4-MMC, M-CAT, metyloefedron
Więcej informacji: Mefedron w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 7851 • Strona 328 z 786
  • 176 / 5 / 0
Prawie racja, prawie bo zmiany temp będą wolniejsze mimo wszytko jeśli termos bedzie przez kilka dni w temp +30 to w nim też bedzie +30.

Jeszcze jedno, ma to znacznie czy przechowujesz go w niezmiennej temp 30 C, 20 C -20 C,

Lepsze zmienne -5 do -20 C, niż niezmienne +20 C. :D
  • 1041 / 4 / 0
Jezu, jakie to chujostwo... I chciałoby się więcej, więcej, więcej, jeszcze, jeszcze i... tak w kółko na okrągło. It's the devil in disguise. :-/
Ostatnio zmieniony 07 sierpnia 2010 przez Opia, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 54 / / 0
Dobra, znalazłem już na tym forum sposób, który wg mnie pasuje do mefedronu, Wklejam, bo może nie każdy zainteresowany znajdzie.
murtibing pisze:
Na forum bardzo często pojawia się pytanie w jakich warunkach przechowywać RC. Murti-Bing postanowił opisać to w jaki sposób robi się to w laboratorium. Na szczęście nie potrzeba w tym celu żadnego specjalistycznego sprzętu i każdy w domu może zabezpieczyć swoje ulubione substancje przed "zepsuciem".

Co nam będzie potrzebne?
- Plastikowy lub szklany pojemnik. Idealny byłby eksykator, ale pojemniki na śniadanie też mogą być
- Woreczek strunowy z RC lub lepiej szklany pojemniczek z RC
- Substancja używana do suszenie najlepiej w granulkach, ale może być proszek (bezw. MgSO4, bezw. CaCl2). Zabezpiecza RC przed dostaniem się wilgoci.
- lodówka

Do plastikowego pojemnika (eksykatora) sypiemy naszą substancję osuszającą. Nie należy przesadzać. Wystarczy warstwa o grubości kilku minimetrów na dnie pojemnika. Do tego wkładamy szczelnie zamknięty woreczek (najlepiej zapakować w dwa woreczki) lub jakiś inny pojemniczek z RC i szczelnie zamykamy eksykator, który z kolei umieszczamy w lodówce lub jeszcze lepiej w zamrażalniku.
btw. już tydzień bez mefedronu. Dopiero koło wtorku planuję jakiś meeting uskutecznić, ciekaw jestem czy ta tygodniowa przerwa da chociaż jakieś małe efekty...
  • 2775 / 39 / 0
Jeżeli chodzi Ci o zbicie tolerancji to w niewielkim stopniu. Pierwsza dawka może i rzeczywiście będzie mniejsza, lecz bardzo szybko wrócisz do poprzednich- zapewne dużo wyższych %-D
Uwaga! Użytkownik BS nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 329 / 6 / 0
Jak dla mnie mef nie jest aż tak bardzo uzależniający jak sądziłem, śledząc ten wątek. Chociaż wyobrażam sobie jak można się przyzwyczaić do takiej fazy. Ogólnie daję mu ocenę taką jak alkohol+mj, którą też bardzo lubię. Ale nic ponadto. Fajnie się bierze razem z innymi osobami, jest sympatycznie i spora dość charakterystyczna empatia. Zawsze jest jakaś odmiana :cheesy: przypuszczam, że jakbym brał więcej to przyzwyczaiłbym się do substancji i pewnie z czasem bardziej polubił (miałem tak trochę w przypadku mj).
W sumie stestowałem różne dawki, ale 1g wystarczył mi na prawie 3dni (wieczory). Warto było spróbować, wypróbowałem też miks z baclo, nic w sumie specjalnego, ale mef wtedy robi dużo mocniej, lepiej trochę zmniejszyć dawkę. Jest to też takie trochę podobne do zolpi (baclo+mef), podobnie miałem kiedyś właśnie po większej ilości zolpi i paru piwach, z tym że kombinacja z mefedronem oczywiście dużo przyjemniejsza. Wydaje mi się, że to mef po prostu zadziałał silniej i dlatego miałem trochę psychodelę - w sumie mogę się mylić, wziąłem też wyraźnie mniejszą kreskę. Sama euforia z baclo w tym przypadku nie zsumowała się z mefedronową, a jedynie mef zadziałał silniej - takie mam tylko odczucia. Pamięć też trochę szwankowała, ale u mnie to częste ^_^
  • 353 / 1 / 0
ostatnio szedlem ulicami warszawy z posepna mina, bo moje dwa dotychczasowe zrodla mefa kaput (tzn. jedno ['], drugie wyjechalo)
(swoja droga - ktos na pm moze zarzucic jakies sprawdzone dobre wyjscie z tej sytuacji;P)

az tu nagle!

podjechala do mnie rozneglizowana blond pieknosc na scigaczu suzuki i pyta, czy chce mefa po podwojnej krystalizacji!

i teraz takie pytanie (do cenzury : nie o mefa nawet!) - jesli ktos sie z ta kobieta juz kiedys spotykal, zna ja...to warto nawiazywac z nia znajomosc?
  • 329 / 6 / 0
A skoro pytasz to z jakich okolic jesteś?
  • 2129 / 31 / 0
Green Hulk pisze:
Fajnie się bierze razem z innymi osobami, jest sympatycznie i spora dość charakterystyczna empatia.
Ta empatia to dla mnie większy minus niż plus. Na mefie ma się nastrój jakby chciało się zbawić cały świat i mówić każdej napotkanej osobie, że się ją kocha. Czasami można jednak powiedzieć za dużo. Rzeczy, których raczej nie chcielibyśmy powiedzieć. Potem na zjeździe byłem na siebie wkurzony, że palnąłem jakąś głupotę, albo zobowiązałem się do czegoś na co nie miałem w ogóle (po otrzeźwieniu) ochoty.
  • 176 / 5 / 0
Tripuj samemu, plecak z całym ekwipunkiemi, mp3 mnustwo wolnego czasu i naturka
  • 54 / / 0
Dla mnie tripy samemu nie wchodzą w grę. Ziomek poszedł po kurtkę, byłem dwie minuty sam na fazie a już kminiłem co tak długo go nie ma, chciałem dzwonić żeby się pospieszył, itd. Nie widzę jakoś tej bani gdy się jest w pojedynkę. Muzę co prawda słuchamy, ale leci ona zawsze w tle do zajebiście ciekawych rozkmin (nawet najgłupsze tematy da się kminić od podszewki). Po prostu ja mam wtedy ogromną potrzebę gadania. I dlatego nie uważam by był to dobry drag na imprezy, już nie wiem czy nie lepiej fetę zajebać, przynajmniej nie zasypę dupy anegdotami ze swojego życia, ani nic.

A co do empatii, nie przesadzałbym. Fakt, chcesz ludziom gadać dużo rzeczy, ale dlatego ja ćpam to gówno z dobrymi ziomkami i nigdy nie żałuję nawet jeśli za dużo powiem, bo wiem że oni to zruzumieją. Po prostu wszystko zależy od dobranego towarzystwa, jeśli chcesz to ćpać z pierwszym lepszym kolesiem, to musisz co chwila gryżć się w język, a to moim zdaniem psułoby jazdę.
ODPOWIEDZ
Posty: 7851 • Strona 328 z 786
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.

[img]
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków

Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.