Ja za małolata zjarałem 3 sztuki dobrego haszu przed szkolą (dużo szluga było więc może dlatego a ja wcześniej rzuciłem palenie) i na lekcji tak mnie dziwnie zrobiło, zacząłem sie poczić, niedobrze mi sie zrobiło i cały blady byłem. Wybiegłem z lekcji sie wyżygać i ogarnąc ale po drodze spotkałem pielęgniarke i poszedłem z nią. Zmierzyła mi ciśnienie i miałem chyba 90/70 czyli już bliskie zapaści powiedziałem że sie chyba czymś strułem kazała mi wypić coś w huj gorzkiego i wtedy to już woogóle po tym żygałem. Zwoilniła mnie na chate jeszcze kilka razy żygnąłem ale po 2 godzinach już było wszystko dobrze i zjarałem resztke haszyku która mi została ale już bez szluga i już nie było takiej akcji :-)
Miałem tak samo. Tylko przeczekałem to, i drgawki w końcu opanowałem. Kumpel się śmiał i proponował wbitę (po mojej shizie, dzwoń po pogotowie) Dojarałem wbitę, niepokój pozostał, i takie dziwne wyobrażenie czerwonego koloru.
Miałem 14 lat i to był mój pierwszy raz. Dziś wspominam bardzo dobrze i humorystycznie. Właściwie, po paru dniach i kolejnych razach, kiedy zaczynało się podobnie - siłą woli próbowałem to przetrzymać. Nie spodobała mi się trawa, Po 2-3 latach znowu zapaliłem, było inaczej :). Ale mimo wszystko, aż do pobytu w Holandii paliłem sporadycznie i okazyjnie.
Trawa zabić nie może. Co najwyżej sam możesz się po trawie zabić.
Więc to nie od narkotyków
Mam czerwone oczy doświadczalnych królików
xxxzzzxxx pisze: Mój pies na podwórku nażarł się kiedyś trawy jak krowa, ta trawa poprzyklejała mu się do przełyku, zaczął rzygać kaszleć, charczeć, dusić się. Prawie by zdechł. Trawa naprawde może zabić.
Legalizować? Tak, ale pod pewnymi obostrzeniami. marihuana nie powinna być dostępna jak bułki i mleko, raczej tak jak alkohol – w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach, sklepikach. Dlaczego? Przede wszystkim po to, żeby zlikwidować czarny rynek i utrudnić dostęp nieletnim. Poza tym zarobi na tym budżet państwa. No i jest to szlachetna roślina, z której można robić papier, materiały, nawet ocieplać nią domy. Przecież to absurdalne, żeby zabraniać rosnąć roślinie.
mr_obscene pisze: dlaczego nie?
marihuana przyspiesza tętno i zwiększa ciśnienie
dlatego może przyczynić się do zawału u dojrzałych panów o słabym sercu
zwłaszcza 20gram na raz..
Jean Cocteau
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.
Mama dilera przyszła na policję z marihuaną
Policjanci z Krakowa zatrzymali 16-latka, u którego znaleziono ponad 50 gramów marihuany. Chłopak przyznał się także do jej sprzedaży.
