Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 6 • Strona 1 z 1
  • 5 / / 0
Wątek trochę nietypowy, bo problem nie jest spowodowany substancjami psychoaktywnymi [ a przynajmniej tak sądzę ] , ale zastanawiam się , czy ty właśnie substancje przy dobrym doborze i dawkowaniu nie byłyby rozwiązaniem. W sumie z aptecznych medykamentów próbowałam z lekarzem już wszystkiego [ mnóstwo SSRI, leki na padaczkę, Effectin, Wellbutrin, Velaxin , Depakinę, generalnie cuda na patyku. ] . Okresowo pomagały różnego pomagały benzo, jednak tolerka szybko rosła i nie miało to zbyt dużego sensu. Zastanawiałam się nad czymś co miałoby wpływ bezpośrednio na poziom serotoniny w mózgu [ myślałam konkretnie o Ritalinie , w sumie po fecie problem znikał. ] . Ktoś doświadczony mógłby się wypowiedzieć? Proszę o szybką odpowiedź, bo aktualnie jestem na granicy przy której lekarz chce mnie zapakować na oddział psychiatryczny, a to jakoś niespecjalnie mi odpowiada.
Uwaga! Użytkownik mo-o nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 260 / 4 / 0
Proszę o szybką odpowiedź, bo aktualnie jestem na granicy przy której lekarz chce mnie zapakować na oddział psychiatryczny, a to jakoś niespecjalnie mi odpowiada.
A napierdalając fete myślisz że się wyleczysz? hahahahahaha
Oprócz brania SSRI i benzo, próbowałaś terapii z psychologiem? Bo może nie tędy droga, bulimia to przejebana sprawa i raczej nie leczy się tego tylko samymi receptami, a już napewno nie ćpając stymulanty ;]
  • 351 / 8 / 0
Wszystko zależy od dawki, przecież pewnie nie ćwierć gieta w instalację... A co do psychologicznej pomocy - jest sezon na grzyby, serio, tylko z kimś doświadczonym i mądrym zjeść. Psychodeliki potrafią ułożyć w głowie. ayahuasca na przykład.
  • 260 / 4 / 0
Chuja mieszkałem z bulimiczką przez kilka lat to wiem/widziałem co nieco o tej chorobie, żadne środki nie pomogą bez terapii i wsparcia rodziny (mówię tutaj o prawdziwej bulimii). Ja rozumiem że to hyperreal, ale szamany chujemuje grzybki i ritaliny z tego nie wyleczą.Także psycholog i terapia, i zmień psychiatre bo na dłuższą mete to prędzej skończysz w ośrodku z dodatkową schizofrenią.
  • 124 / 2 / 0
pikolo pisze:
Wszystko zależy od dawki, przecież pewnie nie ćwierć gieta w instalację... A co do psychologicznej pomocy - jest sezon na grzyby, serio, tylko z kimś doświadczonym i mądrym zjeść. Psychodeliki potrafią ułożyć w głowie. Ayahuasca na przykład.
A jakie zamieszanie w niej potrafią zrobić.
  • 5 / / 0
Nie cho, chodzę na terapię od 3 lat i jeśli chodzi o stan psychiki to raczej polepsza jest, gorzej z objawami.
Uwaga! Użytkownik mo-o nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 6 • Strona 1 z 1
Artykuły
Newsy
[img]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci

Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.

[img]
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka

W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.