Zależy mi aby substancja nie pogarszała zbytnio pamięci.
x = x
Sorry, ale nie wiem jakiej odpowiedzi się spodziewasz na tak sformułowany post ;)
moim zdaniem Elwis już dobrze Ci poradził.
o ile takowy znajdziesz
Na obecną chwilę nie jesteśmy w stanie bezinwazyjnie zmieniać swojego samopoczucia i eliminować stres na drodze farmakologicznej ingerencji w prace naszego mózgu. Jeśli cierpisz na takie objawy, to pomocna będzie psychoterapia, powinieneś też pomyśleć nad jakimś hobby, sportem, etc. Zgłoś się do lekarza psychologa, albo lepiej psychiatry, by psychologia w Polsce to często absurd, wtedy też prawdopodobnie zostaną Ci przepisane jakieś leki które powinny poprawić Twoje samopoczucie i zmniejszyć ilość stresu jeśli będą odpowiednio stosowane(jednak nie zrobią tego ZA CIEBIE, odradzam benzodiazepiny, to tylko pogorszy Twój stan na dłuższą metę). Przyczyną stresu bardzo często jest też dieta. Chyba, że po prostu chcesz zaćpać coś co Cię wyluzuje, wtedy zapraszam do działu depresanty na tym pięknym forum ;-) Znajdziesz tam też leki które zapewne spokojnie wyłudzisz od lekarza.
A tak na serio jedynym lekiem na twoje zmartwienia jest twoje myślenie. Ostatnio łapie się na tym że samopoczucie można w pewnien sposób regulować. Chodzi mi o odpowiednie nastawienie, tudzież pozytywne myślenie.
PotemSłowaDoZiomkaWOparachZeSkrętówByUważał
NaCoNaWszystkichKonfidentów
NaKurewskąRasęPrzyczajonychAgentów
PozdrawiamWszystkichZielonychKonsumentów
EMP pisze:Ostatnio łapie się na tym że samopoczucie można w pewnien sposób regulować. Chodzi mi o odpowiednie nastawienie, tudzież pozytywne myślenie.
Chociaż faktycznie, odpowiednie nastawienie, przede wszystkim pokora i naprawdę mniej przykrości a więcej dobroci zdarza się w życiu ;-) Choć niby jest tak samo, to jednak nie tak samo.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby
Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.