Legalizować? Tak, ale pod pewnymi obostrzeniami. marihuana nie powinna być dostępna jak bułki i mleko, raczej tak jak alkohol – w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach, sklepikach. Dlaczego? Przede wszystkim po to, żeby zlikwidować czarny rynek i utrudnić dostęp nieletnim. Poza tym zarobi na tym budżet państwa. No i jest to szlachetna roślina, z której można robić papier, materiały, nawet ocieplać nią domy. Przecież to absurdalne, żeby zabraniać rosnąć roślinie.
Jeśli bardzo chcecie zaistnieć w jakiejś gazecie typu "Fakt" to dobrym rozwiązaniem jest zgłoszenie się do redakcji darmowych gazet rozdawanych codziennie rano tj. Echo miasta, Metro etc. Jestem pewien, że jeśli sprawa zostanie ciekawie przedstawiona są oni w stanie przeprowadzić wywiad i napisać artykuł.
Pozdrawiam!
A prubował sie ktoś dodzwonić do szkła kontaktowego? na TVN24 pon.-pt. o 22 przez godzine gada se 2 ludzi pacząc na polityczny i nie tylko dzień z przymrużeniem oka. Można tam zadzwonić i przez minutke (czasem sie może udać troche dłużej gadać bąć składać monolog) i można powiedzieć coś o legalizcjii, tylko lepeij sie powstrzymywac od przekleństw bo Cie rozłączą.
Legalizować? Tak, ale pod pewnymi obostrzeniami. marihuana nie powinna być dostępna jak bułki i mleko, raczej tak jak alkohol – w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach, sklepikach. Dlaczego? Przede wszystkim po to, żeby zlikwidować czarny rynek i utrudnić dostęp nieletnim. Poza tym zarobi na tym budżet państwa. No i jest to szlachetna roślina, z której można robić papier, materiały, nawet ocieplać nią domy. Przecież to absurdalne, żeby zabraniać rosnąć roślinie.
to by było dobre: kilka osób w mieście by rozdawało metro, a do tego dodawało by sie takie artykuły na jakiejś kardce A4.
Inaczej mogliby mieć jakieś problemy..
A prubował sie ktoś dodzwonić do szkła kontaktowego? na TVN24 pon.-pt. o 22 przez godzine gada se 2 ludzi pacząc na polityczny i nie tylko dzień z przymrużeniem oka. Można tam zadzwonić i przez minutke (czasem sie może udać troche dłużej gadać bąć składać monolog) i można powiedzieć coś o legalizcjii, tylko lepeij sie powstrzymywac od przekleństw bo Cie rozłączą.
Lubie od czasu do czas pooglądać obiektywnego zdania na temat polityki. Prowadzący (ten młodszy) jest czasami tak zakręcony jakby przed chwilą zarzucił coś ciekawego. Myślę, że to bardzo dobry wątek do takiego programu.
NIech ktoś mądry napisze se jakiś dobry text abyzrobić minutową przemowe i sie umuwimy kto i kiedy zadzwoni, oczywiście może być problemy bo można sie nie dodzwonić bo to jest popularne.
Legalizować? Tak, ale pod pewnymi obostrzeniami. marihuana nie powinna być dostępna jak bułki i mleko, raczej tak jak alkohol – w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach, sklepikach. Dlaczego? Przede wszystkim po to, żeby zlikwidować czarny rynek i utrudnić dostęp nieletnim. Poza tym zarobi na tym budżet państwa. No i jest to szlachetna roślina, z której można robić papier, materiały, nawet ocieplać nią domy. Przecież to absurdalne, żeby zabraniać rosnąć roślinie.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Nastolatki po konopiach wolniej rozwijają pamięć. Wyniki z kohorty ABCD
Amerykańscy badacze śledzili ponad jedenaście tysięcy dzieci od dziewiątego roku życia aż do siedemnastego. Ci, którzy w międzyczasie zaczęli używać konopi, wolniej rozwijali pamięć, uwagę i szybkość przetwarzania. Różnice narastały z czasem, ale badanie nie dowodzi związku przyczynowego.
Chcą zakazać reklam alkoholu w Polsce. Może to być też koniec dla promocji 12+12
Trwają zaawansowane prace nad zmianami w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Wspólny projekt przygotowany przez Lewicę i Polskę 2050 zakłada całkowity zakaz reklamy alkoholu, a także zakaz jego promowania w sklepach. Co to oznacza?
Marihuana w Norwegii — odrzucona reforma i to, co zrobiły sądy
Norwegia odrzuciła dekryminalizację w parlamencie, a rok później jej Sąd Najwyższy w praktyce złagodził karanie za posiadanie na własny użytek. To rzadki przypadek, w którym sądy poszły dalej niż ustawodawca.