Deliriant. Nazwy generyczne: Tantum Rosa, Tantum Verde, Difflam
Więcej informacji: Benzydamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 187 • Strona 7 z 19
  • 110 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: violator@85 »
ostatnio zauważyłem że spadło znacznie zainteresowanie benzą bo prawie nikt nie pisze w jej wątkach; i bardzo dobrze zresztą. ale do tematu:
po pierwsze to chyba nie istnieje w ogóle coś takiego jak bezpieczna dawka tego gówna; no ale mi osobiście wydaje sie że maksymalną dawką pozostaje 6 saszetek, sam nie zjadłem nigdy więcej i nie znam nikogo takiego. po tej dawce benza daje max swoich mozliwości i dorzucenie jeszcze jednej napewno źle by sie już skończyło zważywszy na to że i po tej dawce człowiek jest praktycznie na granicy napadu drgawkowego; te wszystkie "porażenia elektryczne", szarpnięcia, maksymalny lęk, i koszmarny bodyload. ta jedna saszetka na 90% przekroczyła by próg bezpieczeństwa.
zresztą 6 dostarcza tak mocnych doznań (i głównie tych nieprzyjemnych; że chyba nikt nigdy sie na to nie zdecyduje, chyba że znajdzie sie jakiś masochista ...
u mnie po 6 saszetkach (ważę 80kg) miałem już chwile że traciłem kontrolę i trip zakończył sie tak że wstałem w środku nocy; zacząłem trzepać kołdrę i poduszki żeby zrzucić larwy,robaki i wytrzepać szczury spod poszewki, ale że sie nie udało to powiedziałem o całym problemie mamie; i że środek owadobójczy kupię dopiero jutro rano i zrobię z tym porządek; a na dzień dzisiejszy przenocuję obok niej (...) potem jeszcze dodałem żeby nie obracała sie w nocy bo kotek śpi w jej nogach i mu zrobi krzywdę (dodam że nigdy nie miałem i nie mam w domu kota ;-) ) po czym położyłem się obserwując drugiego kota leżącego na kolumnie i tak przeczekałem do rana. dodam że miałem wtedy 20 lat więc sytuacja była dość "dziwna" i niecodzienna %-D
jeśli chodzi o 7 saszetek to wg mnie można by to było zrobić zażywając wcześniej np 1-2mg klona żeby zapobiec ewentualnemu napadowi drgawek i usunąć te elektryczne szarpnięcia; ale chyba każdy zgodzi sie że robienie tego tylko żeby pobić rekord jest nieco bezsensowne...
dodam że ja benzy nie jadłem ponad 14 msc i chyba już nigdy tego nie zrobię
Uwaga! Użytkownik violator@85 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 18 / / 0
max u mnie to 3000 mg na drugi raz w życiu... (1 raz to 2000 dzień wcześniej)

popełniacie błąd w kalkulacjach bo 1 saszetka to 500 mg benzy a nie 1 gram !
Uwaga! Użytkownik psychotropek nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 63 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: skeeza »
3 saszety bez extracji walone na łyka z zatkanym nosem ;]. Zauwazylem ze po ekstrakcji o polowe slaba faza.
Uwaga! Użytkownik skeeza nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1718 / 9 / 0
Nieprzeczytany post autor: forest »
No ja benzę brałem raz. Zrobiłem ekstrakcje z dwóch saszet, zjadłem benze w bombce, ale że myślałem że zwaliłem ekstrackę to wjebałem i roztwór z solą. Wypiłem bez problemów, bo gardlo miałem i tak całe znieczulone przez benze.
Uwaga! Użytkownik forest nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 133 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: cough »
3 saszetki + 1l wina, 4 saszetki + flaszka 0,5. A efekt taki sam przy jednym i drugim
love wd


yo, ninja, go !
  • 224 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: Qbkinss »
3g benzy i 900mg DXM = KOSSSSMOSSSS więcej się boje, hehehe
W królestwie owiec wygodniej być wilkiem
  • 62 / / 0
Mix 3 g benzy + 900 DXM nie miał za bardzo sensu - DXM w połączeniu z benzydaminą (czyli BXM) nie przekracza granicy 2 plateau. Chujowy mix, zamienił bym ilość dexa na 600 Mg.
I saw two shadow men on the Vallance Road
Said they'd pay me for your address
Oh I was so bold

I said you see these two cold fingers
These crooked fingers I show
You a way to mean no
  • 388 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Deixem »
60mg klonazepamu + 3 paczki benzy + 450mg DXM + troche mj
Przy paleniu zielska urwał się film , było spoko prócz małego problemu z utrzymaniem równowagi
Uwaga! Użytkownik Deixem nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1 / / 0
Nieprzeczytany post autor: AdanosKnight »
Wczoraj pierwszy raz postanowiłem skosztowac tego specyfiku. Zażyłem 2 saszetki (po ekstrakcji oczywiscie) i dupa ;/ Jedyne efekty jakie dostrzeglem to smugi za np. komórką gdy nią ruszałem i raz na jakiś czas latający po pokoju kształt/cień ktory gdy na niego spojrzałem znikał. Odczekam jakies 2 tygodnie i wezmę 4 saszetki, może będzie lepiej...
Uwaga! Użytkownik AdanosKnight nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 666 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: slim »
mundziel pisze:
Związek to ma z tematem?
tak bo to jego rekord ;-)

ja swojego czasu 3 dni z rzedu pilem po 6 saszet ale jako ze i bez tego miewam leki to sobie odpuscilem. nie widze zreszta sensu picia wiecej niz 4 bo po wiekszej ilosci rozni sie to tylko tym ze przy dotknieciu halo nie znika.
Kto zrezygnuje z pewnego i podąży za niepewnym, straci pewne i niepewnego także nie dosięgnie.
ODPOWIEDZ
Posty: 187 • Strona 7 z 19
Artykuły
Newsy
[img]
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD

W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.

[img]
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni

Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.

[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.