Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 367 • Strona 7 z 37
  • 0 / / 0
Jebane kinderćpuny.
  • 49 / / 0
Czytając ten temat nasuwa mi się jedna myśl: Czajnik jest mistrzem przypału.
Uwaga! Użytkownik Mal nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 705 / 1 / 0
Mal pisze:
Czytając ten temat nasuwa mi się jedna myśl: Czajnik jest mistrzem przypału.
I na chuj to odkopałaś? Już myślałem, że ktoś coś konkretnego napisał.
  • 49 / / 0
A na chuj to odkopałam.
Uwaga! Użytkownik Mal nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 35 / / 0
..żeby pobić przypał czajnika, powinnam napisać, że się zakochałam. :-D ..i dodać, że rydu-dydu z kim popadło i inne takie, dla uciechy co niektórych ewenementów tutejszych.. :-D

Najgorsze chyba, co zrobiłam na fazie, to była "szczera do bólu" i "oczyszczająca" rozmowa (pełna "artystycznych" wtrętów) przeprowadzona z dużo młodszą siostrą, którą właściwie wychowałam (patologia, rodzice bardzej rozkminiali alkohol, niż własne predyspozycje wychowawcze).
Nakręciłam się dziwnie negatywnie.. powiedziała o słowo za wiele i się wylało.. Pełen hardcore. Gorzej niż laski w kisielu.. masakra.
Obydwie mamy pokrzywione psychiki, ale nigdy wcześniej nie posądziłabym siebie o skłonności do przemocy nad słabszą fizycznie i mentalnie istotą, w dodatku, tak bliską..
Nie uderzyłam jej, i to nie z tych wyżej wymienionych powodów, ale dlatego, że poczułam do niej silny, bolesny wręcz wstręt (jakiego nigdy nie czułam do ludzi obcych, którzy u moich znajomych taki wzbudzają niejednokrotnie).. i ściskając za ramiona do granic wytrzymałości (grymas cierpienia malujący jej słodką buzię sprawiał mi niewybrażalną satysfakcję)i wwiercając w nią swój wzrok, sprawiłam jej jeszcze ból psychiczny, wypowiadając kilka perfekcyjnie dobranych słów (wiedziałam, gdzie dźgnąć, znałam każdą jej słabość) a na zakończenie splunęłam jej w twarz i puściłam..

I nie piszę tego dla chwały i poklasku, z żalu, czy aby się wypruć publicznie dla oczyszczenia.
To jest przestroga.. w moim mniemaniu.
Nigdy nie wiesz, co i kiedy jakieś gówno z Ciebie wyciągnie.. to jest jak rosyjska ruletka.
Uwaga! Użytkownik pointdexter nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 83 / 2 / 0
Moja najgorsza rzecz pod wpływem jaką zrobiłem jest dosyc nietypowa, ale codzień skutki głupoty przypominają mi o tym wydarzeniu.

A więc to było tak.....Poejchałem ze znajomymi na DUB sesje, gdzie grał jeden z największych sound system'ow w UK - King Earthquake. To była moja pierwsza Dubowa sesja. Gdy wszedłem do pomieszczenia gdzie się odbywała to moje uszy nie wytrzymywały od poziomu hałasu.
Ja DEBIL nie wziąłem zatyczek do uszu....No ale wiadomo uszy sie przywyczajają, joint i piwo rozluzniają i bawiłem sie w najlepsze.

Potem mojej cpunskiej osobie został zaoferowany kwas od znajomego, a że ja wpierdalam psychodeliki zanim pomyśle to juz mialem na jezyku krople i dalej ide tanczyc i cieszyc sie tym pojebanie glosny basem ktory powodowal ze jak pilem piwo to czulem jak mi plyn drgał w gardle splywajac do żołądka.

Teraz akcja właściwa, bez zatyczek i jak w transie po kwasie przetańczylem (przypominam bez zatyczek) kolejne 3 godziny non stop. Impreza sie skonczyła a mi w uszach tak dzwoniło jakby mi granat wybuchł obok ucha. Dźwięczenie co gorsza robiło sie glosniejsze i glosniejsze tak ze praktycznie nic nie slyszałem. NIe musze dodawac ze to wszytko sprawilo, że podczas kwasowej fazy wpadłem w niezłą paranoje....

Wróciłem do domu ewentualnie i załaczył mi sie taki stan depresyjny ze masakra....uszy dzwonia, skwaszony czytałem informacje o takich przypadkach na necie i dowiaduje sie ze zjebałem sobie uszy pernamentnie...Na kwasie taka informacja dobija, ja sie najzwyczajniej poryczałem jak małe dziecko.

No i faktycznie mineło już ponad pół roku od tej pamiętnej sesji i dzwiecznie w uszach towarzyszy mi non stop. Oczywiscie juz z mniejszym nateżeniem ale kiedy jest praktycznie cicho to slysze je bardzo wyraznie. Zasypiam tylko z muzyka w tle, inaczej bym wariował i krecil sie w lozku nie mogac zasnac...Zasypiam codziennie ze swiadomoscia ze jak ostatni debil zaserwowalem sobie zniszczone organy sluchowe do konca zycia.

Zdecydowanie najgorsza rzecz jaką zrobilem pod wplywem. Gdybym mial choc odrobine wyobrazni to nic takiego by sie nie stało, teraz place za konsekwencje.

Obecnie na kazda glosniejsza impreze biore t zatyczki bo jest mi wiadome ze jezeli dalej nie bede uwazał to natezenie tego dzwiecznego dzwieku moze wzrosnac....

Podsumowujac chlopcy i dziewczeta JUŻ NIGDY NIE BĘDĘ MÓGŁ SIE DELEKTOWAC ABSOLUTNĄ CISZĄ

Morał jest z tego taki ze jezeli chodzicie na glosne imprezy....to naprawde zacznijcie szanowac swoje uszy, robcie przerwy w sluchaniu muzyki i noscie ze soba zatyczki bo mozecie byc nastepni w kolejce po kompletnie rozjebany sluch. Moj okazał sie byc bardzo nieodporny na halas....no cóż bywa trzeba życ dalej.
  • 141 / 7 / 0
Seti_I pisze:
Podsumowujac chlopcy i dziewczeta JUŻ NIGDY NIE BĘDĘ MÓGŁ SIE DELEKTOWAC ABSOLUTNĄ CISZĄ
smutłem :-|
  • 311 / 4 / 0
Jak większość dużo zła zrobiłem na bombie ale najbardziej chyba debilnych nie pamiętam ,bo film się urywa. Raz był u kumpla tak litrowy słoik z petam, harami, gumą i nawet sam do niego harałem. I wypiłem go troche najebany wódą i zrobiony władami. W sumie to z rękawa można sypać takim żalem ,że .... Ale nie jestem sam ;p
  • 239 / 45 / 0
jestem lamusem bo najbardzej zenujaca rzecza w moim mniemaniu ktora odpierdolilem bylo pucowanie sie do dziewczyny przyjaciela po pijaku, i tyle. byl na tyle ogarniety (i mniej pijny) ze zrozumial ze w takim stanie nie mam mozgu i przeszlo bez echa.
syf i zenada, choc to chyba lepsze niz szczanie pod siebie na kwasie.
  • 634 / 4 / 0
nie lubię pisze:
szczanie pod siebie na kwasie.
Ciekawe stwierdzenie. Można jakieś źródło prosić ? :finger:
Uwaga! Użytkownik NeverRewarded nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 367 • Strona 7 z 37
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
HyperTuba dodaj film
Artykuły
Newsy
[img]
Narkotyki ukryte w papierze? Naukowcy wzięli pod lupę listy płynące do więzień!

Naukowcy z Politechniki Krakowskiej pracują nad innowacyjną metodą wykrywania substancji psychoaktywnych, która może znacząco usprawnić działania służb i laboratoriów. Ich celem jest stworzenie prostego, szybkiego i niedrogiego testu opartego na zjawisku fluorescencji, czyli emisji światła przez odpowiednio przygotowane związki chemiczne.

[img]
Utylizacja medycznej marihuany w Krakowie. Urzędowe plomby i specjalny nadzór

Medyczna marihuana oraz leki zawierające środki odurzające i substancje psychotropowe nie mogą po prostu trafić do zwykłego kosza na śmieci.

[img]
Gang opioidowy rozbity. Cztery młode kobiety nie żyją, 17 zatrzymanych

Policja rozbiła grupę przestępczą handlującą opioidami w całej Polsce. Śledczy łączą jej działalność ze śmiercią co najmniej czterech młodych kobiet w Krakowie. W sprawie zatrzymano 17 osób, w tym lekarza anestezjologa, który wystawiał recepty za pieniądze.