Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
Jazda na rowerze po wszelkich tego typu działających subst. jest wyśmienita ]
A kto tutaj pisze o jeździe NA kodzie. Większość osób napisała, że to niebezpiecznei głupi ei się zgadzam. Raz jechałem podczas peaku, ale to krótki dystans jakieś 800m, żeby odebrac samochód od mechanika.
Tutaj bardziej chodzi o jeździe po kodzie na drugi dzień i aspekt prawny takiej jazdy, czyli hipotetyczny test na dragi i wykrycie morfiny przez miłych panów polucjantów:).
akoAco pisze: głośniej komentowałem sytuacje na drodze (gadałem do siebie),
Moja sytuacja: Otóż byłem po 2 opakowaniach Thiocodinu i zostałem zatrzymany do kontroli. Narkotest dał wynik pozytywny w kategorii opiaty. Potem zabrali mnie do szpitala, pobrali krew i mocz. Prawo jazdy zatrzymane do wyjaśnienia. Czego mogę się spodziewać? Nie wolno prowadzić pod wpływem morfiny w żadnej dawce? Niektórzy mogą być pod jej wpływem nieświadomie właśnie przez przyjmowanie leków OTC zawierających kodeinę. Są tu w ogóle jakieś normy określające dopuszczalne stężenie? Co byście proponowali żeby się z tego wykręcić?
[pisz w odpowiednim dziale. pozdrawiam - jacok]
> http://www.poch.com.pl/1/produkty-branze,3,2
Trudno stwierdzić. Pytanie czy jazda pod kodeiną jest dozwolona. To nie jest takie oczywiste ze skoro jest w leku OTC to mozna smigac z 20krotną dawką jednej tabletki po drogach.
Jezeli nie, to fakt "nieswiadomosci" nic nie pomoze. Jak jedziesz najebany nieswiadomie to i tak tracisz prawko i idziesz do sądu.
qqq111 pisze: Jasne jest, że nie można prowadzić samochodu pod wpływem alkoholu i narkotyków. Jak narkotest wykryje MJ czy fetę - nie ma wątpliwości. A jak to jest kiedy wykryje opiaty? Z tego co wiem, to nie ma znaczenia czy weźmie się kodeinę, morfinę czy heroinę - badanie i tak wykaże zawartość morfiny, a ta jest również lekiem.
Moja sytuacja][pisz w odpowiednim dziale. pozdrawiam - jacok][/color]
Nieświadoma intoksykacja może być co najwyżej okolicznością łagodzącą, od odpowiedzialności na bank nie zwalnia. Nie wiem tylko jak chcesz przekonać kogoś, że kilku-kilkunastokrotnie przedawkowałeś lekarstwo, na którym jest napisane, że dawka standardowa już może powodować upośledzenie kierowania.
Prawko przepadnie.
qqq111 pisze: Co byście proponowali żeby się z tego wykręcić?
Ale, co do kwestii czysto merytorycznej, ciekawe jak to się ma do metabolizmu. Założę się, że po 3 efferalganach byłabym gorszym kierowcą niż niejedna osoba po 250 mg.
Musiałeś jeździć naprawdę mocno porobiony skoro nawet jakiś głupi pies zorientował się ze coś brałeś. Bardzo dobrze że ci zabiorą to prawko.
Pozatym na ulotce antidolu czy thiocodinu jest chyba napisane iż lek upośledza sprawność psychofizyczną i nie wolno po nim prowadzić pojazdów mechanicznych, więc trudno będzie się wytłumaczyć nieświadomością bycia pod wpływem kodeiny.
leiche nie bądź taka sroga, ktoś na skręcie stwarza o wiele większe zagrożenie na drodze niż gdyby tego skręta zaleczył (tylko zaleczył ale nie odurzył się). Wiadomo nawet jak się jest narkomanem to jakoś żyć trzeba i do roboty jechać też trzeba.
Jak chcesz jeździć - wsiadaj do pociągu albo tramwaju. Choć nie wiem, czy w polskich realiach jest to mądra rada :o)
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych
Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok
Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.
