W poniedziałek, dla przykładu, pojebałem sprawę i sam zacząłem doić jak opętany malinówkę lubelską do "Dirty Sanchez", w trakcie wrzuciłem sobie kloniacza. Rzecz jasna taka noc to żadna noc, ale lepsze to, niż nudy. Przynajmniej zasnąłem w mgnieniu oka, a dla mnie to priorytet.
Rawers pisze: A ja znowu piję sam w domu,picie z ludźmi mi się znudziło,a w domu jak się najebiesz to przynajmniej wiesz że przypału sobie nie narobisz.
Ponoć najwięcej ludzi w domu umiera.
;]
zioloziolo pisze: ja osobiscie kompletnie nie kumam picia solo. przypuszczam ze gdyby jakims cudem mi sie to zdazylo, to pierwsze o czym bym myslal to: znalezc towarzystwo. kocham pic z ludzmi, 3 osoby przy flaszce to dla mnie minimum.
btw- wczoraj znów wóda+C i "To nie kraj dla starych ludzi". A na myśl o 16 stopniach w piątek aż mam motyle w brzuchu - rowerek, plecaczek i na swój ulubiony place pić. Jeee ;)
A na myśl o 16 stopniach w piątek aż mam motyle w brzuchu - rowerek, plecaczek i na swój ulubiony place pić. Jeee ;)
edit:pije pifka o wodzie nie ma mowy sdamemu :p
"olej spidy, bracie, ratuj zycie i jedz kwasy!"
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.