Mówisz, że nie masz siły i chęci, bo tak jest wygodniej. Ale to tylko pozory - wygoda, która płynie z powolnego gnicia i degeneracji płynie tylko i wyłącznie z przyzwyczajenia i lenistwa.
Uwierz, że naprawdę szkoda życia. Życie jest przepiękne, cały czas, tylko człowiek sobie wmawia, że jest chujowo, by się usprawiedliwić. Werteryzm i tarzanie się w żalach już jest passe, dekadenci powymierali i coraz mniej ludzi chce się od nowa bawić w ten sposób, popełniać te same błędy. Nie lepiej, chociaż raz, ominąć ten cały niekonkretny syf i miękkość dorastania? Lepiej sobie spierdolić życie i pozostać na zawsze nastolatkiem? KOMOON
Jest żywa ale wygląda tak samo jak przeszłość więc nadal to samo, zagubienie i łatwiejsze życie poprzez dragi.
Może i lepiej ale nie widze obecnie swojego życia bez dragów, każdy problem wywołuje u mnie rozstruj psychiczny, bez opiatów to chyba bym w depresje wpadła.
Widziałeś mnie? Rozmawiałeś ze mną? Nie! To ładnie prosze daruj takie teksty..
jest zapomnienie wiec jest ok.
Ale o czym zapominasz, koncentrując się na sobie? Jedyne, o czym możesz zapomnieć, to świat (którego przecież jestem nierozłączną częścią, do którego cały czas, chcąc nie chcąc, pozostajesz w relacji). Ale przecież świat jest piękny. A czy Ty jesteś piękna, według obrazu, który tworzysz na temat siebie? Przypuszczam, że dużo goryczy w tym obrazie, ergo: w stronę czego warto się kierować? W stronę zubażającej egzystencję przyjemności, płynącej z opiatów? Twoją egzystencję, która już teraz - jak wnioskuję - nie jest najlepsza.
Jest żywa ale wygląda tak samo jak przeszłość więc nadal to samo, zagubienie i łatwiejsze życie poprzez dragi.
Więc martwe wygląda tak samo jak żywe? Spójrz na trupa, a potem spójrz na żywego człowieka. Na przykład w lustro - spójrz - ŻYJESZ. Teraz żyjesz. Trupy to przeszłość, nie żyją. Zauważ, że TERAZ! Teraz, kiedy czytasz słowo "teraz", jest teraz! Właśnie teraz! Zobacz, jak to teraz płynie, jak nieustannie się zmienia. A przeszłość istnieje tylko w Twojej głowie - jest martwa, i niezmienna już, zapisana.
Spójrz w to teraz! Teraz nie ma żadnych problemów. Nie ma zagubienia -jest po prostu chwila obecna, która jest wieczna. :)
Może i lepiej ale nie widze obecnie swojego życia bez dragów, każdy problem wywołuje u mnie rozstruj psychiczny, bez opiatów to chyba bym w depresje wpadła.
A obecnie nie jesteś w depresji? Większość ludzi, jak mówił Thoreau, przeżywa życie w cichej rozpaczy. Czy jesteś szczęśliwa?
Problemy wywołują rozstrój, bo tak naprawdę cały czas jesteś rozstrojona. Biorąc narkotyk, tonąc w przyjemności, dystansujesz się od tego rozstrojenia, ale ono nie znika - tak jak śmieci zamiecione pod dywan nie znikają. Jest ich coraz więcej, dywan jest coraz bardziej wybrzuszony...nie znikną. A raz zamieciesz i masz je z głowy - to nie takie straszne. Ludzie uciekają od czegoś, bo wyobrażają sobie, że to coś ich pogrąży. I potem, gdy się konfrontują z tym czymś, to raczej wyobrażenia o tym ich pogrążają, a nie sam "problem". Jak sobie coś uporczywie, cały czas nazywasz "straszne!" "nie dam rady!" "nie do przejścia!" to sama w to wierzysz. A może rzeczywistość jest inna!
No, nie będe produkował się już. Ale serio, nie warto się w to bawić, tysiące próbowało, i potem żałowało.
Nie zesraj sie kurwa
Giń prostaku.
Przeszłość wygląd tak samo jak terażniejszość, nie ma jakiś dużych zmian w moim życiu , cały czas te same cele, te same wartości i założenia od dłuższego czasu. Wiem teraz jest szansa zmienić coś, teraz a nie kiedyś.
Ja zdaję sobie sprawe z tego wszystkiego .. gdy w to wchodziłam najpierw było czytanie zeby mieć świadomość w co się pcham, ale nie odstraszyło mnie to, pokusa pierwszego razu była silniejsza.
Staram się odcinać na jak najdłuzje, gdy wracam do rzeczywistości robie coś dzieki czemu choć w jakimś stopniu zajme pozytywnie mózg zeby nie myśleć o tym co złe.
PS: Jesteś jakims psychologiem, czy poprostu Ci żal ludzi?
Jest kasa, jest towar, co będzie dalej nie wiem, narazie nie martwię się o jutro. Co będzie za rok to się zobaczy.. będe myśleć o tym za rok. Żyje teraźniejszością, nie przeszłością ani przyszłością.
Czy cokolwiek ma jakies znaczenie?
OCZYWISCIE, ze nie :cheesy:
BrightestStar pisze: I czegokolwiek by ktoś tu nie napisał to nic nie zmieni. Ty nie potrzebujesz pomocy, nie chcesz jej. Ty chcesz tylko płakać nad swoim losem. A nic nie robisz, nie próbujesz nawet by go zmienić
Ale nie mozna było tego normalnie tak jak Ty, a nie wyjeżdzać z jakimś debilnymi tekstami? Nie stać na minimalnie przemyślenie zanim się coś napisze..?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Konopie w leczeniu demencji. Naukowcy wskazują dwa związki
Doustna kombinacja oczyszczonego THC i CBD istotnie zmniejsza pobudzenie u seniorów z zaawansowaną demencją – wynika z badania LiBBY zaprezentowanego na konferencji Alzheimer’s Association International Conference w Londynie.
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty
>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.
