Słomki, szklana lufka, karteczki takie co sie przykleja(jednorazowo) czy inny papier nawet z zeszytu(jednorazowo).
Dobrze że jest hajp i ktoś trafi na te posty być może zanim popełni podobny błąd i bedzie mieć mniej szczęścia i zarazi się jakimś gronkowcem czy innym syfem.
@draculaura Przejdź się po prostu do zakładu kamieniarskiego produkującego nagrobki, na pewno masz w mieście. Prawdopodobnie kupisz takie coś od ręki. Nie robiłem researchu ale czy ktoś się takim czymś przez neta zajmuje to ciężko stwierdzić.
Po prostu nos do podłoża i niuuuuuch! Można i tak. Spróbujcie nawet w domu na spokojnie. :) a tak to paragon, bilet MPK, kawałek cienkiego kartoniku, słomka. Cokolwiek papierowego w dwóch słowach. Ja robiłem tak abstrakcyjne zwijki że masakra. Ale nigdy nie wciągajcie z przez banknoty ani nie wymieniajcie się rurkami/zwijkami. Na chuj Wam HCV?
Ale to już bardziej przy chlorowcach.
Ja nigdy nie rozumiałem tego lansu walenia np.ze zwijki ze 100 zł
Zdarzało się ściągać np kawałkiem gazety, czasopisma czy nawet opakowania po gilzach
Ale w towarzystwie rozumiem ten lans że się czujesz jak jakiś Tony Montana i z grubego banknotu ściągasz
To dodaje każdemu animuszu i buduje jakieś tam połączenie wiezi jak każdy się dzieli nie tylko prochem ale i metoda
Jednak to jest w szerszej perspektywie dosyć lekkomyślne
W domu preferuje bardziej czyste rozwiązania typu czysta słomka czy kawałek papieru którego nikt nie dotykał
Najważniejsze żeby robić to z wyczuciem , tak by proch został w nosie
A czym się wciąga to już drugorzędna sprawa
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
A jak nie mam karteczek, to wycinam kartki z zeszytu lub notatnika. Nie odkładam już zwijek tylko wypierdalam, a później do każdej kolejnej kreski robię nową.
Jednak za nim tak zacząłem robić, to waliłem w nos z banknotu leżącego an wierzchu, używanego przez kilkanaście osób na zmianę przez noc i nie przejmowałem się tym. Tak samo jak nie przejmowałem się jego historia zanim tutaj na blat talerz trafił.
A te karteczki to same z siebie wyszły, poprostu miałem je zawsze pod ręką, często gubiłem zwijki, coraz częściej wybierałem te karteczki, nigdy ich nie brakowało i w pewnym momencie stało się to dla mnie naturalne, że biorę karteczkę, używam, wypierdalam i potem biorę następna. Żadnego pogubionego hajsu, żadnego ujebanego portfela, żadnego kitrania ujebanych zwijek po kieszeni.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
Noworodek pod wpływem narkotyków? Sprawę wyjaśnia prokuratura
Substancje psychoaktywne wykryli lekarze w organizmach noworodka i jego matki w szpitalu wojewódzkim w Elblągu.
