Więcej informacji: Powoje w Narkopedii [H]yperreala
Czy po grzybach też w pewnym momencie doznaje się tego mistycznego szoku psychicznego jak po LSA?
W piątek, idąc zjarany ulicą, włączyło mi się powojowe odrealnienie (czyli to takie niby zbliżenie, przesunięcie punktu widzenia i wyostrzenie konturów). Czyżby flashback? Nie jestem debilem, to nie był żaden standardowy durny bakenny wkręt. Dodam, iż miałem wtedy kurewski nieogar po joincie na trzech, co mi się praktycznie nie zdarza, normalnie po MJ tak nie mam, jak miałem wtedy. Zastanawiałem się, czy może stuff nie był czymś pryskany, ale innych towarzyszy broni tak nie porobiło.
Btw.
Mógłby mi ktoś krótko omówić różnice pomiędzy LSA, a LSD? Mam dylemat, czy wydać parę dych na kartona, który w dodatku nie wiem w jakich warunkach był trzymany, czy po prostu zostać przy nasionkach :D. Aha i do jakiej dawki LSD, można przyrównać 10g Ipomoea Violacea?
Ma ktoś jakieś doświadczenie z tą firmą?... Kiedyś w moim ulubionym ogrodniku był Rekwiat, ale nie zastałem dziś tychże magicznych nasion :-(
Więc wzięłem co było. O północy planuje intoksykacje po wcześniejszej "ekstrakcji" napojem gazowanym lub wodą z dodatkiem cytryny plus porzeczka na zapitkę.
Mam zaparzać z miętą i odcedzić czy po prostu zalać zmielone nasiona ostudzonym naparem miętowym? Zalecasz do tego cytrynę i sok porzeczkowy na popitkę (25%)?
Btw.
Mógłby mi ktoś krótko omówić różnice pomiędzy LSA, a LSD? Mam dylemat, czy wydać parę dych na kartona, który w dodatku nie wiem w jakich warunkach był trzymany, czy po prostu zostać przy nasionkach ]
Nie jadłem nigdy LSD, ale powój nawet w 10g ma się ni jak do kartona. Nie ma halucynacji, aż tak spektakularnych, co nie co możesz zobaczyć, ale raczej są to kolorki, przelewanie się ich jeden w drugi, falowanie obrazu etc, a zresztą poczytaj FAQ na temat powojów. Zaryzykuj z kartonem lepiej. Powój to jak już ktoś pisał, coś dobrego na łono natury, na ciepłe dni.
Ja próbowałem jeszcze około 5 gram + mj, ale tak potwornie poryło mi głowę, że nie wiem jak to możliwe, w sumie ciężko opisać co widziałem, miałem halucynacje, ale to nadal bardzo różniło się od opisów kolegów, którzy wcinali kartoniki. Niby jest lekko podobne i myśli też, ale to nie to samo.
I jak już zamawiasz LSA, to zamawiam z jakiegoś sklepu etnobotanicznego, tam przynajmniej są nasionka, sprawdzone i wiadomo, że będą działały.
A jeśli chodzi o dawkę, to zależne jest od Twojej wagi i jak reagujesz na psychodeliki. Ja przy 6 gramach samego powoju czułem się ciekawie, było trochę wizuali, ale w porównaniu do 10g to o wiele mniej. Zależy od Twoich S&S, sam musisz do tego dojść i poeksperymentować :))
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
Kurwik pisze: Skoro nie jadłeś LSD to skąd wiesz takie rzeczy?
Kurwik pisze: Powój 15+ bajeczka.
Tak, domyśliłem się, że ma być to chłodny napar miętowy a nie wrzątek.
Jakoś tracę ochotę na całe doświadczenie... Ale klamka zapadła.
Mięta, zdaje się, ma jeszcze tę cenną właściwość, że uspokaja żołądek, więc, mam nadzieje, przetrwam nudności.
Tyle.
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.