- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Mógłby ktoś szerzej opisać połączenie psychodelików z benzydaminą? Nie tłumią się wzajemnie? Jakieś szczególne efekty?
WildMonkey pisze:róbcie jak chcecie, ja też tak robię. Najlepiej zacząłbym dzień od szklanki kody i mj, później może dojść benzo. Aco już nie jem bo się boję tych faz.
I kurwa słusznie... w innych postach pisałem co mi się stało jak zjadłem w kolejności kode i dxm w dużych ilościach. ;]
Niektórych rzeczy nie da się uniknąć mimo tolerancji, wiedzy, czy zdrowego rozsądku niektórzy sami muszą się przekonać
ja do takich należę, żałuję ,że nie słuchałem nigdy ale teraz nie zaszkodzi ostrzegać innych. Nie raz ledwo wyszedłem cało,
i ostatecznie musiałem brać leki przeciw lękowe. Przez mixy ;]
Mój największy mix to sylwester 2008
19:00 duża krecha kokainy
19:XX wóda
20:XX piguła
21:XX wóda
22:xx z 20 relanium
23:xx Kokaina
24:Szampan, kokaina, feta, benzo, i blant.
00:02 moja pijana kobieta powiedziała mi żebym sobie noworoczne życzenia w dupe wsadził bo jej jako ostatniej złożyłem a powinna być pierwsza: Czytałem o czymś takim jak szał. Widziałem jak ktoś się bije w szale, ale pierwszy raz ja go doświadczyłem, tak mi odjebało, że huj. Impreza była u mnie na dodatek. Wpadłem jak burza do domu, wkurwiony zjadłem benzo więcej bo myślałem że mnie uspokoi i się położyłem. Leżałem z 15 minut i usłyszałem jak za drzwiami moja ktoś gada o mojej dziewczynie i o jakimś typie, że się w pokoju zamknęli. I normalnie się zapaliłem. Wyjechałem z drzwiami do przedpokoju, widziałem wszystko zamazane, niewiele pamiętam, zarysy czarnych postaci, nie jestem wysoki ani szeroki, ale napierdalałem wszystkich jak leci. Po każdej bombie jaką ja dostałem byłem 200x razy bardziej wkurwiony, po ścianach chodziłem. Ostatecznie wyjebałem wszystkich kilka osób leżało na ziemi, i wjechałem do owego pokoju gdzie była moja baba z kumplem. Rozmawiali, on jej mówił, że przez nią ćpam i ma się odemnie odjebać. Na nic nie zwracałem uwagi, zbluzgałem ją i wypierdoliłem rzeczy przez okno bo nie chciała wyjść z domu a tak poszła odrazu. I zostałem z tym kumplem w sumie przyjacielem. Który był pijany i zły, że jestem naćpany i mi to powiedział, nigdy bym go nie uderzył bo to mój przyjaciel to raz 2 jest 3 RAZY większy. I powiedział jak chcesz to mnie uderz jak ci ma ulżeć i się nadstawił... i wiecie co.
Tak mu wykurwiłem, że 2 palce mi się wybiły, padł ale wstał. Podniusł mnie jak szmacianą lalkę i rzucił o ziemię i dostałem kopa w twarz, nic nie poczułem poza złością, wstałem i sie napierdalaliśmy. W końcu ktoś wszedł, patrzę a tam sanitariusze z karetki i asysta policji 2uch psiarzy, psiarze nas rozdzielili, i podszedł do mnie sanitariusz się pyta co brałem i w odpowiedzi dostał w mordę bo cały czas miałem film jak huj, i rzuciłem się na psiarzy uderzając jednego. W czterech mnie unieruchomili jak aligatora usiedli na mnie. dostałem kajdanki, i do karetki. Do psychiatryka, tam dostałem takie pasy, a na koniec znalazłem się w kaftanie. Wykryto 5 psychoaktywnych substancji w dużym stężeniu, reakcja sytuacyjna. I groziłem ludzią na oddziale, że jak mnie nie odwiążą to ich pozabijam, i co chwile mnie ktoś odwązywał. A piguły związywały, nie mogłem nawet iść się odlać, miałem pampersa ale trzymałem. W końcu mimo kaftana, i łóżka naprzeciwko sali gdzie siedziały piguły obwiązały mnie do wyra prześcieradłem, taki kokon zrobiły. Leżałem tak 24h, po 6h pierwszych znormalniałem, błagałem o apap na migrenę i nic nie mogłem dostać, aż całkowicie nie będę trzeźwy. 2 dni potem wyszedłem. Wracając na osiedle było mi tak głupio, że ja pierdole. Przestałem między innymi dlatego ćpać przy innych, i przede wszystkim mixować!
Za drugim razem zrobiłem 1,5g zajebiście robiło jak mefedron. Później wypiłem kilka piw i poszedłem spać. Przewracałem się z 2 godziny w łóżku ale zasnąłem. Serce mocniej mi biło z 20 minut. Wy chyba nie mieliście nigdy zajebistego zjadu po amfetaminie skoro tak piszecie. To przy dobrej wiedźmie to nic.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ
Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.
Heroina ukryta w cegłach. Ponad tona zatrzymana w Porcie Gdynia
Wspólne działania Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP) oraz Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) doprowadziły do przejęcia ponad tony heroiny o czarnorynkowej wartości blisko 220 milionów złotych. To największe zabezpieczenie narkotyków w takiej ilości od dekady na terytorium Polski, a szczegóły tej spektakularnej akcji przedstawili na specjalnej konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
