Co do teorii spiskowej, to z zasady jestem sceptyczny. Myślę że koncerny farmaceutyczne i tak zarabiają dostatecznie dużo i bez "projektowania" kolejnych chorób.
To taki sam biznes jak globalne ocieplenie (które za 30 lat zmieni się w ochłodzenie i zarobią jebani producenci walonek) tyle, że sezonowy i w związku z tym musi być bardziej nachalnie promowany.
MajkiMajk - automatyczne dozowniki wody święconej ;-)
Mamy 1 zgon w Polsce. Ile to wina nowej grypy - nie wiadomo. Zapewne znikoma ale mediom już puszczają zwieracze. Bardziej boję się włączyć tv/radio niż zachorować na h1n1. :moody:
Po dzisiejszym robię przerwę
befree pisze: nie lubie grypy,dlugo trzyma a ten wzor chemiczny nie brzmi zachecajaco,to jakies research chemicals?
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
