Więcej informacji: Pregabalina w Narkopedii [H]yperreala
Możliwe jest to że po prostu czujesz się dobrze i ćpanie nie daje Ci już takiej frajdy. Taką mam hipotezę. Dziwne to. Może ktoś inny się wypowie?
Pregabalina i alkohol to synergiczne trucizny dla ośrodkowego układu nerwowego. Obie substancje potężnie depresyjnie wpływają na mózg, pregabalina działa na kanały wapniowe i układy GABAergiczne, a alkohol bezpośrednio na receptory GABA-A. Przy dawkach rzędu 2+ gramów dziennie Twój układ nerwowy i tak działa już na absolutnym skraju wytrzymałości, a dodanie etanolu drastycznie zwiększa ryzyko depresji oddechowej, zachłyśnięcia wymiocinami we śnie albo nagłego zapaściowego zatrzymania krążenia.
Tekst o tym, że "boisz się, żeby nerki nie padły" przy wrzucaniu ponad 2000 mg pregaby, mija się z jakimkolwiek rozeznaniem farmakologicznym, metabolizm pregabaliny odbywa się głównie nienaruszony przez nerki, ale przy takich dawkach to nie o same nerki powinieneś się bać, tylko o to, że Twój mózg tego po prostu nie wytrzyma i dostaniesz grand mal (napadu drgawkowego), albo ośrodek oddechowy w pniu mózgu zapomni, jak się oddycha. Dodatkowo tolerancja przy skoku z 600 mg na 2g rośnie geometrycznie, a odstawienie tego z dnia na dzień po takim ciągu to piekło z drgawkami i stanami psychotycznymi włącznie.
Nie, nie zostawiaj tego tak jak jest i absolutnie nie dotykaj alkoholu. Jeśli nie chcesz skończyć na sorze albo w psychiatryku na detoksie, to musisz natychmiast zacząć schodzić z tych dawek pod okiem lekarza albo chociaż ogarnąć stabilizację do bezpiecznego poziomu wyjściowego, a nie szukać ratunku w browarach.
z fartem.
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
Jeżeli od pół roku bierzesz 600 mg pregabaliny to proponuję zjechać z dawki na 450 mg, wybrać się do psychiatry i powiedzieć całą prawdę, czyli że nadużywam alkoholu panie doktorze. Pregabalina nie jest złotym lekiem na wszystkie dolegliwości. Nie pij alkoholu do tego bo jeżeli zamierzasz się "leczyć" to się lecz, ale nie pij alkoholu bo tylko sobie zrobisz krzywdę. Alkohol to nie jest wyjście z problemów, lecz pakowanie się w dużo poważniejsze problemy. Jeżeli masz problem z alkoholem i nie potrafisz bez niego żyć to najpierw skieruj swoją uwagę na to, aby go odstawić np. wybierz się na mityng AA, ewentualnie powiedz o tym lekarzowi, są różne terapie które ci pomogą w odstawieniu i w zrozumieniu problemu. Jeżeli szukasz zamiennika alkoholu w postaci leków.. to znajdziesz ale to droga nie w tą stronę i tylko narobisz sobie biedy i na prawdę nabawisz poważnych problemów zdrowotnych.
Kolega @Merx prawdę ci napisał.. bardzo dosłownie to przedstawił. I ma rację. Ratuj się chłopie.. życie masz tylko jedno. Nie zrób sobie większej krzywdy.. Proszę cię !
Oczywiście uważam, że pod względem rekreacyjnym jest to doskonała substancja, ale branie tego w ciągach w moim przypadku mijało się z celem. Wjebałem się w to tylko dlatego, że schodziłem z opioidów. I tak zostało, dwa lata non stop dawki 1.2+. Najgorsze, że człowiek po jakimś czasie już nie zdaje sobie sprawy jaki to ma wpływ na jego życie i jakie zmiany zachodzą w zachowaniach. Odstawienie po takim ciągu jest porównywalne zdecydowanie z odstawianiem benzodiazepin w moim przypadku
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Noworodek pod wpływem narkotyków? Sprawę wyjaśnia prokuratura
Substancje psychoaktywne wykryli lekarze w organizmach noworodka i jego matki w szpitalu wojewódzkim w Elblągu.
Senat za wyższą akcyzą na alkohol. Nikt nie był przeciw
Senat jednogłośnie przyjął ustawę zwiększającą akcyzę na napoje alkoholowe. Dodatkowe wpływy z podwyżki zasilą budżet Narodowego Funduszu Zdrowia. Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta.
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.

