Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 810 • Strona 6 z 81
  • 1611 / 35 / 0
Nieprzeczytany post autor: Maskaradore »
1) psychoterapia - niektórzy psychologie są zajebiści, szczególnie młodzi po studiach, czasem fajne dupy.
2) farma: Zomiren 2x dziennie 0,25mg SR albo 0,5mg SR + kofeina.
"To co nie zdarza sie nigdy dwa razy, niektórym nie zdarza się nawet raz".
aparat.relaksu@hyperreal.info

Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
  • 835 / 10 / 0
Nieprzeczytany post autor: greenz »

farma: Zomiren 2x dziennie 0,25mg SR albo 0,5mg SR + kofeina.


specjalista od leczenia depresji. ja pierdole :(


Probowalem juz rzucic cpanie, rzucilem na 4 miechy, uprawialem sport, dieta, medytacja (rekreacyjnie) ale powiem, ze gowno mi to dalo.
mozesz sprobowac maksymalnie wkrecic sie w medytacje i nlp, poza tym ZACZNIJ ODNOSIC SUKCESY!!!! jezeli to nie pomoze to pozostaje SSRI + terapeuta. jezeli to nie pomoze to pozostaje jeszcze imao i terapia grupowa.

wiem co jeszcze moze ci pomoc - zalicz z 10 panienek, takich przynajmniej 8/10 do konca tego roku.
Ostatnio zmieniony 07 kwietnia 2010 przez greenz, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik greenz nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 212 / / 0
Nieprzeczytany post autor: mr_obscene »
Probowalem juz rzucic cpanie, rzucilem na 4 miechy, uprawialem sport, dieta, medytacja (rekreacyjnie) ale powiem, ze gowno mi to dalo.
jak rzuciłeś ćpanie na 4 miechy to ciężko powiedzieć, że gówno Ci to dało. Mało kto potrafi odstawić jedną substancje na 4 miechy, a co dopiero wszystkie ;-)

nałóg to choroba nawrotów
Uwaga! Użytkownik mr_obscene nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 19 / / 0
Nieprzeczytany post autor: misiek210 »
DXM jest dobry na depresje ale nie polecam poniewaz w takich stanach szybko idzie się od niego uzależnic.
Uwaga! Użytkownik misiek210 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 7 / / 0
Nieprzeczytany post autor: esoaric »
psycholog ma ta zalete ze bierze wszystko na serio. Przynajmniej ci z ktorymi sie zetknalem
  • 433 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Vombat »
Ja mam nawracające od czasu do czasu stany depresyjne ale już się do tego przyzwyczaiłem, czasem trwa to jeden dzień czasem kilka wtedy luz ale bywa że i dwa miesiące wtedy jest już ciężko przejebane ale kumple, muzyka i ćpanie z umiarem pomagają mi jakoś ogarnąć sprawę. Przyjaciele to naprawdę ważna sprawa w życiu, ważne też żeby mieć jakąś pasję wtedy łatwiej się wygrzebać z dołka, a co do ćpania to zauważyłem że DXM przynajmniej w moim wypadku skutkuje około dwutygodniowym poprawieniem nastroju i zwiększeniem chęci do życia co przeważnie wystarcza mi żeby ogarnąć jako tako swoje życie na pewien czas, a jeśli po 2 tyg wszystko wraca do poprzedniego stanu to trudno nie wrzucam dexa po raz kolejny bo raz tak zrobiłem i skończyło się wyjątkowo beznadziejnym tripem.
Alko w małych ilościach i dobrym towarzystwie również pomaga trochę wrzucić na luz ale zalewanie się w trupa i picie do lustra zdecydowanie pogarsza sprawę. Koda na dłuższą metę potęgowała tylko uczucie pustki i bezsensu w życiu i kończyło się na odliczaniu kiedy znowu pójdę do apteki. Jaranie raczej nie miało określonego wpływu na mój stan czasem było mi lepiej czasem gorzej jednak bez jakichś krzywych akcji. Grzybienia w depresji nie polecam bo można się jeszcze bardziej niefajnie urządzić chyba że jesteśmy świadomi swoich problemów, kompleksów błędów i spierdolonych spraw w naszym życiu bo takie rzeczy lubią wychodzić na jaw gdy jesteśmy zgrzybieni ale jeśli jesteśmy świadomi to można dużo rzeczy dobrze przemyśleć i obrać właściwy kierunek do poprawienia swojego życia, mi akurat grzybowy trip pomógł w pozbyciu się obniżonego nastroju może nie na zawsze na dłuższy czas napewno.
Legalise drugs and murder.

Moje posty to fikcja literacka.
  • 1067 / 206 / 0
Nieprzeczytany post autor: czajnikof »
misiek210 pisze:
DXM jest dobry na depresje ale nie polecam poniewaz w takich stanach szybko idzie się od niego uzależnic.
Z deszczu pod rynne. Chwilowa zajawka- na dłuższą metę pomysł do dupy. A potem co?
Ostatnio zmieniony 13 kwietnia 2010 przez czajnikof, łącznie zmieniany 1 raz.
I don't do drugs. I am drugs.
  • 1692 / 1040 / 7
Nieprzeczytany post autor: CATCHaFALL »
moor1992 pisze:
Chcialbym abyscie polecili mi mniej wiecej najlepszy sposob na depresje, chodzi mi glownie o leki, bez zbednego pierdolenia.
Po mojej wizycie u psychiatry i stwierdzeniu depresji wypisał mi coś, co zawiera mianserynę.
Jako, że jestem dopiero na początku "leczenia", to nie jestem w stanie powiedzieć, czy coś mi to pomaga, czy nie.
Ale jeżeli minie jakiś kawałek czasu i faktycznie zauważę poprawę, to na pewno to tutaj napiszę.
Wiadomo, że na początku leczenia tymi wszystkimi gównami może się pogorszyć, ale cierpliwości, i byle do przodu... :)
Po recenzjach userów, z którymi gadałam na temat tego leku i biorąc pod uwagę żywy przykład, czyli kiedyś moją babcię, która też to jadła, to uczucia mam mieszane, lecz dopóki się sama nie przekonam, to nie uwierzę :P
moor1992 pisze:
Mysle nad psychologiem, ale w sumie wydaje mi sie, ze nie wezmie sobie tego na serio, a jest naprawde zle.
Mam to samo.
Poza tym ciężko samego siebie tak sprecyzować przed kimś pokroju psychologa, żeby doprowadzić go na odpowiednią drogę. A przynajmniej mi przychodzi to z trudnością. Potrafiłabym wypisać wszystkie psycho-dolegliwości, i jestem ich świadoma, jednakże stawiając mnie przed lekarzem z prośbą o przedstawienie problemu zwyczajnie nie jestem w stanie tego zrobić, przyczynia się do tego też nerwica i fobia społeczna, która mnie w znacznym stopniu ogranicza w takich kwestiach.
A na dobrego psychologa trzeba mieć farta. W sumie mogłabym spróbować. Nic nie stracę...
W ogóle był ktoś w takiej sytuacji? Jak to wygląda? Sama rozmowa, dalsze działania, etc...

Aha, dodać mogę jeszcze, że wszelakie problemy z tej dziedziny miały swój początek już pare lat wstecz, gdzie nie miałam kontaktu z jakimikolwiek narkotykami (ale to chujowo brzmi %-D ), potem przez parę czynników i późniejsze ćpanie (w chwili obecnej naprawdę sporadycznie, jeśli w ogóle) to wszystko się pogłębiło, więc czarno widzę jakąkolwiek wizję tego, że mi to przejdzie, mimo tego, że bardzo bym chciała.
Ostatnio zmieniony 19 kwietnia 2010 przez CATCHaFALL, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik CATCHaFALL nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 684 / 11 / 0
Rozmowa z psychologiem wyglada tak, ze to ty masz mowic, a psycholog slucha, ewentualnie zadaje jakies ogolne pytania. Ale To jest raczej monolog, on tylko stara sie zauwazac rozne niescislosci (emocjonalne?) w tym co mowisz i subtelnie zwraca na nie uwage. Jednak generalnie to nie jest tak, ze zaczniesz wszystko opowiadac gosciowi/babce, on to wyslucha, powie jak to naprawic, pochodzisz kilka spotkan i koniec. Rola terapeuty jest maksymalnie ograniczona raczej w tych spotkaniach, nic nam nie narzuca.
Ostatnio zmieniony 19 kwietnia 2010 przez anonimowy_uzytkownik, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik anonimowy_uzytkownik nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1692 / 1040 / 7
Nieprzeczytany post autor: CATCHaFALL »
anonimowy_uzytkownik pisze:
Rozmowa z psychologiem wyglada tak, ze to ty masz mowic, a psycholog slucha, ewentualnie zadaje jakies ogolne pytania. Ale To jest raczej monolog
Niech ssie w takim razie :)
Ostatnio zmieniony 19 kwietnia 2010 przez CATCHaFALL, łącznie zmieniany 2 razy.
Uwaga! Użytkownik CATCHaFALL nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 810 • Strona 6 z 81
Artykuły
Newsy
[img]
Operacja „Kryształ”

Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.

[img]
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem

Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.

[img]
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać

Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.