Więcej informacji: Alfa-pirolidynoalkilofenony w Narkopedii [H]yperreala
"Rutyna to rzecz zgubna "
chuj, że helikoptery nad banią, policja w samochodach i gangsterzy pod klatką żeby mnie dojechać - nie ma zlituj, lecisz kurwa do samego końca
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
"Rutyna to rzecz zgubna "
Btw mam nadzieję że już nigdy nie będzie "następnego razu"...
06 maja 2026danychBrak pisze: @nowyyy dobre podsumowanie. Każde kolejne balety z alfa wyglądają tak że chcesz żeby się jak najszybciej skończyła. Ja nawet byłem świadkiem jak ludzie połowę dawali w prezencie tylko żeby samemu mieć mniej. To jest jak lizanie zajebiście dobrej cipki tylko że z żyletkami igłami. Albo jak jazda na łyżwach bez łyżew po tarce do kapusty
Ja ogólnie dzisiaj jestem 5 tygodni trzeźwy. Wyjechalem zagranice zeby przestac palic to scierwo. Plusy są takie, ze nie mnie nie ciągnie do zadnej innej substancji np feta czy koka.. Natomiast głód na alfe jest niesamowity od kilku dni... za nieco ponad mirsiac jade na 2 tygodnie do Polski i kurwa chyba pierwsze co zrobie to bot na telegramie, blik pójdzie a ja prosto z lotniska w Krakowie pójde na wykop... Przeskurwiała jest ta alfa. Mojego znajomego tak zmasakrowała przez 2 tygodnie, ze chlop ma dzisiaj calkowicie nową wątrobe... tyle, ze on nie dbal o siebie bedac w ciągu. Ja gdy juz lece z alfą to dbam o yo, zeby byv nawodnionym, uzupelniam witaminy i zazwyczaj biore jakies neuroleptyki przeciwpsychotyczne bądź jakies benzo ale kurwa i tak mam jazdy, ze wszędzie są ONI.
Pozdrawiam Was wszyscy.. Trxeba naprawde mocnej bani, żeby przestać to palić raz na zawsze...
Po całych latach posuchy postanowiłem wrócić do tematu
Po tysiącach prób udanych i nieudanych waporyzowania a wapowałem praktycznie ze wszystkiego co jest na tej planecie w sensie co miałem pod ręką na mojej małej planecie
Doszedłem do jednego prostego ale najważniejszego w życiu wniosku
Dobre czyste smaczne i wyrywające z butów wapo to jedynie z naprawdę dobrej METHPIPY
Podążając wyboistą drogą alfiarza nauczyłem się je po prostu robić samemu
I tu chciałbym podjąć dyskusję
jakie warunki ?powinna spełniać dobra lufa do palenia tak aby to wapno było naprawdę zacne
Moim skromnym zdaniem większość lufek dostępnych na rynku takich na przykład do olejków CBD się po prostu do tego nie nadaje chodzi mi tutaj głównie o grubość szkła wlot i wylot .
Jakie są wasze spostrzeżenia w tym temacie
Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka zarówno fizycznego jak psychicznego tak potrzebnego w drodze alfiarza
Chciałbym opisać wam tripa który pierwszy raz zaskoczył mnie jeśli chodzi o sam stan faktyczny sytuacji. Trzymajcie się haha Oto sen który mi się przyśnił…
Przyjąłem alfę PVP około 17:20, tak wskazywał zegarek. Gięta lufka, kawałek alfy czerwonej - wielkość m/w główka od zapałki, ze dwie grudki wpadły. No i zacząłem grzać. Zaraz pięknie pojawiała się kropelka i zaciągałem się grzejąc szkło. Zrobiłem tak trzy razy (na tej samej dawce, którą wrzuciłem na początku) no i ruszyłem w stronę domu. I co? Ja pierdzielę, w końcu po robocie nie zasnąłem w autobusie. Mówię sobie, hmm to chyba jest jakieś wyjście xd Dojechałem do domu, ogarnąłem się, było już po 19:00. Koło 19:20 poprawiałem, tym razem już z żarówy. Wrzuciłem trochę więcej, może 3x no i stopniowo palnikiem gazowym ogrzewałem żarówkę, ale najpierw tak jakbym chciał z każdej strony delikatnie ją podgrzać, a później już (z wyczuciem), walone było od dołu płomieniem. Powstała para, którą koneserzy tego produktu doskonale znają, wraz ze specyficznym posmakiem. Uwielbiam go! Niecałą godzinę później, może chwilę po 20:00 przyjąłem kolejną żarówę. Tym razem przesadziłem z grzaniem. Ja pierdziele, myślałem że się uduszę. No ale dociaglem, został czarny osad - tak, wiem - spieprzyłem, - ale pizgło mnie jak nie wiem. I TERAZ UWAGA XD
Do godziny 23:00 m/w, zbierałem ziarenka i grudki z łóżka, dzieląc je na okruchy z chleba, piasek, inne niewiadomego pochodzenia, no i oczywiście APVP. Tak odpłynąłem i tak wczułem się w to zadanie, które w transie spowodowało, że czas minął mi błyskawicznie, a sama czynność nie sprawiała mi żadnych problemów, (nawet było to satysfakcjonujące). Poprawiłem żarowe znowu, jakoś po 23:30, no i kurka znowu trans do godz. 01:00 dnia następnego. Zbieranie okruszków i ich segregacja wymaga skupienia i dużo czasu, ale stwierdziłem że szybciej będzie karta skrobać całe łóżko do jednego miejsca (niczym szczoteczka), niż ostrzem od skalpela. Docieram do momentu, w którym budzę się - piszę te wiadomość. Mimo że to dopiero pierwsza doba, to wiem że skończy się na dwóch czy trzech. A wtedy dopiero jest jazda, mózg i psychika robią naprawdę wielkie kongo.
Trzymajcie się i podgody ducha!
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki
Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
Marihuana może uszkadzać serce
Obszerne badania wskazują, że używanie marihuany ma związek z różnymi chorobami serca i gorszym funkcjonowaniem naczyń krwionośnych. Gorszy stan naczyń zaobserwowano także u osób przyjmujących THC doustnie, bez palenia suszu.
