Nie mam niestety wagi labor. wiec nie bylem w stanie okreslic jakie dawki przyjmuje, ale wydaje mi sie ze ok 10mg.
Jestem 'doswiadczonym' uzytkownikiem cannabisu (juz ok 10 lat..) i spozylem tez nieco 'maczanek'
Ogolnie: lekka euforia + zwiekszona chec do rozmowy (ale lapalem sie na tym, ze gadalem troche glupoty), lepszy odbior muzyki, charaterystyczne uczucie 'ujebania' bardzo podobne do zielska, ogromna suchosc w ustach, krwistoczerwone oczy.
Peak trwal na poczatku okolo poltorej godziny, w nastepnych dniach wyraznie skrocil sie do ok godzinki.
Dopalanie wyraznie zmienia 'banie' w mniej euforyczna, odczulem wieksza sedacje, wieksze zmotanie.
Wieksze dawki byly mniej przyjemne, wyraznie czulem ze to nie jest THC, ale cos innego. Po wiekszych dawkach czulem pozniej zmeczenie, nawet bol glowy i niechec do sluchania muzyki (bolala bardziej glowa).
Tak jak pare osob zauwazylo, pelne wejscie trwa ok 10-15 minut, ale juz po ok 2 minutach czulem ze zaczyna dzialac.
Spozywalem poprzez nabicie 'dupki' wilgotnym suszem roslinnym (mięta, yerba mate) i dosypanie JWH. Opalenie pozniej tej lufki dalo ok. 2-3 mocne banie.
Przyjemny specyfik, w malych/srednich dawkach bardzo zblizony do TeHaCe. Kupilbym go wiecej i zrobil zapasy na lata, ale troche obawiam sie jakie moga byc skutki uboczne dluzszego cpania.
pozdro
cpunkers pisze:opisze moje doswiadczenia ze 100mg w.w. specyfiku.
cpunkers pisze:wydaje mi sie ze ok 10mg.
narkomen pisze:na dzien po paleniu jest zamula, taki ,,kac maczankowy?,,
cpunkers pisze:sorry, troche niejasne to wyszlo. 100mg skonsumowalem w sumie, nie w jednorazowo
Nie. Chyba że palone na sen, to tak, ale to dlatego że ciężej jest zasnąć, więc krócej śpisz.
Suchosc w ustach jest duza. Palilem to przez 3 dni pod rzad i zauwazylem wzrost tolerancji. Oczy w najgorszym przypadku bylo troche przekrwione. Ujebanie rzeczywiscie bardzo podobne do tego cannabisowego (tez pale ziolo od prawie 10 lat).
Po spaleniu wiekszych dawek, kiedy juz schodzilo, mialem momenty, ze tak powiem "lekko psychodeliczne". ;)
Ogolnie ciekawe JWH, na pewno nie dla kogos kto sie chce "ujebac". Daje raczej mile i lajtowe efekty, mi to pasuje.
Ceiakwe jak jest ze szkodliwoscia.
katotaliban pisze:Na sen to dziala u mnie wybitnie, kiedys to spaliem, wypilem trzy piwa i zasypilem na siedzaco. Na drugi dzien nigdy nie mialem zadnego kaca.Nie. Chyba że palone na sen, to tak, ale to dlatego że ciężej jest zasnąć, więc krócej śpisz.
Palenie tego z folii mi dziwnie wychodzi. Może dlatego że dość nietypowo to robię, tzn. mam JWH rozpuszczone w EtOH (prawdę mówiąc, nie wiem czy to dobry sposób przechowywania), wylewam ~2ml (~9mg) do takiej łódeczki z folii aluminiowej, stawiam na 24h, rozginam, zbieram kartą w jedno miejsce i gotowe do jarania, ale taki puszek (bo to bardziej puch przypomnina niż proszek) podgrzany od razu się zapada, wypuszczając jedną chmurę, a potem chuja leci jak się podgrzewa dalej. Zawsze w ten sposób dopalałem, i zmiany jakiejś poważnej zmiany efektów nie odczuwałem.
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP
Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
