Kwas gamma-hydroksymasłowy i jego pro-drugs (w tym GBL i 1,4-butanodiol).
Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
Czy angrybrads1 jest wjebany?
Jest na maksa
149
64%
Jeszcze nie jest, ale będzie
38
16%
Jest taka szansa, ale jednak mu się uda niewjebać
22
9%
Nie jest i nigdy nie będzie
25
11%

Liczba głosów: 234

ODPOWIEDZ
Posty: 432 • Strona 44 z 44
  • 68 / 27 / 0
W ramach retrospekcji chciałem przeczytać trochę opinii i przeczytałem cały wątek od deski do deski… Czy warto? Nie powiem. Ogólnie GHB/GBL (lub po prostu G.) to jedna z najciekawszych substancji z jakimi miałem do czynienia. A pierwszy raz był taki, że to niby coś działa, ale to w sumie bardziej stymuluje i będzie chyba reklamacja. Oczekiwałem coś w stylu alko, a otrzymałem euforię i czystość umysłu. Później odkryłem efekt “godmode” i wygranego życia na loterii. Że wszystko będzie dobrze, póki G. przy mnie będzie. To bardzo złudne! Skojarzyłem parę faktów z filmem “Limitless” z B. Cooperem i tym cudownym nootropem nzt 48. Coś w tym jest. Może w pewnych dawkach polepsza wydajność i człowiek zapieprza jak mały samochodzik ale z G. to raczej chodzi o to, w jaki sposób potrafi zmodyfikować osobowość. Dopełniając lub niwelując te wszystkie luki, braki, lęki. Osobowość wersja 2.0. Tyle z plusów. Przeginka w drugą stronę zaczyna się uprawianiem zupełnie bezproduktywnego hedonizmu i słuchaniem 20x tego samego kawałka na yt, potem przychodzą myśli - potrzebuję ludzi, potrzebuję kontaktu, kończąc na pisaniu ze starymi znajomymi i umawianiu się po latach. Potem wrzucanie na luz i odwiedzanie pomarańczowej przeglądarki. Wybujałe myśli, czego to ja bym nie mógł? Podróż do Norwegii autostopem? Czemu nie? Potem na drugi dzień - ale na co mi to? Po co mi to? Nie dam rady… I tak tworzą się ciągi, bo chcę zrozumieć ten stan i moje motywy, którymi się kierowałem jeszcze wczoraj, powrócić do tej bańki… Bo G to życie w bańce z lukrowanymi czułymi słówkami, wywalonym libido, kobietami - boginiami, wybujałym ego. To coś co rozpuszcza osobowość, każe definiować zasady moralne na nowo, usprawiedliwiać hulanki i wybryki. Pięknie to rozrysuje, unaoczni, swoją elokwencją przekona. Jak ktoś trafnie wcześniej napisał, ta substancja to coś w czym sam bóg lub szatan maczał palce. I najlepiej działa w krótkich ciągach - aby dać się ponieść. Ile dni, miesięcy, lat można żyć w bańce? To coś co szybko staje się przekleństwem i uporczywym dodatkiem do życia. Coś co odwleka nadbiegającą pustkę i agonię. Staje się koniecznością aby żyć normalnie, wstać, ubrać się, zjeść. U mnie tak się nie stało, bo poleciało znacznie szybciej i skończyło się wylaniem butli na przypale, delirką i popadnięciem w alkoholizm. Kilka przypałów. Kilka szwów. Kilka odwyków. Powiedziałem G. bye bye. Ale dużo z tamtego myślenia zostało i jakiś procent osobowości się zmienił na dobre. Inaczej się odbiera kontakty na trzeźwo, jest więcej luzu, chęci zażartowania, ot tak po prostu. Aby uczynić świat milszym. Ja nie umiałem z G. korzystać. Czy żałuję? Chyba nie.

Kiedyś miałem pomysł napisać krótką powieść o tym jak grupa znajomych ma auto, hajs i butlę bliżej nieokreślonego specyficznego płynu. Jazda po bandzie. Zaczyna się gdzieś pośrodku niczego i trwa w najlepsze, dopóki się nie kończy… Coś jak w stylu “fear and loathing in Las Vegas”. Ale nie chcę się zrobić zbyt sentymentalny bo to ciekawy narkotyk, ale psychodeliki mają o wiele więcej mądrego do powiedzenia w kwestii życia tu i teraz…
  • 33 / / 0
Super było na początku, ale 7 lat brania zrobiło swoje, a szczególnie przy kolejnych odstawkach miałem coraz ciężej. Przerwy robiłem na benzo (klony, alpra) albo baklofenie dużych dawkach. Jestem już dłużej trzeźwy od tego, niż to brałem i z perspektywy czasu moim zdaniem nie warto, za dużo można stracić rzeczy typu praca, znajomi, zdrowie i problemy z pamięcią, które są nieodwracalne.
ODPOWIEDZ
Posty: 432 • Strona 44 z 44
Artykuły
Newsy
[img]
Noworodek pod wpływem narkotyków? Sprawę wyjaśnia prokuratura

Substancje psychoaktywne wykryli lekarze w organizmach noworodka i jego matki w szpitalu wojewódzkim w Elblągu.

[img]
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?

Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.

[img]
Marihuana może uszkadzać serce

Obszerne badania wskazują, że używanie marihuany ma związek z różnymi chorobami serca i gorszym funkcjonowaniem naczyń krwionośnych. Gorszy stan naczyń zaobserwowano także u osób przyjmujących THC doustnie, bez palenia suszu.