x = x
Nie kłóci się to z tym, co napisał BS w drugim poście - organizm reaguje "wrogo" na toksyny, np. nikotynę, ale również te odruchy można opanować, nawet jeżeli jest to niewskazane. Lepiej, na tym przykładzie, przestać palić, albo palenie ograniczyć. Jeżeli chodzi o przyjmowanie dymów to reakcji "wrogich" organizmu jest cała masa, i powinno się udać z tym do lekarza, zwłaszcza gdy mdłości są połączone z bólem w ciele, np. serca, płuc czy żołądka.
AbrakadAbraAa pisze:Mnie osobiście zaczyna mdlić, gdy wyobrażam sobie połykanie bombek z benzą, lub okrytych złą sławą Acodinów.
Na początku fakt, kurewsko ciężko jest położyć bombkę na języku i przygotować się mentalnie do połknięcia i popicia, ale jak już bombka połknięta i zapijasz to jest mega lajt. Oczywiście, o ile bombka się nie rozpieprzyła po drodze, hehe.
A co do kaszlaków, na początku nie miałem odruchów wymiotnych. Ale z czasem, jak przez dobrze 3 miesiące waliłem 3 razy w tygodniu to na samą myśl tych małych kurwinoxów odruch wymiotny się robił.
Ale teraz przerzuciłem się na Tussidexy (takie ładne, czerwone kapsułki) i zero odruchów wymiotnych. Kompletnie nic. Za ładnie to wygląda i za dobrze smakuje, by takie efekty powodowało :)
[ external image ]
A ogólnie, dużo też zależy od podejścia.
Np. po pożarciu takich nasion Ipomea Violacea to wiadomo, nudności nie zatłumisz i trzeba przetrwać te pół godziny z bólem żołądka na łóżku, ale w luźniejszych przypadkach jest na to sposób.
Przykładowo, podczas loadu DXM ludzie często żygają. Ale to przez to, że jak nadejdą nawet małe nudności, to ciągle myślą o tym, że zaraz będą rzygać, że jest nie dobrze, etc.
A wystarczy się czymś zająć, np. sprzątać pokój czy szperać coś ciekawego na necie i te nudności przejdą niezauważone, tyle tylko co się czuje, że coś się w żołądku dzieje.
Innym ciekawym sposobem jest też branie dawki "znieczulającej". Ja po 1350mg w górę często rzygałem, ale od czasu gdy na początku robię sobie znieczulenie z ~225mg a potem dorzucę resztę to nawet nie czuję kiedy już się załaduje.
Nie wiem dlaczego tak, ale działa :)
ten post prawdopodobnie pisany był pod wpływem GBL, nie przejmuj się nim
not anymore
Ale to przez to, że jak nadejdą nawet małe nudności, to ciągle myślą o tym, że zaraz będą rzygać, że jest nie dobrze, etc.
A wystarczy się czymś zająć, np. sprzątać pokój czy szperać coś ciekawego na necie i te nudności przejdą niezauważone
Przy każdym środku przyjmowanym doustnie w większych ilościach wymiotuję. Najgorszy jest chyba etanol (może dlatego przeze mnie znienawidzony), wystarczą mi dwa drinki, coby rzygać jak kot.
Wszystkie "cudowne" tabletki z apteki, extasy, czy nawet feta doustnie na mnie taką działają. Jest to bardzo uciążliwe.
Wyjątek stanowi koda w postaci thio - zupełnie nie rozumiem dlaczego.
Fryderyk Nietzsche
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Konopie w leczeniu demencji. Naukowcy wskazują dwa związki
Doustna kombinacja oczyszczonego THC i CBD istotnie zmniejsza pobudzenie u seniorów z zaawansowaną demencją – wynika z badania LiBBY zaprezentowanego na konferencji Alzheimer’s Association International Conference w Londynie.
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów
Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
