Koleżance, która ostro przesadza przestały poprawnie pracować nerki, przepłukali ją kroplówką, dali antybiotyk i wyszła ze szpitala, kupiła dyszkę
Dostała wysokiej gorączki - 39st, było jej niedobrze, bolała ją głowa, brzuch, nudności, wymioty, kłopoty z wysikaniem się. Potem pojechała do szpitala i powiedzieli jej, że ma mocno naruszone nerki i musi na nie uważać, dodatkowo leukocyturia, czyli zakażenie dróg moczowych.
edit: 19, jest strasznie wjebana i nie umie sobie poradzić. Zresztą koleżanka z niej taka, że zawsze ma minimum dyszkę w domu i można odkupić, ratować od mefa jej nie chcę (ale mam trochę wyrzuty sumienia, bo ja jej zaproponowałem pierwszą kreskę w życiu)
hera03 pisze:powinnam robić jakąś przerwę po przyjmowaniu antybiotyku przed mefieniem?
Przypisy
powinnam robić jakąś przerwę po przyjmowaniu antybiotyku przed mefieniem?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
