[ external image ]
fig. 1 schematyczne zobrazowanie procesu myślowego przeciętnego człowieka
[ external image ]
fig. 2 ;]
Fey, ale ten tekst jest zupełnie pozbawiony sensu
Pozbawiony sensu według jakich założeń, eminemie?
Z czego mieliby Ci wydłubywać oczy? Z duszy??
Tekst pochodzi z religii buddyjskiej, która zakłada proces ponownych wcieleń (reinkarnacja), co zasadniczo różni się od podejścia chrześcijańskiego, mówiącego o duszy, opuszczającej po śmierci ciało na zawsze. Czyli, co ma piernik do wiatraka?
Każde cielesne cierpienie opisane w tym tekście nie ma prawa zdarzyć się po śmierci..
Nie ma prawa, wg jakiego prawa? Nie myl wiary z wiedzą, eminemie. W chrześcijaństwie też jest mowa o mękach piekielnych, przedstawianych np. na licznych portalach kościołów gotyckich, w sposób podobny jak zostało to przedstawione w tekście, który wrzuciłem powyżej. Czyli masa wymyślnych sposobów na cierpienie.
strunaman pisze:amen.Każdemu się dzieje wedle wiary jego
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej
Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.