4-MMC, M-CAT, metyloefedron
Więcej informacji: Mefedron w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 39 • Strona 4 z 4
  • 161 / 46 / 0
ej kurwa szczerze? nie pomyślałam o tym wcześniej a jest to zajebisty patent XDDD dzięki za rade, mógłbyś powiedziec skąd zamawiałeś takie próbki? z chęcią zakupię takowy blacik do kreslenia
:nos: dzieki [h] za moje M <3 :nos:
  • 731 / 183 / 0
U nomen omen kamieniarza zapewne.
  • 161 / 46 / 0
no shit sherlock, chodziło mi bardziej o jakis sklep internetowy %-D
:nos: dzieki [h] za moje M <3 :nos:
  • 731 / 183 / 0
Wiem wiem, w ramach przeprosin mogę podać patent na lepszy zamiennik zwijki. Rurka termokurczliwa.
  • 161 / 46 / 0
ja tam wole twarde plastikowe słomki, obcięte na odpowiednią długość i oszlifowane by nie drapały
:nos: dzieki [h] za moje M <3 :nos:
  • 5437 / 981 / 0
O boziu sztuka wciagania. Cud że się niczym nigdy nie zaraziłem, moje początki to wciąganie bez BHP w kilka osób banknotem...

Słomki, szklana lufka, karteczki takie co sie przykleja(jednorazowo) czy inny papier nawet z zeszytu(jednorazowo).

Dobrze że jest hajp i ktoś trafi na te posty być może zanim popełni podobny błąd i bedzie mieć mniej szczęścia i zarazi się jakimś gronkowcem czy innym syfem.

@draculaura Przejdź się po prostu do zakładu kamieniarskiego produkującego nagrobki, na pewno masz w mieście. Prawdopodobnie kupisz takie coś od ręki. Nie robiłem researchu ale czy ktoś się takim czymś przez neta zajmuje to ciężko stwierdzić.
"Kiedyś... Wrócę do domu i opowiem to mamie, poczuje spokój jak po diazepamie, przeżyłem koszmar jak z ulicy wiązów to życie jest kruche więc się nie przywiązuj"
  • 1116 / 258 / 0
Tu się zgodzę. Co prawda ja się dowiedziałem o tym na odwyku, ale i tak udzielam tej wiedzy innym i sam w ostateczności wciągam bez zwijki.
Po prostu nos do podłoża i niuuuuuch! Można i tak. Spróbujcie nawet w domu na spokojnie. :) a tak to paragon, bilet MPK, kawałek cienkiego kartoniku, słomka. Cokolwiek papierowego w dwóch słowach. Ja robiłem tak abstrakcyjne zwijki że masakra. Ale nigdy nie wciągajcie z przez banknoty ani nie wymieniajcie się rurkami/zwijkami. Na chuj Wam HCV?
  • 5457 / 1007 / 0
Jak już śluzówka sucha jak wiór to nawet lepiej na palec wziąć i wcierać w nozdrza .
Ale to już bardziej przy chlorowcach.
Ja nigdy nie rozumiałem tego lansu walenia np.ze zwijki ze 100 zł
Zdarzało się ściągać np kawałkiem gazety, czasopisma czy nawet opakowania po gilzach
Ale w towarzystwie rozumiem ten lans że się czujesz jak jakiś Tony Montana i z grubego banknotu ściągasz
To dodaje każdemu animuszu i buduje jakieś tam połączenie wiezi jak każdy się dzieli nie tylko prochem ale i metoda
Jednak to jest w szerszej perspektywie dosyć lekkomyślne
W domu preferuje bardziej czyste rozwiązania typu czysta słomka czy kawałek papieru którego nikt nie dotykał
Najważniejsze żeby robić to z wyczuciem , tak by proch został w nosie
A czym się wciąga to już drugorzędna sprawa
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 47 / 13 / 0
Sam polecam kupować zapas karteczek kolorowych samoprzylepnych, tych malutkich kwadratowych. Duży zapas stoji zawsze na wierzchu w mieszkaniu, a wychodząc z domu wrzucam do tylnej kieszeni niezagruby pliczek, tak by nie uwierał. Oprócz robienia z nich zwijek, łatwo też zrobić kopertę na towar. Zawsze mam ich zapas, dla siebie i dla wszystkich, jednak mało kto bierze, a raczej wolą zajebac z banknotu. No i też karteczka się przydaje, gdy trzeba wysuszyć na szybko.
A jak nie mam karteczek, to wycinam kartki z zeszytu lub notatnika. Nie odkładam już zwijek tylko wypierdalam, a później do każdej kolejnej kreski robię nową.
Jednak za nim tak zacząłem robić, to waliłem w nos z banknotu leżącego an wierzchu, używanego przez kilkanaście osób na zmianę przez noc i nie przejmowałem się tym. Tak samo jak nie przejmowałem się jego historia zanim tutaj na blat talerz trafił.
A te karteczki to same z siebie wyszły, poprostu miałem je zawsze pod ręką, często gubiłem zwijki, coraz częściej wybierałem te karteczki, nigdy ich nie brakowało i w pewnym momencie stało się to dla mnie naturalne, że biorę karteczkę, używam, wypierdalam i potem biorę następna. Żadnego pogubionego hajsu, żadnego ujebanego portfela, żadnego kitrania ujebanych zwijek po kieszeni.
ODPOWIEDZ
Posty: 39 • Strona 4 z 4
Newsy
[img]
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany

Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.

[img]
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?

Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.

[img]
Noworodek pod wpływem narkotyków? Sprawę wyjaśnia prokuratura

Substancje psychoaktywne wykryli lekarze w organizmach noworodka i jego matki w szpitalu wojewódzkim w Elblągu.