Dziennik snow kiedys mialem, mimo to mi nie pomagal w ich zapamietywaniu - "kwestia psychiki" :)
wydaje mi sie ze prowadzeniem sennika mozn duzo osiagnac. odpowiednie warunki i atmosfere 0 stersu tez jest wazna. wstajesz se o 11 w wakacje i spedzasz zamulony godzine albo pol na rozkminianiu co ci sie snilo. jakbys wstal nie zastanawiajac sie nad tym pewnie bys zapomnial 10 sekund po przebudzeniu. a tak jestes w stanie dojsc tez do tych pierszych snow, z poczatku nocy. a czytanie snow przed kimaniem od razu ndaje tonu twoim snom, mozna pozniej swoj stan psychiczny na przestrzeni czasu obserwowac.
Gesler pisze: (dobrze, że będzie nielegalna, szkoda kasy)
Z głębokości uzależnienia swego wołający lub wołającym być chcący pomocnym? - Hyperreal [H]elp
W sumie spozywalem to z 4 razy.
Moge napisac, ze cosikej to dziala. Sny pamietam coraz lepiej i sa coraz dziwniejsze.
Dzisiaj sie mi snilo, ze szedlem jakas sciezka w lesie, wszedlem na jakas drabine i tam miala kryjowke jakas czarownica.
A ostatnio we snie podszedl do mnie kolega, chwycil. Chcialem sie wyszarpac - on nie chcial puscic. Wzialem wiec jego reke, postawilem na kancie kraweznika i zaczalem na nia skakac. W efekcie ucieklem z jego reka
WTF ja sie pytam, gdzie byli jego rodzice :D
Za chwile sobie znowu pozuje :) To faktycznie cos tam dziala.
Obrazy w snach są kształtowane przez wcześniejsze przygotowanie, nastawienie, drogę życiową i takie tam.
Afrikan Dream Root napewno działa, co więcej po tygodniu od skonczenia 5 gramowej torebeczki efekty dalej się utrzymuja ale co nieco ćwiczę . Także korzeń snu jest świetny na początek, choć i w dalszej pracy nad sobą bardzo się przydaje. Porównując do calei -co ja mowie nie ma porównania: calea była okropna a i efekty były kiepskie (nie zawsze działała itd), a przy ADR mam pewność że zawsze zadziała należycie.
Ostatnio np miałem niesamowice realistyczny sen że dziewczyna mnie zdradziła, co ciekawe po obudzeniu się (spała obok mnie) byłem tak totalnie wkurwiony że obudzilem ją i zaczołem ja opierdalać co zrobiłą itd-mimo że byłęm w realu sen byl tak potężny, tak mocno naładowany emocjami że odzyskanie swiadomosci na nic się nie zdało. Zostałem całkowicie opanowany przez te emocje. A w śnie byłem świadomy że snie.
Mineło 6 dni a ja ciągle czuje te emocje-ale traktuje je już z dystansem:)
Potęga- naprawdę!!! Już nie mogę doczekać się nocy i kolejnych podróży w swoją podświadomość
Sky pisze: Porównując do calei -co ja mowie nie ma porównania
Sky pisze: No to mamy jeden plus delegalizacji bo jeśli chodzi o sny to prym wiodła calea a dzięki jej zdelegalizowaniu poznaliśmy tak wspaniałą roślinę jak African Dream Root.
brak mi słów.
Z głębokości uzależnienia swego wołający lub wołającym być chcący pomocnym? - Hyperreal [H]elp
Także w pewnym sensie dzięki delegalizacji ADR stał się bardziej popularny. Z punktu widzenia konsumenta ten proces jest jak najbardziej korzystny.
Fakt sklepy zapewne stracą klientów ale świat etnobotaniki jest bogaty także dadzą sobie radę.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Ponad miliard euro w kokainie. Rekordowy transport przechwycony
Hiszpańskie służby przejęły statek towarowy Arconian, który mógł transportować od 30 do 45 ton kokainy wartej ponad miliard euro. Jednostka wystartowała z portu w Sierra Leone, gdzie zbiegł znany holenderski król przemytu narkotyków Bolle Jos Leijdekkers. Dla hiszpańskiej policji to największy udaremniony przemyt w historii.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.