Głównie chodzi mi o taki aspekty jak:
- działanie psychoaktywne,
- działanie obwodowe (szczególnie przy bodyloadzie i na zjeździe),
- występowanie bodyloadu, zjadu oraz ich siła i charakter,
- efekty uboczne,
Dodałem też ankietę. Dobrze by było jakby każdy uzasadnił swój wybór.
Póki co bardzo ciekawie mnie jedna rzecz - charakter OEVów i zmiany percepcyjne. Na razie z tych związków próbowałem tylko 2c-e. Po tej substancji, jak również po wielu innych psychodelikach występuje falowanie obrazu. Tu moje pytanie, czy podstawa jego powstawania przy innych psychodelikach (grzyby, lsd) jest taka sama jak w 2c-e? W 2c-e określiłbym to jako odrealnienie z zaburzeniami widzenia (np. patrze się na jakiś obraz i nagle od niego odczepia się jedna warstwa, która zaczyna się ruszać - chyba wiecie o co mi chodzi). Ponadto świat, który mnie otacza wydaje się w chuj sztuczny, traci głębię, na tej zasadzie, że np. mam na pulpicie tapetę z pewnym krajobrazem. Gdy oglądam ją na trzeźwo zaczynam sobie wyobrażać, że jestem w tym miejscu. Gdy oglądałem ją na 2ce wydawała się ona tylko zdjęciem w wymiarze 2d. Pytam, bo jeśli wszystkie psychodeliki działają wizualnie w ten sposób, to nie są dla mnie.
Z góry dzięki za cenne wyjaśnienia.
Chetnie poczytam, bo wlasnie sie zastanawiam nad roznicami w obu grupach substancji.
Co do ankiety - tryptaminy jednak gora.
x = x
Za malo ich narazie sprobowalem zeby sie dobrze moc wypowiedziec.
Z tryptamin, to dmt, dpt, 4-aco-dmt, 4-ho-dipt sa tez zajebiste, homipty, homety i inne tez sa spoko, dlatego zaznaczylem opcje nr 3
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
A no i nie pozwolę se na pograniczu nie dopisać = zapomnieć, że przeca bozia dała nam grzybocybinę!!!
W tym wypadku nie moge powiedzieć co jest lepsze. Z tych 4'ech zwiazków wygrywa 2c-e ze względu na głęboką synestezje, mniejsze niz trypt. dawkowanie szczególnie donosowo, długość działania, wizuale, i w połączeniu z DXM'em coś co nawet największym myślicielom sie nie śniło.
Homet ma większy potencjał mistyczny, psychodeliczny i jest bardziej kolorowy.
Acetoksy to empato-smiechogenna bomba zegarowa co wręcz kocham w tej substancji.
Jeśli chodzi o fizyczne aspekty to najgorzej czułem sie po 4-Aco.
Bolała mnie głowa....
Jeszcze dużo rzeczy do przetestowania, więc zdanie dopiero sobie wyrobie w przyszłości ;)
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok
Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
