[Wino - wątek ogólny]
Jeżeli chodzi o ten rejon świata, to zdecydowanie odradzam Rumunię /winnice zostały skolektywizowane i przez lata produkowano tak jakieś chuj wi co/, Bułgaria też dalej jest do banii, na Węgrzech są chyba dwie przyzwoite winnice, z czego jedna robi Tokaje /ja akurat kurewsko nie lubię/ a druga przyzwoity Egri Bikaver, który nieco zaczyna przypominać ten z przed 2 wojny, po której został zastąpiony czerwonymi sikami sprzedawanymi hurtem.
O ile mi coś nie odjebie i nie wypiję zamiast wina np. 18 piw, czy litra wódki. Ale to rzadko. Coraz rzadziej.
Jest takie ruskie zajebiste wino, które myślę że przypadłoby Ci bardzo do gustu. Jak znajdę w necie to wstawię linka.
Massarda czy coś w podobie.
Konopie wygrywają z opioidami w badaniach klinicznych
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
Owieczka jadła frytki. Pod fotelem policja znalazła narkotyki
Gdy policjanci zatrzymali auto na autostradzie w Glasgow, ich uwagę zwróciła mała owca jedząca frytki na tylnym siedzeniu. Chwilę później kontrola przybrała znacznie poważniejszy obrót. Pod fotelem pasażera funkcjonariusze znaleźli kokainę i heroinę warte łącznie kilkanaście tysięcy funtów.
22 561 głosów obywateli, miesiące wyczekiwania i projekt, którego Sejm znów nie chce ruszyć
Otrzymaliśmy właśnie kolejną oficjalną odpowiedź z Sejmu w sprawie projektu ustawy depenalizującej posiadanie do 15 gramów marihuany oraz uprawę jednej rośliny na własny użytek (druk nr 2672) – i trudno tu ukrywać nasze głębokie rozczarowanie.