1. jako wzorowy uczeń, najlepsze liceum w województwie
2. 3 dyplomy w tym 2 na politechnice, oceny bdb, dyplom angielski cambridge
3. uprawia sport regularnie, ma wszechstronne zainteresowania, koleżeński, wesoły, rozbawia otoczenie, rodzinny, odpowiedzialny, raczej zadowolony z życia, brak znaczących nałogów, miał dziewczynę a nawet dwie :)
4. dobry pracownik biurowy, dobre zarobki, można na nim polegać, samodzielny, mieszkał w różnych częściach Polski
5. nie lubi alkoholu, po 4 piwach wymioty, stroni od używek, wygląda młodo i zdrowo jak na swój wiek
A to w 95 % wiem tylko ja:
1. Od początku studiów jaranie marihuany prawie codziennie z kilkunastoma miesięcznymi przerwami. Tak przez 8 lat, koniec z tym w połowie zeszłego roku (rodzice wiedzą że sobie czasami popalałem ale nie absolutnie w takich ilościach.
2. Papierosy przez prawie 2 lata, parę fajek dziennie cichaczem. Koniec z tym w zeszłym roku(rodzice wiedzieli o max. pół roku, paru kolegów też)
3. Od gdzieś 2 lat efedryna praktycznie raz na tydzień, połączona wpierw z mj, a teraz z marnymi dopalaczami.
Pozatym parę razy dxm, 3 razy amfa, kwas, parę razy kodeina
4. leczony z sukcesem na depresję przez 2 lata zgodnie z zaleceniami lekarza (parę lat temu paroxetyna, neuroleptyki, trochę benzosów itd) - rodzice wiedzą
5. podkrada ojcu benzodiazepiny raz na pół roku w małych ilościach i urządza sobie miesięczne ciągi na tym gównie (alprazolamum, lorafen, imovane, stilnox)
6. i najważniejsze - uzależniony od seksu na maxa, szczególnie na środkach dopingujących (efedryna + mj = kilkugodzinnne pieprzenie wycieńczonych kobiet z ciarami na całym ciele)
7. nienawidzę alkoholu.
Ma ktoś podobnie?
Chyba, że chcesz, abyśmy za Twoim przykładem wypisywali swoje cv ; p.
Wdg mojej mamy:
1. chodze do szkoly
Wdg mnie
1chodze do szkoly i czasem zapale.
Wg całego świata- stać mnie na wiele i osiągnę w życiu co chcę ( kurwa jestem kurą znoszącą złote jaja w rodzinie i nadzieją że przynajmniej jednej kobiecie się poszczęści ). W oczach młodszej pierdolniętej siostry jestem "super elo zajebista i każda impreza mi się udaje".
w nowej szkole w pierwszej klasie nauczyciele mnie wręcz kochali, byłam przewodniczącą czego się tylko dało i kurwa nawet jak oddałam pusty sprawdzian do dostałam 4. Tych wszystkich konkursów to nawet nie pamiętam. Dobrze, że w drugiej klasie przestałam ćpać w domu (koda) i zaczęłam imprezować ( a później się "menelić") teraz przynajmniej nie czuje tej jebanej presji bo olałam szkołę i "podziękowali" mi za bycie NAJ (uff ). Nawet jebane sąsiadki stare pindy mnie uwielbiają i chwalą, jaka to ja jestem zajebista.
a na serio to najchętniej zaćpałabym się na śmierć i umarła za 4 lata bo nie mam ochoty ani na naukę, ani na "szczęśliwe życie rodzinne" ani na pracę. szkoła mnie wkurwia, rodzina mnie wkurwia, znajomi mnie wkurwiają. ja sama siebie wkurwiam. Nie nadaje się na żadne stanowiska kierownicze, dragi wyżarły mi mózg. W szkole zawsze ściągałam na potęgę, w domu jestem chujowa i wredna dla siostry. Czas na kulę w łeb.
Odcinam się od was, odcinam, od szarej rzeczywistości, zapominam...
2. ćpam ćpam ćpam i ćpam, feta koks kwasy xtc kodeina i benzosy + alkohol ofc bez którego w klubach by się nie obeszło
Make us feel so hollow
We love in vain
Narcissistic and so shallow
The cops and queers
To swim you have to swallow
Hate today
No love for tomorrow
We're all stars now in the dope show..
We're all stars now in the dope show..
Poza domem fchuj alko na weekendach, faje i zioło od 4 lat, praktynie dzień w dzień. Inne używki sporadycznie, choć nie pogardzę pigułą.
Od jutra rzucam.
Ale w jednej sprawie są na pewno zgodni
Że trzeba mieć miejsce w którym można się rozjebać
Ostro zabalować a później wszystko sprzedać
TenTyp pisze: Tylko mój dentysta wie co robiłem...
A u mnie trochę dziwnie, do palenia Marii przyznałem się praktycznie zaraz po tym kiedy zapaliłem (w wieku 15 lat), przez jakiś czas matka nie chciała mnie widzieć kiedy wracałem upalony do domu, później jej przeszło. Fajek do tej pory oficjalnie nie palę (od 2 lat tzw. łikendowy palacz), co do alkoholu zdarzało mi się wracać na urwanym filmie do domu, ostatnio przyznałem się do jarania salvii, opisałem nawet trip, jest git. Nie wiedzą tylko o dexie.
W szkole jestem jednym z najgorszych uczniów w najlepszym liceum (dostałem się właściwie przypadkiem), z paroma osobami rozmawiałem o jaraniu, reszta to tzw. dobre towarzystwo, więc sobie darowałem. :-)
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych
14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Palacze wiedzą, że tytoń wywołuje raka, gorzej znają zagrożenia dla serca
Nowe badanie obejmujące ponad 240 tys. palaczy w 46 krajach wskazuje, że wciąż słabo rozumiemy szkody sercowo-naczyniowe wywołane przez tytoń, co rodzi pytania, czy dziesięciolecia ostrzeżeń zdrowotnych przynoszą skutek.