Dyskusja na temat roślin z rodziny powojowatych, wykazujących działanie psychoaktywne.
Więcej informacji: Powoje w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1765 • Strona 49 z 177
  • 121 / 8 / 0
No za późno, nie dałem spokoju wodnej i mam wrażenie że całe dobre bubu spuściłem w kiblu.
Chyba najlepiej zrobię jak zetrę nasionka i opitolę w całości, z resztą kupiłem na ekesperymenty 50g więc 10 zmarnowane na technikę która mogła odnieść sukces to marna strata.
Jutro zrobię drugie podejście bo dziś zyskałem tylko senność i zwiększenie apetytu D:
  • 1387 / 5 / 0
A zaopatrzyłeś się w coś przeciwwymiotnego? A miałeś jak przeleżeć? A brałeś na pełny brzuszek? :P

Jeśli "opitolisz" w całości to mdłości będziesz miał tym bardziej ;D Zapomniałem dodać że wtedy jak jadłem bez ekstrakcji to na pełny brzuch - mogło to wydłużyć czas ładowania, ale pizdy na pewno nie zmniejszyło :P
  • 121 / 8 / 0
Ja to już szczerze w dupie mam te mdłości byleby w końcu jakiś powój mi zadziałał. Wypiłem powój tak gdzieś 2h po w miarę lekkim posiłku (naleśniki), w brzuchu trochę kręciło ale żeby mocno to nie. Ludzie piszą że wtedy najlepiej się nie ruszać, żeby nie poleciał haft a ja w sumie mogłem hasać jak mała sarenka i nawet śliny się więcej nie ulało.
No i jednak zrezygnowałem z czegokolwiek na wymioty bo pomyślałem że to może mi zasyfić jazdę jakąś chemią czy coś. Co do przeleżenia to zaraz po wypiciu uwaliłem się na łóżko i odpaliłem film.

Dziś skorzystam z Twojej rady bo zaopatrzyłem się w spirytus. Zaleję 10g, dosypię kilka ziaren kwasku i na godzinkę-dwie odstawię do lodówki. Potem wypiję i mam nadzieję w końcu zadziała.
  • 1387 / 5 / 0
No to jeśli nie miałeś ani mdłości, ani fazy to już wiesz, że wszystko spuściłeś w kiblu a w wodzie nie zostało nic ;P

Spirytusu nie musi być dużo, starczy, żeby przykryło nasionka ;)
  • 121 / 8 / 0
Skoro nie piszesz nic o czasie to zakładam, też że z tym jakoś tak się bardzo nie rozminąłem jeśli chodzi o przepis który Ty praktykujesz ale spytam z obowiązku?

EDITED:
A jak to się przerobi to całość można zalać jakimś sokiem bez szkody dla zawartości?

EDITED 2:
Czy to normalne że po ok 45 minutach mdłości robią się delikatniejsze a faza się jeszcze nie wkręca? Czytałem, że mielenie flaków ustaje dopiero gdy zaczyna się trip.
No i musiałem wstać bo na leżącą tak napierdalały mnie łydki że szok. Takie mega skurcze małej partii mięśni. To normalne czy też indywidualnie zaragowałem w ten sposób?
  • 1387 / 5 / 0
To nie działa w ten sposób, że schodzą mdłości i jeb... pizda. Mdłości schodzą i w między czasie powoli zaczyna wchodzić faza.

Z tymi łydkami to dość idnywidualna reakcja, ale wydaje mi się, że w granicach normalności i nie niepokoiłbym się zbytnio tym.

Jeśli zalałeś sokiem to również myślę że nic się nie stało, byleby to nie stało długo w takim roztworze ;)

Chyba nie zdążyłem :P
  • 121 / 8 / 0
No nadal nie wiele się ze mną dzieje poza tym, że po tych 3h od wypicia mieszanki do tych mega skurczów łydek doszły teraz uda więc staram się nie przemieszczać po domu bo kuśtykam a reszta domowników jeszcze nie śpi.
No i dopiero tak jakoś teraz naszła mnie ochota na to, żeby sobie puścić pawia.

A co do efektów jakich się spodziewałem to...to w sumie takowych nie ma.
Zamawiał ktoś nasiona z magicznego ogrodu żeby potwierdzić ich jakość bo może niepotrzebnie ładuję w siebie jakieś gówno które i tak nie zadziała?

Edited:
Dobra znalazłem:
Zauważyłem u siebie dziwną przypadłość fizyczna po zarzywaniu druid fantazy. Mianowicie bardzo bolą mnie łydki,
lsa zwęża naczynia krwionośne, dobrze jest razem z nim przyjmować coś rozszerzającego, chociażby czekoladę czy kakao
Skoro LSA zwęża naczynia to znaczy że jak mnie przezajebiście napierdalają nogi i teraz jeszcze do tego żyły na przedramionach to działa. A skoro działa to dlaczego do jasnej cholery nie mam bomby. Gdyby ta była porównywalna nieprzyjemności jakie przechodzęto ok a tak ):
  • 1387 / 5 / 0
Poczekaj jeszcze. Ja zamawiałem z MO, sądze że jest ok, chociaż purpurea nie jadłem wiecej niż 5g. Ale i te 5g działało jak dla mnie zadowalająco.

Obserwuj jeszcze źrenice. Jak Ci rozjebie znaczy że już działa :P
  • 121 / 8 / 0
Zamówiłem nasiona Ipomoea violacea "mexico" i zeżarłem całą paczkę.
Akutalnie zaaplikowałem sobie 0.5l kakao co było dość głupie ale jakoś przeczekałem ten wirnik w żołądku. No ale przynajmniej chyba podziałało na te zwężone żyły bo ręka już nie boli, a nogi jakby mniej.
A źrenice w normie. Zaczekam jeszcze z pół godziny i jak nie zadziała to ja się chyba poddaję.

EDITED:
I gówno. Tylko żyły na nogach wciąż mnie napierdalają. Są trzy wersje jak dla mnie: wcisnęli mi gówno, LSA nie działa na mnie tak jak powinno (jakaś krzyżowa tolerancja?), powój to placebo.
Sam nie wiem.
  • 95 / 1 / 0
Polecacie nasiona szczególnie z jakiegoś sklepu ? Czy te z magicznego ogrodu są dobrej jakości ?
ODPOWIEDZ
Posty: 1765 • Strona 49 z 177
Newsy
[img]
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę

Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.

[img]
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa

Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.