Z tego co pamiętam to pisałeś, że podszedłeś do antydepresantów jak do nowego ćpania. Może i dobre podejście, ale chyba przesadzasz z ilością zjadanych tabletek. W tym przecież nie o to chodzi by chodzić i napierdalać ludzi, a po prostu nie bać się koło nich przejść. Jeżeli antsy działają na Ciebie jak narkotyki to wg mnie dawka jest za duża i może Ci to głowę zepsuć (szczególnie jak coś się do tego dorzuca). Rozumiem, że człowiek po zebraniu wielu ciosów od życia mając depresję i jakieś fobie chce odreagować, bo nosi go agresja, ale po co znów robić komuś gówno?
Co do mnie i moich zmian to zaobserwowałem, że od kiedy ograniczyłem mj i zastąpiłem ja alkoholem i sporadycznie benzo + antsy to stałem się bardziej robotem. Nie wiem czy to już wiek czy przez depresanty, czy przez antsy. Albo mi ię wydaje, sam nie wiem.
Z tego co pamiętam to pisałeś, że podszedłeś do antydepresantów jak do nowego ćpania.
Tam quiru pierdol ich
Nadal krzywdzę ludzi, gdy ludzie mnie krzywdzą
Daleką drogę mam, jakie to ma znaczenie
Że w moich butach stopy kaleczą kamienie
proponuje dajcie mu juz spokoja
nie wiem jak w polsce lecza ale kiedy poszedlem na 1 terapie to 1 rzecz jaka wyjasnilismy sobie (grupowka) to to ze nie oceniamy ludzi a jesli juz to ewentualnie ich postepowanie ...
jesli ktos walczy z fobia spol. czy innymi lekami niech sie dobrze zastanowi ... bo napierdalanie przypadkowych ludzi slownie czy uzywajac sily fizycznej
... udowadnia tylko wasza slabosc, niska samoocene i glebokie kompleksy
na swiecie nie ma zlych ludzi, tylko ich glupota sprawia ze rania innych
pozdro i peace ...
"na swiecie nie ma zlych ludzi, tylko ich glupota sprawia ze rania innych"
Uch, może inteligentni ludzie są leniwi, ale i mają przejebane z braku chęci do działania.
Pomagają nie tylko znaleźć sobie hobby, ale i przywrócić dawne zainteresowania.
gynoid pisze: Człowiek bardziej żyje tym co go otacza, niż tym co mu siedzi w głowie.
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Badanie: Brak dowodów na resztkowe efekty marihuany w prowadzeniu pojazdów
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne
Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.
Depenalizacja 3 gramów marihuany i rynek regulowany. Treść Dezyderatu nr 176
20 listopada 2025 roku Komisja do Spraw Petycji uchwaliła Dezyderat nr 176, skierowany do Prezesa Rady Ministrów. Dokument, oparty na petycji obywatelskiej, wzywa rząd do przeprowadzenia systemowej analizy depenalizacji posiadania do 3 gramów marihuany na własny użytek. W treści pisma pojawia się również pytanie o możliwość utworzenia rynku regulowanego. Do dnia 7 stycznia 2026 roku Kancelaria Premiera nie opublikowała odpowiedzi.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.