrzątkiem szklanki wrzucić), pomoczyć najlepiej chociaż godzinę - im dłużej tym lepiej i później wysuszyć gdzieś na kartce. robi się czyste zioło, normalny biały popiół, który jest miękki, jak w szlugu. pali się zajebiście, tzn. raz podpalona fifka spala się normalnie do końca. palenia po wysuszeniu wiadomo, że zostaje mniej, bo nie ma już syfu, ale wychodzi na to samo, bo z fifki nie schodzą 2 buchy tylko 4-5. moc zajebista, 2 buchy i już jest fajnie. wczoraj po 4 buchach byłem kozacko zajebany :) no i nie zamula tak, lepsza faza jest
pewnie już ktoś o tym wspominał, ja w każdym razie potwierdzam i radzę powstrzymać się te parę godzin i palić czyste, zdrowiej dla płuc i głowy, polecam
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Ekspert: Środki psychoaktywne zwiększają ryzyko schizofrenii
Specjaliści zauważają radykalny przyrost liczby pacjentów ze schizofrenią i innymi zaburzeniami psychotycznymi, wśród osób, które wcześniej przyjmowały środki psychoaktywne. Z dr hab. n. med. Pawłem Krukowem rozmawia Lilianna Kaczmarczyk.
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.
Marihuana w Norwegii — odrzucona reforma i to, co zrobiły sądy
Norwegia odrzuciła dekryminalizację w parlamencie, a rok później jej Sąd Najwyższy w praktyce złagodził karanie za posiadanie na własny użytek. To rzadki przypadek, w którym sądy poszły dalej niż ustawodawca.