Nie bardzo wiedzialem, gdzie wsadzic ten topic, takze prosze o modow o ewentualne przeniesienie do bardziej odpowiedniego dzialu.
Wzywajcie pomoc jeśli to konieczne. Zdrowie i życie jest ważniejsze niż jakiś przypał!!
Nie ma zasady do tego . Myślę ,że w tym wypadku chodziło o bezpieczeństwo ratowników .
Poszło stereotypowo , że meliniarz , może ktoś napadnie jeszcze .
A że akurat ( co bardzo dziwne) policja była pierwsza ( oni są ostatni hehe ) , niefart po prostu.
Shrank23 pisze: A że akurat ( co bardzo dziwne) policja była pierwsza ( oni są ostatni hehe ) , niefart po prostu.
szczęście, że na kurdupla trafiłeś :D
gdzie to jest napisane, że blisko komisariatu mieszka ?
Syberek pisze:(...)Facetka spytała tylko czy brałem dożylnie. Podałem adres i czekam. Nie mówiła nic o policji. Mieszkam blisko komendy, więc nie mija 5 minut a tu ktoś puka.(...)
bo to on zadał pytanie ;-)
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
