w innym mieście poszedłem na balety pochlałem pocpałem później była jakaś bójka dostałem butelką straciłem przytomność obudziłem się na przystanku bez grosza bez niczego siedziałem myśląc co się stało przechodzi jakiś koleś pijany zagadałem go czy nie ma szluga dał i zaczeliśmy gadać zaprosił mnie do siebie na chate postawił chlanie pozwolił przenocować i rano dał na bilet i flaszkę na drogę
podczas powrotu myślałem sobie czy to nie był taki 'anioł stróż mój'? ogólnie po tej akcji wierzę jeszcze w człowieczeństwo
ogólnie 'anioła stróża' wielokrotnie spotykałem inna taka nietypowa sytuacja czekam na autobus do domu brakowało mi 2zł i lukałem czy jakiś znajomy nie idzie jakiś pijany koleś podchodzi przedstawia się jako komendant policji czy coś takiego ja że wtedy byłem trzeźwy to olewałem go gadał ze czeka za znajomymi z pracy i pochlał sobie i spytał mnie czy wypije z nim no wiadomo odpowiadam poszliśmy do sklepu pytał mnie co chcę do picia to kupił flaszkę żubrówki cole i czipsy wypiliśmy za dworcem później dołożył te 2zl i pojechał gdzieś
pachwina otwarta
cpanie jak tlen
pierwsza mysl
i pierwszy krok
chwiejne schody
stoję poluje na jelenia
dawno uciekly ostatnie marzenia
Der Reichsspritzenmeister
bylem z 2godziny tam wsiadam w pociąg do wawy poznałem kolesi nachlaliśmy się na dworcu gdzieś na Pradze pijemy za garażami
The Cane pisze:Kolego, trzymaj luzzz, wczoraj "pochowałem" przyjaciela. Żaden żart. Miał na imię na "L" po prostu.leming pisze:Jeżeli to żart zemnie to spierdalaj lamusie mam stara szwedzką klawiaturę i nie mam pojęcia jak tu kurwa nawiasy cipo się robi,wkurwia mnie takie czepianie się byle interpunkcji ćpun ze słownikiem w dupie.
L [*][/b]
edit:
Gwiazdka to u nas, w Polsce ;] , takie coś, co się wstawia w opisach na NK albo Gadu kiedy ktoś umrze (metafora krzyża, albo nieba, huj wie).
A w ogóle cały tamten post był w miarę oczywistą samokrytyką.
Władek pisze:885Podejrzewam, że okolice dworca wileńskiego, tam są garaże, a i do Wyszkowa można stamtąd dojechać. Sam tam kiedyś piłem, ale trzeba uważać, sporo policji się kręci. A tak przy okazji to dobre zioło w tamtej okolicy kiedyś było.bylem z 2godziny tam wsiadam w pociąg do wawy poznałem kolesi nachlaliśmy się na dworcu gdzieś na Pradze pijemy za garażami
Na którymś z poprzednich tripów, podczas mega fazy kanar wypisywał mi mandat w autobusie. Niesamowitą trudność sprawiło mi wymyślenie fałszywych danych (zostawiłem portfel w domu, coby nie zgubić), w wyniku czego nazwisko i rok urodzenia były prawdziwe. ;-) Jego japa wyglądała kosmicznie, przez chwilę miałem wrażenie jakby też się czymś naćpał.
Innym razem na grzybach (w tym momencie przytoczę kawałek mojego tr
(...) Przeszliśmy przez pola uprawne i znaleźliśmy się z powrotem w lesie. Przystając co chwilę przy jakichś drzewkach, roślinach wokół mokradła czy innych duperelach doszliśmy do źródełka, gdzie spotkaliśmy dwie starsze panie, K. nawiązał rozmowę (być może niedokładnie przełożona)
(K)-Dzień dobry!
(Pani)-Dzień dobry.
(K)-Przyszły panie po wodę? Dobra woda tutaj jest.
(P)-Nie, my na spacer z pieskami, jak tam chłopcy, byliście na grzybach?
-O taak, byliśmy.
(P)-I co, spotkaliście jakiegoś?
-Grzyba??
Niezły zbieg okoliczności
Plusy: sporo ławek, na tyle dużych, że można się spokojnie pierdolnąć i leżeć wpatrzony w niebo, ciekawe zwierzaki tam grasują( w znaczeniu biegają, chociaż kto je tam wie ;-)) , widziałem jelonka(lub sarenkę) i lisa, wiewiórki to wiadomo standard w takich miejscach.
Minusy: sporo bydła może się kręcić, bo z jednej strony jest kilka bloków, do tego z ciszą jest średnio bo niedaleko jest Centrum Handlowe Targówek i ruchliwa ulica. Jest tam też jednostka wojskowa :-D
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
Trump podpisuje nakaz przyspieszenia badań nad lekami psychodelicznymi
Trump podpisał w sobotę rozporządzenie wykonawcze mające na celu złagodzenie ograniczeń badawczych dotyczących leków psychodelicznych, takich jak psylocybina i LSD, dążąc do przyspieszenia badań nad ich potencjałem w leczeniu chorób psychicznych.
Zanieczyszczenie wody kokainą zmienia zachowanie łososi na wolności
Pod wpływem zawartej w ściekach kokainy, a zwłaszcza jej metabolitu, młode łososie atlantyckie pływają dalej i rozprzestrzeniają się na większą odległość – informuje pismo „Current Biology”.