Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
W żyły wtłoczę dekstrometorfan
Następnie pożrę Cię
I SIGMA ciałem się stanie
CosmoDo pisze: Jak dla mnie to DXM zjada resztę dragów na śniadanie bo jest uniwersalny właśnie i zawsze potrafi zaskoczyć .
Inną sprawą jest synergia obu tych rodzin, ale to nie ten temat :-D
Pod względem działania LSD i LSA jest dla mnie lata świetlne przed DXM, chociaz w sumie ciężko tu cokolwiek porównywać, porównać mogę jedynie satysfakcję i "mądrości" wyciągnięte z tripowania.
Zależy od człowieka i jego upodobań . Największe znaczenie mają jednak predyspozycje osobiste i korelacja z danym środkiem a także częstość spożywania narkotyku i umiejętność czerpania z niego .
Dodam jeszcze coś. Kwasy, fenetylaminy i tryptaminy itp. z natury kierują uwagę podróżnika na zewnątrz, delektujemy się wszystkim dookoła, problemy czy blokady które nosimy w sobie nie mają wtedy większego znaczenia. Po prostu stoimy otworem na otaczającą nas rzeczywistość. Dlatego te specyfiki będą uwielbiane przez ekstrawertyków(ale i introwertyk nie pogardzi ;-) ).
Odwrotnie jest z DXM, kieruje uwagę do wewnątrz więc tu znajdują coś dla siebie introwertycy. Stan po DXM jest w sporej części uzależniony od tego na ile jesteśmy zrównoważeni głęboko w sobie, w podświadomości. Po długiej znajomości z DXM kształtuje się nasze wnętrze, dlatego tripy stają się głębsze(nie zwracając uwagi na tolerancję).
Wiem z doświadczenia, że o ile świat po kolorogennych psychodelikach jest fascynujący to jednak wg. mnie świat wewnętrzny zwiedzany po DXM, Salvii, Grzybach czy innych dysocjantach może być o wiele bardziej zaskakujący i nieskończony w swej różnorodności.
Tak naprawdę wszystko czego doświadczamy to tak jakby projekcja odbijana na świadomości, a co się dzieje gdy ograniczone zostają bodźce dochodzące z umysłu do świadomości ? Można osiągnąć stan Nirwany ! Tak jak podczas głębokiej medytacji, ale to najlepiej mogą zrozumieć Ci, którzy potrafią skierować uwagę do wewnątrz ;
Tryptaminy i fenetylaminy, to dragi bardzo ciekawe, daja wrażenia zewnętrzne, myśli związane ze światem zewnętrzym i naszymi relacjami z nimi.
Delirianty to symulanty stanu delirium, które również jest czymś ciekawym. Można poznać jak czuje sie ktoś kto sie przysłowiowo szaleju ojadł. Poznać REALNE halucynacje, poznać mroczniejsza nature własnego ja.
Chilloutery to nie za bardzo wiem jak konkretnie opisać. Potrafią nawkręcać czasami jak serotoninergiki, czasami jak dysocjanty i czasami delirianty. W słabszych tripach jest to coś w rodzaju manifestu emocji.
Dużo jest o tym już pisane, temat z grubsza nie ma sensu, nie wiem czy to że jest w dziale dxm tez jest poprawne...
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
W sumie wolalbym DEXa ale dziala na mnie juz baaardzo krotko a na dworzu zimno i mokro i pada i nie ma co robic.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
