jak nie jestes zaprawiony w opiatach, a ztego co wiem to nie jestes, to te 220mg morfy moglo sie dla ciebie chlopaku bardzo zle skonczyc.
Nadal krzywdzę ludzi, gdy ludzie mnie krzywdzą
Daleką drogę mam, jakie to ma znaczenie
Że w moich butach stopy kaleczą kamienie
....ciach. Moja siostra wpadła w straszna depresje, co chwile placze, mowi ze nie chce jej sie juz zyc ]
NOSZ QRWA! od kiedy to potrzebna jest wiedza o lekach zeby zabrac siostre do psychiatry ?!
Lekarz decyduje o leczeniu - po to mu sie placi ... ja rozumie jeszcze ze ktos sam sobie chce zdecydowac bo to w koncu jego cialo i jego sprawa ... ale pytasz na forum dla cpunow jakie leczenie dla siostry i co pojdziesz z nia do psychiatry i powiesz poprosze i lista jak w spozywczaku ...????
sa rozne rodzaje depresji ... ktore leczy sie roznymi lekami ... a dodatkowo kazdy jest unikalny
lekarz ma do dospozycji rozne mozliwosci bedzie sie staral dopasowac lek do pacjenta i rodzaju zaburzen .... ooo
Rezzo pisze: W czasach gdy wieksząć lekarzy jest mniej kompetetna od cpunów? - tak pojde z nia i nie dam jej wcisnac jakiekiegos gowna.
jesli odpowiedz brzmi tak to nic sie nie odzywam wiecej ale jesli odpowiedz jest inna zastanow sie czy przypadkiem ta misja Cie nie przerasta ....
peace
ooo pisze: o zgrozo !!! czy twoja siostra podziela twoje poglady ? i woli oddac sie w rece cpunow zamiast lekarza ???
jesli odpowiedz brzmi tak to nic sie nie odzywam wiecej ale jesli odpowiedz jest inna zastanow sie czy przypadkiem ta misja Cie nie przerasta ....
peace
wieksząć lekarzy jest mniej kompetetna od cpunów?
Niema najlepszego leku bo gdyby był to by wszystkim zawsze go podawano
Ten sam lek...ile jest osób to na każdego będzie działał inaczej
Najpierw spróbuj srri później...tlpd..puźniej snri itd ....każdy musi sam indywidualnie dobierać lek ...to nie jakieś tabletki na kaszel że u wszystkich tak samo hamuje kaszlanie
Miałem te najlepsze i niby najmocniejsze bo gówna też wcisnąć sobie nie chciałem i sam wybierałem co chciałem i co 9 lek i chyba zmieniam dalej
Nadal krzywdzę ludzi, gdy ludzie mnie krzywdzą
Daleką drogę mam, jakie to ma znaczenie
Że w moich butach stopy kaleczą kamienie
Qiuru, 9 lek mówisz bierzesz. Sporo... Ja na Twoim miejscu skupiłbym się na jednym leku, bo te leki wszystkiego nie załatwią. Druga sprawa jest taka, że po każdym z tych leków człowiek jednak czuje się inaczej. Ja brałem najpierw paro, a później sertralinę. Po paro byłem zupełnie innym człowiekiem niż przed braniem, po sertra jeszcze inaczej to wyglądało, a po odstawieniu (2-letnim)tego wszystkiego wszystko mi się popierdoliło, bo okazało się, że już nie wiedziałem, czy ja to "ja przed braniem", czy ktoś inny, gdzie się podział "ja" stary, a przecież ogólnie to zmieniłem się też sam z siebie przez te 2 lata. Generalnie nie polecam takich zabaw.
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.