Czytam sobie właśnie ustawę z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz.U. 2005 nr 179 poz. 1485) i w Art. 4. wyczytałem w punkcie 11
narkomania - stałe lub okresowe używanie w celach innych niż medyczne środków odurzających lub substancji psychotropowych albo środków zastępczych, w wyniku czego może powstać lub powstało uzależnienie od nich.
w punkcie 15 czytam:
osoba uzależniona - osobę, która w wyniku używania środków odurzających, substancji psychotropowych lub środków zastępczych albo używania ich w celach medycznych znajduje się w stanie uzależnienia od tych środków lub substancji.
Czyli jeśli używałeś ich w celach medycznych i wpadłeś w uzależnienie, to nikt nie ma prawa nazywać Cię NARKOMANEM :)
Jeśli zaś używałeś ich w celach innych niż medyczne i wpadłeś to jesteś NARKOMAN :)
Niech mi teraz ktoś wytłumaczy jaka jest różnica pomiędzy tymi dwoma osobami poza tym że zaczynali w inny sposób ?
Pytam o to ponieważ dowiedziałem się że inaczej leczy się narkomanów a inaczej osoby uzależnione...
EDIT:
Ok, już załapałem ;) Narkoman niekoniecznie musi być uzależniony, ale uzależniony narkoman to nadal narkoman a nie osoba uzależniona, zamotane to, ale załapałem już :)
ale posta mimo wszystko zostawię.
-----------------
Jeśli ktoś jeszcze coś ciekawego znajdzie to niech da znać:
tekst ustawy dostępny tutaj: https://hyperreal.info/kanaba/go.to/art/5902
Myślę że różnica polega na tym, że NARKOMAN nie kończy na jednym uzależnieniu, a szuka alternatyw i większej ilości doznań.
Osoba uzależniona natomiast poprzestaje na tym jednym środku.
Jestem wytworem swojej wyobraźni, moje posty też.
Co za bzdety... ale zawsze lepiej zgonić na lekarza :)
Ćpunem, nakomanem i osobą uzależnioną można nazwać osobę walącą speeda i tego co grzeje po kablach. Uzależnienie może być psychiczne lub fizyczne więc.. sami widzicie. Przecież można sie uzależnić psychicznie od jarania lolków, większość moich znajomych musi zjarać bata rano żeby dojść do siebie ;p
Make us feel so hollow
We love in vain
Narcissistic and so shallow
The cops and queers
To swim you have to swallow
Hate today
No love for tomorrow
We're all stars now in the dope show..
We're all stars now in the dope show..
Zygmunt Madeja "Neurochemiczne, psychobiologiczne i neuropsychologiczne aspekty uzależnienia":
Należy wprowadzić jednoznaczne terminy na określenie uzależnienia od substancji, ponieważ używane zamiennie terminy: przyzwyczajenie, nadużywanie, uzależnienie, toksykomania, farmakomania, narkomania – rzekoma i prawdziwa, farmakofilia mogą sugerować jakościowo-ilościowe różnice w nałogu. Niemieckie określenia: Sucht, Gewöhnung, Abhängigkeit i ich angielskie odpowiedniki – addiction, habituation, dependence nie zawierają konotacji, które wzbudzają tego rodzaju wątpliwości jak polskie terminy.
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych
14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.