Redeemer666 pisze:Witam.
Jeśli chodzi o minusy to rozpierdala przegrody, jak snifnąłem pierwszą kreskę to myślałem że mi nos odpadnie, piekło skurwysyn. Na palec też brałem i popijałem, smak ohydny - coś jak palony plastik pomieszany ze zgniłym kaczym jajcem.
Godzinę po ostatniej kresce zaczął się koszmarny zjazd, o 20 zasnąłem porobiony jointem i browarem. Na drugi dzień samopoczucie niby spoko, ale fizycznie chujowo się czułem. Dziś mija trzeci dzień i czuje się w miarę normalnie. Jak będę miał czas w te wakacje wybrać się na dancefloor to skuszę się jeszcze raz na Mefa.
Ps jedna uwaga czemu na pierwszy raz zalecają tylko 100mg??
Ja po cześci przypadkiem ( zapchana sniferka) wchłonołem od razu całe 250mg.. i nie żałuje , w sumie to mogło by być tez nieco wiecej tak ze 300-350 max.
Lubie gdy nie ma jeszcze skakania obrazu a już spływa na banie ten spokój i pojawiają sie lekkie CEVy czyli jakieś 80-100 mg maks.
Nie wiem o co chodzi z tą tolerką mnie tam za każdym razem klepie tak samo, ale robie średnio 2-3 tygodniowe przerwy.
btw. też macie tak, że gdy schodzi z was mef i akurat śpicie, to budzą was straszne skurcze? Dopóki nie zacząłem zażywac diazepamu na sen, to owszem, udawało mi się zasnąc, ale nie było przypadku, by nie obudził mnie skurcz. Przeważnie była to łydka.
Jest większy sens zarzucac to oralnie? Nie mam jakiś większych przeciwskazań do sniffu, szczerze to nawet to lubię, ale działanie przy podaniu oralnym różni się znacznie od sniffu? Nieraz wcieram w dziąsła pozostałości, ale to za małe dawki, by miec rozeznanie.
bartus pisze:Dopóki nie zacząłem zażywac diazepamu na sen, to owszem, udawało mi się zasnąc, ale nie było przypadku, by nie obudził mnie skurcz. Przeważnie była to łydka.
Mówię całkiem poważnie, dwa dni i skurcze przejdą.
I takie pytanie z innej beczki, bo całego tematu już raczej nie dam rady przejrzeć, jak to jest z mefedronem, a właściwie wpływem na naczynia krwionośne - lepiej walić mniejsze kreski w krótki odstępie czasu aż wyjebie, czy większe? Kiedy wychodzi, że więcej substancji się wchłania? Bo tak się składa, że eksperymentuję z tą substancją od jakiegoś czasu, ale zawsze waliłem raczej sowite szczury.
matthiew666 pisze:Potas żryj! Razem z magnezem i witaminą B6, ułatwiającą wchłanianie magnezu.bartus pisze:Dopóki nie zacząłem zażywac diazepamu na sen, to owszem, udawało mi się zasnąc, ale nie było przypadku, by nie obudził mnie skurcz. Przeważnie była to łydka.
Mówię całkiem poważnie, dwa dni i skurcze przejdą.
Ma racje i chyba sam mef nie ma z tym nic wspólnego. Ja ak kiedyś miałem i nie miało to nic wspólnego z żadnymi RC/narko.
Skurcze to efekt odmineralizowania organizmu.
bo normalni ludzie po 250-300 mają po tym taki rozpierdol że cięzkjo to podciągnąć pod dobrą klepe. Oczopląs, wszystko popierdala przed oczami, rzyganie, rozjebanie, roztrzęsienie, taki nieogar że można autentycznie pożałować.
Lubie gdy nie ma jeszcze skakania obrazu a już spływa na banie ten spokój i pojawiają sie lekkie CEVy czyli jakieś 80-100 mg maks.
Czytaj więcej na: http://talk.hyperreal.info/posting.php? ... z0vgu6zEnL
Najlepiej raz a dobrze, walenie czegoś po trochu w więszości uważam za marnowanie środka (zależy od substancji)
Co do oralu sam sie do niego przekonałem jest zdecydowanie łagodniejszy i przyjemniejszy. Polecam
A najbardziej oral plus po 45 minutach mały sniff. to jest najlepsza opcja.
bartus pisze:
A najbardziej oral plus po 45 minutach mały sniff. to jest najlepsza opcja.
05g-0,8g (miałem wagę ale już najebany byłem i nie pamiętam) - oral i sniff ! Mistrzostwo. Tak mnie na solarze w chałupach wyjebało ,że mało przytomności nie straciłem ;) Kurde niech mi mefa nie delegalizują! Mój aktualnie najlepszy drag. ;( Właśnie teraz się namefiłem i jeśli już nigdy nie uświadczę tego stanu to się potnę w kiblu! :P
bartus pisze:
A najbardziej oral plus po 45 minutach mały sniff. to jest najlepsza opcja.
opia375 pisze:A kto mi powie jaka na oko powinna być kreska ok. 100mg? Nigdy nic tak nie dzieliłam, więc się nie orientuję.
podziel gram 10 i zapamiętaj widok;
no inaczej nie potrafię wytłumaczyć
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.