Więcej informacji: DOx w Narkopedii [H]yperreala, TMA w Narkopedii [H]yperreala
....to się rymuje sie czy mi się zdajesie?
pokolenie Ł.K. pisze:Czyli tak czy siak, warto mieć na uwadze, by ze wszystkich dostępnych na kartonach substancji, na ważkę uważać najbardziej.
....to się rymuje sie czy mi się zdajesie?
Poniekąd by sie zgadzało po opisach działania że to ten drugi izomer, ale im więcej czytam o b-df'ie tym bardziej mi sie wydaje, że Pan A. miał na kartonach coś innego...
Bo brałem to ustrojstwo dwa razy raz jednego i raz dwa papiery, a nie równało sie to do np 20mg 2C-E doustnie czyli niby nie dużo (oral na naprawde mocny trip potrzebowałem zawsze 30-40mg).
Ci co wiedza co na kartonie jest moga sobie uważać, ale są tacy co to chujstwo ze względu na cene zaczną puszczać jako kwas i jeszcze w przyszłości napewno nie jedno nieszczęście sie zdarzy...
pokolenie Ł.K. pisze:Dla mnie to było zupełnie to samo co miał kiedyś inny S ;-) przedawca, a co wszyscy wtedy uważali za ważkę izomer nr 1. Wtedy, kiedy nie słyszało się jeszcze za bardzo o innych substancjach na kartonach.
Wiem, że na pewno pojawi się w moim organiźmie alkohol, nikotyna i mj [moze jakies beta-ketony, kto wie]. Zastanawiam się, czy nie będzie wysokiego prawdopodobieństwa na jakieś uszkodzenia fizyczne. Do tego czy przy mixach nie jest zbyt niebezpieczne. Trochę się nastraszyłem waszymi wypowiedziami o ludziach, którzy mieli problemy po BDF.
Do tego pytanie; czy będę w stanie ogarnięty rozmawiać z kimś tak, aby nie poznał mojego stanu?
No i czy warto brać to, czy poszukać czegoś innego
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
