POSTULUJĘ O BOJKOT KANABY I PRODUKTÓW PRODUKCJI IRAŃSKIEJ
Tomakin pisze: kazdy moze kto zbierze 100 000 podpisow :D podpisy bedzie zbierala kanaba jako stowarzyszenie, zaniesiemy to co wspolnie ustalimy ze trzeba zaniesc - czyli to co urodzi sie w tym watku. Glosowalem tak usilnie za legalizacja zamiast dekryminalizacji bo po pierwsze mozna legal naprawde ladnie uzasadnic (a dekryminala duzo trudniej), po drugie - walczy sie o wszystko to moze wygra sie chociaz troche :D
no ale jak mowilem, mozna o dekryminalizacji tez napisac, jesli okaze sie lepszy to czemu nie. Tyle ze z tego co widze, nie ma szans byc lepszy z prostego braku argumentow.
Uświadom to sobie!
Ty też jesteś BOGIEM,
Tylko wyobraź to sobie!
Nastepnym krokiem powinno być zmiana statusu posiadania/uprawy narkotykow miekkich na wykroczenie a pozniej poprostu odstapic od scigania tego przestepstwa i wymierzania wyroków. Czyli coś takeigo jak jest miedzy innymi w holandii
"Dzwonię do Pana w bardzo nietypowej sprawie..." :D
Ponoć dzwoni się do niego, nagrywa na sekretarke wykładając szczegółowo ocb, wszelkie za i przeciw i jeśli moletujemy pana wystarczająco długo to robi coś z tym ;)
Jakakolwiek prośba o legalizację to tak jakby prosić niepełnosprawnego o wstanie z wózka inwalidzkiego !
do poczytania, dajcie znac jesli ta ksiazka jest chroniona jakimis prawami autorskimi
Przeczytałem twoją propozycję programu kanaby i dopatrzyłem się kilku rzeczy, które wg. mnie są zle sprecyzowane. Ponieważ wiem o co Ci chodzi i niechciałbym aby ktoś Cie zle zrozumiał przedstawiam je poniżej.
Marihuana:
Dzieki tej ustawie mamy obecnie dealera praktycznie w kazdej klasie gimnazjum.
Moim zdaniem ciężko nawet mówić o tym, że w każdej szkole (nie chodzi mi tylko o te publiczne) znajdzie się gimnazjalista, który pali marihuane. Mogę się mylić, ale trzymam się swojego zdania.
Utrata zaufania do rzadu. Co tu duzo mowic, wystarczy popatrzec ile procent mlodziezy odwiedzilo lokale wyborcze.
Na logikę i z własnego doświadczenia mogę potwierdzić twój argument, ale myślę, że w świetle osób, które nie mają styczności z narkotykami od strony zażywania lub obcowania z nimi- jest on bezpodstawny. Jeśli da się go wykorzystać to bardzo mnie to cieszy, lecz jeśli jest on tutaj z powodu "gdybania" to nie jest to najlepszym rozwiązaniem.
Heroina:
Nie siegaja po niego ludzie chcacy sie po prostu zabawic, siegaja po niego degeneraci ktorzy nie maja juz w zyciu zadnych perspektyw. Zazycie heroiny jest rownoznaczne w swiadomosci spolecznej popelnieniu samobojstwa. Nikt nie robi tego z ciekawosci czy dla rozrywki.
Ludzie sięgający po heroinę często są osobami bardzo inteligentnymi, badz najzwyczajniej chcącymi być na "high'u" czyli szukają rozrywki.
Jeden z użytkowników hyperreal'a pisze: A jednak nadeszła ta chwila. Nabyłem 1g podobno dobrego helu, lekko brązowawy, pudrowy proszek. To fajne uczucie, trzymać najbardziej niebezpieczny narkotyk w łapach, gram czegoś, co podobno może zniewolić 80 tysięcy gram żywej wagi. Przez parę dni zastanawiałem się, czy i kiedy powinienem spróbować. Miałem pietra, znacznie większego niż przed koksem, mimo, że znałem już działanie morfiny czy dolarganu i.v.
Polecam poczytać chociaż hyperreal: http://www.hyperreal.info/neuro_groove/go.to/sec/305
Pozdrawiam i chciałbym abyś to przeanalizował.
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Ryzyko udaru wyższe o 37 proc. Naukowcy wskazują na popularną używkę
Marihuana może zwiększać ryzyko udaru mózgu – wynika z analizy danych ponad 100 mln osób. W przypadku konopi wzrost ryzyka wyniósł 37 proc., ale jeszcze większe wartości odnotowano przy kokainie i amfetaminie. Badacze osobno sprawdzili też osoby poniżej 55. roku życia.
Marihuana w Norwegii — odrzucona reforma i to, co zrobiły sądy
Norwegia odrzuciła dekryminalizację w parlamencie, a rok później jej Sąd Najwyższy w praktyce złagodził karanie za posiadanie na własny użytek. To rzadki przypadek, w którym sądy poszły dalej niż ustawodawca.
Palacze wiedzą, że tytoń wywołuje raka, gorzej znają zagrożenia dla serca
Nowe badanie obejmujące ponad 240 tys. palaczy w 46 krajach wskazuje, że wciąż słabo rozumiemy szkody sercowo-naczyniowe wywołane przez tytoń, co rodzi pytania, czy dziesięciolecia ostrzeżeń zdrowotnych przynoszą skutek.