Metodyka, przygotowanie, oraz logistyka gotowania, palenia, lub waporyzacji.
ODPOWIEDZ
Posty: 40 • Strona 3 z 4
  • 438 / 14 / 0
Nieprzeczytany post autor: kwik763 »
PolitykEkstazy pisze:
Mr.LaTacha pisze:
WildMonkey pisze:
Do bonga trzeba ładować dużo materiału i dużo się też pali.Kopie według mnie tak samo.Gryzie mnie w gardle i kaszlę kiedy go używam,nie lubię bong
mam tak samo.

ale czasami mimo to lubie sobie zajarać z bonga choć rzadko.
Hmm... Drapie w gardle ?
Szczerze pisząc, to ciekawe. Ja, dla przykładu, na początku zachwyciłem się wodniakami właśnie dlatego, że nawet nie zauważyłem, kiedy wpompowałem w siebie ilość dymu wystarczającą na maksymalną ujebkę. Pamiętam, że pierwszy raz paliłem z autorskiego Tymbark Duo Fruo, zmachałem szkło na raz, nic nie poczułem (w gardle), więc wkurwiony na fotel, i nagle JEB! Teraz jestem już duży i rozumiem, jak działa bluba :-P
Również się przyłączam i stwierdzam że jednorazowe przyjęcie takiej ilości dymu powoduje u mnie napad kaszlu, straszny smak, chwilowe osłabienie, łzy w oczach i uważam że taki rodzaj upierdolenia działa w sposób "ale się ujarałem że nic mi się nie chce" a powolne palenie w lolku daje nam zajebisty smak, delektowanie się dymem i wolne wchodzenie coraz lepszej bani :-D
777 - nowy, lepszy Szatan.

Czemu MDMA jest tak trudno dostępne? Przecież zarobiliby na tym kupę kasy...
  • 282 / 1 / 0
kwik763 pisze:
PolitykEkstazy pisze:
Mr.LaTacha pisze:
mam tak samo.

ale czasami mimo to lubie sobie zajarać z bonga choć rzadko.
Hmm... Drapie w gardle ?
Szczerze pisząc, to ciekawe. Ja, dla przykładu, na początku zachwyciłem się wodniakami właśnie dlatego, że nawet nie zauważyłem, kiedy wpompowałem w siebie ilość dymu wystarczającą na maksymalną ujebkę. Pamiętam, że pierwszy raz paliłem z autorskiego Tymbark Duo Fruo, zmachałem szkło na raz, nic nie poczułem (w gardle), więc wkurwiony na fotel, i nagle JEB! Teraz jestem już duży i rozumiem, jak działa bluba :-P
Również się przyłączam i stwierdzam że jednorazowe przyjęcie takiej ilości dymu powoduje u mnie napad kaszlu, straszny smak, chwilowe osłabienie, łzy w oczach i uważam że taki rodzaj upierdolenia działa w sposób "ale się ujarałem że nic mi się nie chce" a powolne palenie w lolku daje nam zajebisty smak, delektowanie się dymem i wolne wchodzenie coraz lepszej bani :-D
OK, OK, ale przychodzi taki moment w życiu mężczyzny :-P że na skutek rosnącej nieubłaganie tolerancji trzeba eksperymentować z metodami mniej dystyngowanymi, za to skuteczniejszymi ;)
Uwaga! Użytkownik PolitykEkstazy nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 15 / / 0
mam pytanko :D
mozna sie zrobic wypijajac wode z bongosa po jaraniu m :P?
w sumie jakies thc zapewne sie tam znajduje ale czy to klepie to nie mam pojecia :P
Uwaga! Użytkownik RaulDakeMk nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1107 / 52 / 0
Nieprzeczytany post autor: Syberek »
Nie porobisz sie wypijając wodę z bonga ;) Nic ciekawego się w wodze nie rozpuści ;) ale jakby tak nalać mleka ?? :D
Chuj na kaczych łapach
  • 15 / / 0
jeszcze dzis to sprawdze ! hahahah :D
Uwaga! Użytkownik RaulDakeMk nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 282 / 1 / 0
RaulDakeMk pisze:
w sumie jakies thc zapewne sie tam znajduje
Otóż nie.
Uwaga! Użytkownik PolitykEkstazy nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2129 / 31 / 0
Zgadzam się z przedmówcami. Przede wszystkim po to stosuje się bongo by pozbyć się substancji smolistych. Jakby thc rozpuszczało się w wodzie taki zabieg nie miałby sensu, nieprawdaż ? Pomysł z użyciem mleka zamiast wody również wydaje się absurdalny. Nawet jeżeli jakaś część thc rozpuściałaby się w owym mleku to życzę powodzenia przy piciu takiego syfu.
Toksyczna chemia z 15 metrów
  • 15 / / 0
nie zmienia to faktu ze smiesznie jest patrzec jak ktos to musi pic :P
a jak jeszcze sobie wkreca ze podbilo mu pizde to juz wogole %-D
Uwaga! Użytkownik RaulDakeMk nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1530 / 9 / 0
Raz paliłem przez mleko z ciekawości :) Urobiło właściwie tak samo. Nie wiem czy potem ktoś pił ten syf. Kiedyś paliliśmy przez sprajta i nakręcilismy jednego goscia by to wypił, mówił że ochydne.
"Przyszła wojna będzie wojną niewidzialną Dopiero gdy dany kraj zauważy że jego plony uległy zniszczeniu jego przemysł jest sparaliżowany jego siły zbrojne są niezdolne do działania zrozumie nagle że brał udział w wojnie i że tę wojnę przegrywa"
  • 930 / 29 / 0
Nieprzeczytany post autor: tehacek »
Mr.LaTacha pisze:
zacznijmy od tego ze bongo/faja wodna nie tyle filtruje dym co go nawilża dlatego jest delikatniejszy...
hm, to ciekawe
patrzaj na to.
[img]http]

Ta ciemna, to rurka która dym wchodzi do butelki, jasna - którą wychodzi.
Filtruje się.
Ostatnio zmieniony 20 lipca 2009 przez tehacek, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ
Posty: 40 • Strona 3 z 4
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów

Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.

[img]
Jak kawa wpływa na oś jelita-mózg?

Naukowcy z University College Cork postanowili dogłębnie zbadać mechanizmy stojące za pozytywnym wpływem kawy na oś jelita-mózg. Wyniki badań, opublikowane na łamach Nature Communications pokazują, w jaki sposób regularne picie kawy i kawy bezkofeinowej wpływa na mikrobiom jelit, a co za tym idzie, na nasze zachowanie oraz poziom stresu.

[img]
Farmaceuta skazany za pomoc w produkcji narkotyków

Właściciel apteki został skazany na 3,5 roku więzienia za sprzedaż leków służących do produkcji metaamfetaminy i pomoc w jej wytworzeniu. W produkcji i handlu nie działał sam. Według prokuratury leki posłużyły do produkcji narkotyków o wartości niemal 7,5 miliona złotych.