Rozmowy na temat działania psychoaktywnego kannabinowego konopii.
ODPOWIEDZ
Posty: 111 • Strona 6 z 12
  • 656 / 12 / 0
Nieprzeczytany post autor: Mayday »
No niewiem czy podwyższa ciśnienie.
Ja za małolata zjarałem 3 sztuki dobrego haszu przed szkolą (dużo szluga było więc może dlatego a ja wcześniej rzuciłem palenie) i na lekcji tak mnie dziwnie zrobiło, zacząłem sie poczić, niedobrze mi sie zrobiło i cały blady byłem. Wybiegłem z lekcji sie wyżygać i ogarnąc ale po drodze spotkałem pielęgniarke i poszedłem z nią. Zmierzyła mi ciśnienie i miałem chyba 90/70 czyli już bliskie zapaści powiedziałem że sie chyba czymś strułem kazała mi wypić coś w huj gorzkiego i wtedy to już woogóle po tym żygałem. Zwoilniła mnie na chate jeszcze kilka razy żygnąłem ale po 2 godzinach już było wszystko dobrze i zjarałem resztke haszyku która mi została ale już bez szluga i już nie było takiej akcji :-)
  • 107 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Zbigniew »
Odpowiadam na 1 post :
Miałem tak samo. Tylko przeczekałem to, i drgawki w końcu opanowałem. Kumpel się śmiał i proponował wbitę (po mojej shizie, dzwoń po pogotowie) Dojarałem wbitę, niepokój pozostał, i takie dziwne wyobrażenie czerwonego koloru.
Miałem 14 lat i to był mój pierwszy raz. Dziś wspominam bardzo dobrze i humorystycznie. Właściwie, po paru dniach i kolejnych razach, kiedy zaczynało się podobnie - siłą woli próbowałem to przetrzymać. Nie spodobała mi się trawa, Po 2-3 latach znowu zapaliłem, było inaczej :). Ale mimo wszystko, aż do pobytu w Holandii paliłem sporadycznie i okazyjnie.

Trawa zabić nie może. Co najwyżej sam możesz się po trawie zabić.
Patrzę na świat z nawyku
Więc to nie od narkotyków
Mam czerwone oczy doświadczalnych królików
  • 1213 / 18 / 0
Nieprzeczytany post autor: xxxzzzxxx »
Mój pies na podwórku nażarł się kiedyś trawy jak krowa, ta trawa poprzyklejała mu się do przełyku, zaczął rzygać kaszleć, charczeć, dusić się. Prawie by zdechł. Trawa naprawde może zabić.
Uwaga! Użytkownik xxxzzzxxx jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 907 / 8 / 0
Nieprzeczytany post autor: Pan Prezes »
xxxzzzxxx pisze:
Mój pies na podwórku nażarł się kiedyś trawy jak krowa, ta trawa poprzyklejała mu się do przełyku, zaczął rzygać kaszleć, charczeć, dusić się. Prawie by zdechł. Trawa naprawde może zabić.
dla informacji właściciali psów, psy jak zjedzą czoś trującego, czy z jakiegoś powodu niedobrego, zaczynają jejść trawe, aby to co ma w żałądku wyżygać
I kórwa chuj Cie obchodzi, że robie błędy ortograficzne!

Legalizować? Tak, ale pod pewnymi obostrzeniami. marihuana nie powinna być dostępna jak bułki i mleko, raczej tak jak alkohol – w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach, sklepikach. Dlaczego? Przede wszystkim po to, żeby zlikwidować czarny rynek i utrudnić dostęp nieletnim. Poza tym zarobi na tym budżet państwa. No i jest to szlachetna roślina, z której można robić papier, materiały, nawet ocieplać nią domy. Przecież to absurdalne, żeby zabraniać rosnąć roślinie.
  • 474 / 10 / 0
Nieprzeczytany post autor: burek123 »
koty też.
Maisssterrr qrwy
  • 167 / 8 / 0
Nieprzeczytany post autor: bungo »
mr_obscene pisze:
dlaczego nie?
marihuana przyspiesza tętno i zwiększa ciśnienie
dlatego może przyczynić się do zawału u dojrzałych panów o słabym sercu

zwłaszcza 20gram na raz..
przyspiesza tętno, owszem, ale jednoczesnie zmniejsza cisnienie. dlatego tak ważny jest browar pod ręką wypity zaraz po wypaleniu. pobija fazę nie tyle samym alkoholowym działaniem co wlasnie wplywem na nasze samopoczucie w sensie ukrwienia organow wewnątrz ciała. w odwrotnej sytuacji tj najpierw najebka a potem palenie trawa gwałtowanie zbija podwyzszone alkoholem cisnienie, od tego i na trzezwo sie kreci w glowie co w polaczeniu z upiciem skutkuje pawikiem :-p
genuine [color=#FF0000]Love[/color], you're so divine
  • 645 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: dobson »
masz na to jakies dowody?
"Nie należy mylić prawdy z opinią większości"
                                Jean Cocteau
  • 167 / 8 / 0
Nieprzeczytany post autor: bungo »
to nie moja teoria, opowiadał mi ją pewien ziomek w glasgow. z tego co zauwazylem sprawdza się , koles był sanitariuszem i troche tam wiedzy mial przynajmniej jesli chodzi o kwestie pracy serca. btw wypicie jakiegokolwiek płynu w wiekszej ilosci podnosi cisnienie bo zwieksza sie nawodnienie organizmu, nerki pracuja szybciej i potrzebuja szybszego przepływu krwi. ale masz racje, kiedys bedzie trzeba uruchomic cisnieniomierz zeby to potwierdzic ;-)
genuine [color=#FF0000]Love[/color], you're so divine
  • 142 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: CzarnaMewa »
Trawa może zabić o czym przekonali się moi znajomi i ja sama. Miałam takiego kolege jaracza który sobie ani trochę nie żałował. Dostał zapaści serce go bardzo kłuło i po prostu przestało bić. A miał raptem 23 lata.
[color=#004040][size=85]Podaję wam gorzkie pigułki w słodkim lukrze. Pigułki są nieszkodliwe, trucizna jest w tej słodyczy.[/size][/color]
  • 212 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: Gecko »
Tak. I co jeszcze?
Uwaga! Użytkownik Gecko jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 111 • Strona 6 z 12
Artykuły
Newsy
[img]
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze

Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.

[img]
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana

Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.

[img]
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę

Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.