Więcej informacji: Tryptaminy w Narkopedii [H]yperreala
DPT lub DMT przy podaniu doustnym jest bardzo słabo aktywne, zazwyczaj potrzeba dużych dawek do wywołania pożądanego efektu(200-300mg), a przy podaniu IM lub IV wystarczy 15-50mg.
Czy analogicznie można postępować z resztą tryptamin?
Weźmy przykładową tryptaminę która działa zadowalająco przy 30mg - doustnie, czy przy podaniu IM dawki 5x mniejszej (podobnie jak jest to z np. DPT) 5-6mg powinna zadziałać równie mocno co te 30mg doustnie?
Drugie pytanie dotyczy wzmacniania tryptamin inhibitorami MAO(harmaliną). Posiłkując się tryptaminowym FAQ (erowid) wiemy że wzmacnia psylocybinę, LSA, DMT. Czy podobnie będzie z innymi tryptaminami?
Prowadził ktoś z Was takie eksperymenty? Nie chce się przekręcić :)
Łącząc obie metody, gdyby faktycznie skutkowały, wystarczyłoby 4g nasion ruty i parę mg strzelone w mięsień by osiągnąć pełną gamę psychodelicznych efektów oferowanych przez daną substancję, nie wspominając już o oszczędności materiału i poszerzonych możliwościach w eksperymentowaniu które przynoszą mnóstwo radości i nie tylko. pozdrawiam
Weźmy przykładową tryptaminę która działa zadowalająco przy 30mg - doustnie, czy przy podaniu IM dawki 5x mniejszej (podobnie jak jest to z np. DPT) 5-6mg powinna zadziałać równie mocno co te 30mg doustnie?
Wie ktoś może, jak bardzo piracetam wzmacnia działanie tryptamin i fenyloetyloamin?
Mieszanie tego typu substancji z np rutą w ogóle uważam za nieracjonalny pomysł, trzeba najpierw znać w pełni działanie owej substancji zanim zdecydujemy się na podanie jej im, a w szczególności jeszcze w połączeniu z ruta. nikt nie zna w pełni działania środków rc, dlatego zawsze trzeba podchodzić do nich z rozsądkiem.
Z ciekawostek znalazłem dwa śmiertelne przypadki w tym roku po bromo-dgragonfly.
Mieszanie tego typu substancji z np rutą w ogóle uważam za nieracjonalny pomysł, trzeba najpierw znać w pełni działanie owej substancji zanim zdecydujemy się na podanie jej im, a w szczególności jeszcze w połączeniu z ruta. nikt nie zna w pełni działania środków rc, dlatego zawsze trzeba podchodzić do nich z rozsądkiem.
Z ciekawostek znalazłem dwa śmiertelne przypadki w tym roku po bromo-dgragonfly.
Z ciekawostek znalazłem dwa śmiertelne przypadki w tym roku po bromo-dgragonfly.
Chociaz jak teraz pomysle, to moglo to byc wieej, niz 100mg.
[Kurwik kurwa za niedługo będziesz mógł tylko czytać :P ]
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych
14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
