Myślę, że trzeba wyczuć starych i odpowiednio wprowadzić ich w swoje tajemnice związane z dragami. Przemyśleć, co by przełknęli, a czym by się zmartwili
a niedawno mama powiedziala,z e chcialby jeszcze raz i zeby bylo normalnie tak jak trzeba, bez kaszlania, bez mdlosci, bez chorych faz :D
dla starszego to byl troche szok. tzn. jaranie
a potem sam powiedizalem ze jadlem grzyby
dozo mi dalo tamte konkretne grzybienie. duzo dzieki niemu zmienilem w relacji z ojcem, chociaz latwo nie bylo ;]
i co kurwa.
cpam se czasem
zyje i mam sie niezle ;]
i widac, ze nie widac po mnie ze czasem czesciej a czasem rzadziej cos przypierdole
''Eraserhead''
A jeśli o mnie chodzi, to nawet nie chcę na temat dragów się wypowiadać, bo wiem iż to bez sensu ;] No cóż, bywa. Nie każdego idzie przekonać. Zresztą po cholerę coś napominać. Mass media wpoiły ludziom mity i tera wierzą w zeusa i here hehehe
Ja wiedząc, że ma na myśli te neuroleptyki od psychiatry z uśmiechem na ustach odpowiadam - Tak, ale dr XYZ powiedziała żebym teraz brał je na raz wieczorem.
neosb pisze: Mama pyta - Biezrzesz leki?
Ja wiedząc, że ma na myśli te neuroleptyki od psychiatry z uśmiechem na ustach odpowiadam - Tak, ale dr XYZ powiedziała żebym teraz brał je na raz wieczorem.
Oryginalny:
Mąż pyta zony
- Co to jest? długie czerwone i często staje?
- Ty świntuchu! - woła żona.
- Hahaha! TRAMWAJ! - woła mąż.
Spalony:
Po kilku dniach w domu impreza i żona zabłysnęła dowcipem:
- Co to jest? Czerwone, długie i często się pręży?
Mąż w tym czasie do kolegi:
- Ciekawe jak ona z tego teraz tramwaj zrobi...
Ja namawiałem półtorej i wyszło: "Póki mieszkasz u nas nie życzymy sobie abyś brał to świństwo". prawda jest taka, że większość rodziców jest sto lat za murzynami, po prostu inne pokolenie całkowicie wychowane na czymś innym, innych wartościach, uzywkach i chodźby nie wiem co nie wmówisz im że to dobre(bo dobre nie jest i tak) ale nie wmówi sie ni huja bo to narkotyki i huj. o alko tak nie srali, ale ostatnio matka twierdzi, że za dużo chleje.
Gwynnbleid pisze: jakbys codziennie chlał 2-3 browary to też mieliby wonty i słusznie.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Marihuana a palenie papierosów. Co ujawnia badanie?
Próbują rzucić palenie papierosów i wybierają marihuanę. Jak często? Nowy sondaż zestawia ją z lekami i wskazuje na ważne zastrzeżenia.
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
