Chaotka pisze: Tak ! Ja praktykuję! Ale moim zdaniem to jest siła naszej podświadomości.... Po prostu model psychologiczno-informacyjny :)
W każdym bądź razie Magia jest zajebista :D
Najbardziej podoba mi się w niej filozofia okultystyczna oraz klimat :)
Człowiek z natury jest wierzy w rzeczy ''ponad świadomość" i inne pierdoły, dlatego tak łatwo popadamy w różne religie. Jedynie osoby, które są sceptyczne, mają ''obiektywny'' punkt widzenia. Wątpie, więc myśle. Myśle więc jestem. Nie mogę przyjąć za prawdę czegoś jedynie dlatego, że ktoś stwierdził, że tak jest. O ile chciałbym by magia jako taka istniała (cóż, też jestem człowiekiem), to zdaje sobie sprawę, że to jedynie ograniczenia naszych zmysłów i nauki na ten moment, są przedstawicielami szeroko rozumianej magii. Podejrzewam, że gdybym nie był wykształcony, podobnie jak Chaotka, wierzył bym w takie pierdoły a jeszcze troche czasu w tył, wierzył bym, że prąd to sprawka demonów.
Niby są rożne sposoby czarowania, ale jeśli nie dostane w swoje ręce książki, która mówi obiektywnie o danym zagadnieniu, bez zbędnego upiększania i ''atmosfery tajemniczości'', chętnie wdam się głębiej w dyskusje.
nie chce być tym kto nie ma nic do powiedzenia...
Nauka, zajmuje się malutkimi wycinkami percepcji, dlatego daje się katalogować. Magia przenika i rozszerza Umysł/Kosmos. Nauka wytwarza zbiory i przedmioty, Magia aktualizuje Moc.
Inna sprawa, że tak jak istnieją sztuczki naukowe, tak istnieją sztuczki magiczne. Tyle, że o ile sztuczki naukowe zwracają uwagę na naukę, tak sztuczki magiczne odwracają uwagę od magii.
Z głębokości uzależnienia swego wołający lub wołającym być chcący pomocnym? - Hyperreal [H]elp
shadowsof2 pisze: Niby są rożne sposoby czarowania, ale jeśli nie dostane w swoje ręce książki, która mówi obiektywnie o danym zagadnieniu, bez zbędnego upiększania i ''atmosfery tajemniczości'', chętnie wdam się głębiej w dyskusje.
Chociaż jakiegoś królika z kapelusza. :P
Spróbuj bez Pani Salvi, też się da-wystarczy bardzo chcieć, a droga sama Cie znajdzie ;-)
W magi najważniejsza jest wyobraźnia i wiara, nie taka wiara Kowalskiego co zapierdala do kościołka co tydzień, potężna wiara, że możesz wszystko :-D i nic Cie nie ogranicza.
Kokaina stała się problemem społecznym. Dotyka również miejsca pracy
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.