Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 47 • Strona 1 z 5
  • 180 / 2 / 0
Witam

Czy ktoś z Was wie może, jak metabolizowany (jeśli w ogóle) i wydalany z organizmu jest sulfogwajakol (zawarty w Thiocodinie)? Oraz jaki jest jego czas półtrwania na przykład?

Bo w internecie mało jest stron zawierających jakiekolwiek informacje o nim samym, nie mówiąc już o jego metabolizmie... :/

Sądząc po strukturze chemicznej, może być desulfonowany po prostu do gwajakolu... Ale on z kolei nie jest chyba zbyt zdrową substancją w takich ilościach, jakie mogłyby powstać po zastosowaniu odpowiedniej dawki thiocodinu... :/ :/

Choć może być też i tak, że jon gwajakosulfonianowy, dzięki znakomitej rozpuszczalności w wodzie (jak chyba wszyskie kwasy sulfonowe i ich sole z metalami takimi jak potas), jest dość szybko, i bez przesadnych przemian, usuwany przez nerki... Dlatego, na wszelki wypadek, zachęcam do picia dużych ilości płynów jeżeli ktoś zdecydowałby się na rekreacyjne stosowanie Thiocodinu - do którego to zachowania oczywiście nie zachęcam.

Pozdrawiam, może jednak ktoś coś wie na ten temat więcej?
Uwaga! Użytkownik Elkaudylio nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 685 / 10 / 0
Elkaudylio pisze:
Witam

zachęcam do picia dużych ilości płynów jeżeli ktoś zdecydowałby się na rekreacyjne stosowanie Thiocodinu - do którego to zachowania oczywiście nie zachęcam.
Może na 2 dzień, tego samego dnia kiedy się ugrzejesz, będziesz miał w dupie picie.
Też się kiedyś bałem sulfosyfu, ale jak zauważyłem że żyję to przestałem się bać.
W ogóle to o chuj Ci chodzi ? Masz zamiar wpieprzać thio całymi pudłai ? :nuts:
  • 180 / 2 / 0
sortis pisze:
Też się kiedyś bałem sulfosyfu, ale jak zauważyłem że żyję to przestałem się bać.
No takie podejście też ma jakiś sens... ;]
sortis pisze:
W ogóle to o chuj Ci chodzi ? Masz zamiar wpieprzać thio całymi pudłai ? :nuts:
Nie no, oczywiście że nie, skądże. Używam go zgodnie z instrukcją tzn. ulotką, czyli 1 tabletak na raz popita szklanką płynu... ;-) %-D

Chodzi mi o informacje na temat farmakokinetyki sulfogwajakolu potasowego (bo pod taką postacią występuje on w tym preparacie) - bo fakt, iż jest on stosowany przez producenta w takich ilościach jednocześnie nie będąc prawie wcale opisanym pod względem farmakologii, jest wręcz nie do pojęcia...
Uwaga! Użytkownik Elkaudylio nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 685 / 10 / 0
pod tym kątem nigdy nie pomyślałem.
Przerażającym jest fakt że tak mało jest kodeiny a tak dużo sulfo %-D
  • 298 / / 0
Powiem tylko tyle: Przez około 1,5 roku zjadłem ponad 6 kilogramów sulfogwajakolu zawartego w Thiocodinie i nie wyrządził mi on absolutnie żadnych szkód.
  • 102 / 1 / 0
Masz zamiar wpieprzać thio całymi pudłai
ja tak robię i póki co jakoś żyję... też bym się chętnie dowiedział, jak długo pożyję w takim razie.
  • 394 / 7 / 0
Qqq111 ja mam podobnie. Przyswoiłem duże ilości sulfogwajakolu lecz nic mi on nie zrobił. Ma ktoś jakieś informacje na temat to niech pisze sam jestem ciekaw. Co wy się tak przejmójecie tym "zabujczym" sulfogwajakolem. Moim zdaniem tchio jest dużo zdrowsze od antka
  • 2011 / 124 / 0
No więc zaprzyjaźniony farmaceuta mówił, że zasadniczo sulfogwajakol nie jest niebezpieczny dla organizmu, nawet jak się wpierdala po te 4 paczki thio, więc i nie metabolizuje się do niczego przesadnie toksycznego. Problemem jest więc nie to, w co się zmienia (albo i nie, nie wiem dokładnie, czy jest metabolizowany), ale sam fakt przyjmowania dużych ilości sulfo i ich drażniącego działania na układ pokarmowy.

Zwróćcie uwagę, że aby koda lepiej się wchłaniała, ćpuny często biorą kode na pusty żołądek. Co za tym idzie, drażniące działanie rośnie. Jeżeli do tego sukcesywnie się głodzicie (brakuje w organiźmie wielu składników odżywczych, jest słabszy) oraz wpierdalacie thiocodin codziennie, może dojść do owrzodzenia żołądka, a w dalszej kolejności do perforacji żołądka, jelita, by może nawet odbytu (to ostatnie to żart). W każdym razie, może być ciężko i nalezy się liczyć z problemami gastrycznymi. Zabić was to nie zabije, ale może skutecznie uprzykrzyć życie.
  • 394 / 7 / 0
Po tchio czasem w odbycie szczypie %-D. A tak na serio nie kwestionuje szkodliwego działania sulfogwajakolu na żołądek ale paracetamol w małych dawkach codziennie przyjmowany jest bardziej szkodliwy. Parasyf szkodzi nie tylko na wątrobe ale, także rozpierdala jelita.
  • 1169 / 17 / 0
ja tam wpierdalam raz na 2 dni ekstrakt z antoniny i prawdę mówiąc wolę zrobić ekstrakcję niż wpierdolić 12gram sulfo.
ODPOWIEDZ
Posty: 47 • Strona 1 z 5
Artykuły
Newsy
[img]
Ucieczka zakończona w jeziorze

Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.

[img]
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści

W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.

[img]
Alkohol wciąż na czele uzależnień w Holandii

Alkohol pozostaje najczęstszą przyczyną leczenia uzależnień w Holandii i odpowiada za 43 procent wszystkich przypadków terapii. Tak wynika z najnowszych danych krajowego systemu monitorowania problemów związanych z alkoholem i narkotykami za 2025 rok.