Osoba X. idzie na przesłuchanie. Nie jest oskarżonym, jedynie świadkiem. Jednak bardzo prawdopodobne jest, że padnie pytanie: "czy brała pani kiedykolwiek narkotyki?". X. nie znosi kłamać i nie przychodzi jej to naturalnie ani nie popiera hasełek typu 'jp'. W swojej pokrętnej logice wywnioskowała, że jeśli powie, że brała kiedyś, dawno, od kogoś obcego, nic nie pamięta i nic więcej nie wie, a nie ma to wpływu na tę konkretną sprawę, to przynajmniej się nie zaplącze w swoich dalszych zeznaniach. (Inne powody X. to fanatyczny pociąg do mówienia prawdy oraz chęć zobaczenia reakcji policjantów. Ale jeśli nie rozumiecie samej argumentacji, nie musicie wnikać.)
Pytania brzmią:
1) Bez dowodów, za samo wyznanie "kiedyś, kilka lat temu coś tam było" nie mogą zrobic nic, prawda li to?
2) Czy to zostaje tylko w aktach tej konkretnej sprawy (która zanosi się na szybkie zakończenie) czy też plącze się jakoś na stałe w aktach tej osoby, zatem mogą to wyciągnąć kiedyś w przyszłości i użyć?
Jeśli się mylę, proszę o sprostowanie.
.M pisze: Sytuacja jest hipotetyczna, ale... miło, gdybyście odpowiedzieli szybko.
Osoba X. idzie na przesłuchanie. Nie jest oskarżonym, jedynie świadkiem. Jednak bardzo prawdopodobne jest, że padnie pytanie]
Mogę się mylić, nie jestem prawnikiem.
.M pisze: Pytania brzmią]
Zależy w jakim charakterze ktoś jest przesłuchiwany. Jeśli jako świadek, to takich zeznań nie można wykorzystać w sensie zastąpienia wyjaśnień oskarżonego. Czyli świadek w sprawie X, jako oskarżony w sprawie Y może złożyć wyjaśnienia zupełnie inne i tych wyjaśnień nie można zastąpić jego zeznaniami w sprawie X. Najlepiej odmówić, by nie mieć postawionych zarzutów składania fałszywych zeznań jako świadek, i powołać się na:
KPK
Art. 174. Dowodu z wyjaśnień oskarżonego lub z zeznań świadka nie wolno zastępować
treścią pism, zapisków lub notatek urzędowych.
Art. 175. § 1. Oskarżony ma prawo składać wyjaśnienia; może jednak bez podania powodów
odmówić odpowiedzi na poszczególne pytania lub odmówić składania wyjaśnień. O prawie
tym należy go pouczyć.
§ 2. Obecny przy czynnościach dowodowych oskarżony ma prawo składać wyjaśnienia co do
każdego dowodu.
Art. 183. § 1. (86) Świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie
odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższa na odpowiedzialność za
przestępstwo lub przestępstwo skarbowe.
Taka informacja może mieć głównie znaczenie w nakierowaniu na zebranie innych dowodów (np. uzasadnić przeszukanie).
To tzw. zakaz dowodowy.
Co innego jeżeli ktoś jest przesłuchiwany w charakterze podejrzanego i wtedy wyjaśnia że brak, kiedy etc... czyli niejako przyznaje się do posiadania.
Zresztą mało osób zwraca na to uwagę (to chyba wynika mitu filmów amerykańskich), ale podstawowym dowodem są przeważnie pierwsze wyjaśnienia podejrzanego !!!
Np. to że znajdą u kogoś narkotyki, wcale jeszcze nie oznacza posiadania, ale jedynie je uprawdopodabnia, dopiero okoliczności (ilość, miejsce) i przede wszystkim jego wyjaśnienia dają razem dowód posiadania.
.M pisze: 2) Czy to zostaje tylko w aktach tej konkretnej sprawy (która zanosi się na szybkie zakończenie) czy też plącze się jakoś na stałe w aktach tej osoby, zatem mogą to wyciągnąć kiedyś w przyszłości i użyć?
CzerwonyJakCegła pisze: Zgadza się, jeśli przyznamy się że kiedyś braliśmy dragi to znaczy że weszliśmy w ich posiadanie, a to już jest karalne.Sparaw pewnie i tak umorzą.
związane z ich zażywaniem albo z zamiarem niezwłocznego zażycia przez
osobę dysponującą nimi, nie jest ich posiadaniem w rozumieniu art. 62
ust.1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U.
Nr 179, poz. 1485 ze zm.).
http://pub.sn.pl/ow3_ik.nsf/0/4e2f09edc ... 20publ.pdf[/quote]
(Inne powody X. to fanatyczny pociąg do mówienia prawdy oraz chęć zobaczenia reakcji policjantów. Ale jeśli nie rozumiecie samej argumentacji, nie musicie wnikać.)
Procentee pisze:Ja pierdolę. Jak ona odnajduje się w dzisiejszym świecie ?(Inne powody X. to fanatyczny pociąg do mówienia prawdy oraz chęć zobaczenia reakcji policjantów. Ale jeśli nie rozumiecie samej argumentacji, nie musicie wnikać.)
Dzięki alvin, PcP i Cegło za odpowiedzi.
CzerwonyJakCegła pisze: Zgadza się, jeśli przyznamy się że kiedyś braliśmy dragi to znaczy że weszliśmy w ich posiadanie, a to już jest karalne.Sparaw pewnie i tak umorzą.
Sama sobie raczej nie zaszkodzisz cokolwiek byś nie powiedziała ale mówiąc prawdę możesz przypadkiem wkopać innych.
Twoje zeznanie jest tylko w aktach sprawy, której dotyczy i nigdzie indziej.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN
Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.

