Pochodna kwasu gamma-aminomasłowego, o działaniu podobnym do modulatorów GABA (lecz nie działająca w ten sposób).
Więcej informacji: Pregabalina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 260 • Strona 26 z 26
  • 27 / 4 / 0
Witam. Moja przygoda z pregabalina zaczęła się parę miesięcy temu. Biorę ją rekreacyjnie dorzucając przez długi okres czasu dochodząc do dawki koło 800-1200mg w ciągu posiedzenia. Brałem ją w ciągach po 2-3 dni, czasami jednorazowo. Utrzymując około miesiąc/2tyg przerwy. Za każdym razem efekt podobny czyli euforia, problemy z kordynacja/wzrokiem. Nastomiast ostatnio wziąłem ją 2 dni po postanowi przygodzie gdzie wziąłem 800mg. Zacząłem od dawki 300, i efekt zamiast spodziewanego. Przejawiał się lekkim atakiem paniki. Czułem ciągle coś w rodzajach lęku połączonego z nieprzyjemnym uczuciem całego ciała. Musiałem wstawać co chwilę i nie mogłem się na niczym skupić. Zero jakiej kolwiek przyjemności. Czy miał ktoś coś podobnego? Albo jest ktoś wstanie to wytłumaczyć ?
  • 89 / 8 / 0
Ja tak miewam taka pusta energia jakby z mostka. Masz pobudzenie ale na niczym nie możesz się skupić. Benzo hydroksyzyna pomaga.
Pytanie do czytajcych: to niema przypadkiem związku z ADHD?
  • 27 / 4 / 0
@EscapeFromDeadIsland czuje doskoadnie to co opisujesz. Uczucie trochę podobne do stymulantów. Czuje się jak by była podbita noradrenalina. Najdziwniejsze jest to że nigdy tak nie działało
  • 973 / 527 / 0
Przyczyn może być tysiące, to co piszesz to tylko jedna z możliwych perspektyw. Lubimy się samodiagnozowac dla własnego komfortu, ale w większości przypadków to fikcja.
Jedyne co jest pewno to, że czas odstawić pregabaline i inne używki skoro ci nie służą i tak na nie reagujesz.
Niemozliwe jest żeby pregabalina podbijała noradrenaline bo działa zupełnie na odwrót.
Jakbym miał już spekulować to stwierdziłbym że uruchomiłeś reakcje lękową na jakieś nieznane ci dotąd odczucie po pregabaline co wywołało dalsze objawy, odczucie pobudzenia przez wyrzut adrenaliny, mechanizm walcz uciekaj. Ten właśnie mechanizm spowodował zbicie przyjemności bo umysł zwężył się do samego lęku. Nie można odczuwać przyjemności będąc w emocji strachu i niepokoju.

Spójrz lęk-reakcja z ciała-analiza coś mi jest-zwiekszenie lęku-wyrzut kortyzolu,adrenaliny-pobudzenie-jeszczcze więcej natrętnych myśli - jeszcze więcej lęku = zamknięta pętla.

Gdyby taka kaskada poszła pod wpływem stymulantów lub THC gdzie nic cię nie chroni jak w przypadku PREGABALINY która działa mocno depresyjnie,chamująco to w skrócie byłbyś pozamiatany w stu procentach. Skończyłoby się na aktywowaniu nerwicy, stanow lękowych, ostrych objawów somatycznych i ataków paniki. Dziękuj Bogu za pregabę.
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 2139 / 351 / 0
Okropne te zejścia się zrobiły. Po ciągu dokładnie 4 dni do czwartku. dawki ok 600mg, jestem 3 dzień z objawami odstawiennymi. Ale czuję je rzadko, bo doraźnie mi pomaga lamotrygina, w każdym razie:
- gorszy sen
- zimno w temp pokojowej, okropne dreszcze
- bóle kości (tam gdzie np były kiedyś urazy, może ze zmiany pogody ale takie typowe też raz miałem)
- no i oczywiście: depresja.

Przejebane, jak znowu normalnie zacznie się robić po całym tygodniu, to więcej tego nie ruszam. Obecnie 4-dniowe ciągi raz w miesiącu ale max 1 paczka 75ek w te 4 dni niekiedy mała. Wczoraj cały dzień prokastynacja i doomscrolling bo na nic innego nie było energii.
like the others before you
one by one we will take you
  • 1012 / 185 / 0
@yoshi420 mam to samo,dodatkowo 3-7dni brania pregi resetuje mi działanie ssri.Odstawienie coś na wzór ciągu 5 dni na wódce.Moge tylko raz doraźnie przy sobocie sobie zażyć żeby nie było żadnych jazd..Kiedyś pod kontrolą lekarza brałem 10msc i żaden antydep nie rozkręcał się a ciągle jakieś strucie,dziwne to..
  • 3 / / 0
Ja pier***e. Czytam i czytam tak te wszystkie wątki z pregabą związane i się zastanawiam czy tylko ja jestem jakiś popierdo***y? Ja pregabaline mam przepisywanią już od ponad 5 lat na stany lękowe. Oczywiście ćpuńskie myślenie i od razu zacząłem szukać info na temat użytkowania rekreacyjnego. No i już na samym początku użytkowania szybko tolerka wzrastała i szybko zacząłem brać dawki +- 1500. Potem mnie zamknęli po próbie i ściągnęli mi ją z racji uzależnienia krzyżowego i dopiero parę miesięcy później udało mi się na nią "wrócić". Od tamtej pory biorę ją tylko rekreacyjnie. Jak dawka przekracza +- 3800/4200 to zaprzestaję ciąg i czekam parę dni jakoś ok. tygodnia żeby tolerka spadła. Z tego co czytam to dla was już dawka 600 jest ogromna, czy tam 900.. To też nie jest tak że non stop ją biorę, bo wiadomo jeszcze inne używki. Mam już wyczuty mój organizm na co mogę sobie pozwolić odnośnie mixow. Np wiem ile max wódy albo piw ile % mogę wypić żeby fajnie podbiło nie powodując przy tym drgawek. Ogólnie pregaba to jedna z niewielu faz które uwielbiam. Ten "kolorowy świat", chęć rozmowy ze wszystkimi (gdzie na codzień nie nawidzę ludzi), "gastro" - wszystko smakuje 20x lepiej. No i brak większych skutków ubocznych + następnego dnia wstaję mega wyspany i rozluźniony. Rok temu przegiąłem pałę, byłem w ponad 1,5 tyg. ciągu a tolerke wyjebało w kosmos. Na mnie (nie wiem jak na innych) nie działa dorzucanie. Więc jak już biorę to od razu końcową dawkę jaką mam zamiar zażyć na cały dzień. I podbijałem i podbijałem te dawki i nawet dorzucałem pomimo wiedziałem, że nic mi to nie da. Większe dawki w tym długim ciągu wahaly się między 7500/8k mg. I pod koniec tego ciągu trochę już podbity byłem strasznie sfrustrowany i na mocnym głodzie że zacząłem dorzucać bo po 9k nie czułem efektu. I wyobraźcie sobie. Końcówka dawka wyniosła
Spoiler:
. I dalej ledwo mnie smyrnelo. No i się opamiętałem. Ogólnie przy większych dawkach obniża się próg drgawkowy i straciłem bodajże 4? Na 100% 3 prace. Przez atak padaczki w trakcie zmiany. Bo często lubiłem sobie do robo zarzucić. Ale no, łącząc to z szybkim wzrostem tolerki te dawki szybko przybierały np 3k. Powyżej tam 5 już do robo nie biorę bo drgawki gwarantowane. No i 3 prace straciłem, np. W czerwcu straciłem robo bo na pewniaka zarzuciłem 3k przed robotą - nie raz już tak robiłem (to jeszcze przed wzrostem tolerki, na początku ciągu) i stan był super, bez drgawek ani miokloni żadnych. No i przy zebraniu się przy maszynach bo inżynier nam coś tłumaczył nagle zacząłem mieć tiki i w ciągu 2 min dostałem drgawek. Byłem nieświadomy ok 7/10 min z tego co mówili, musiałem mieć szyty łuk brwiowy. No i od tamtego momentu jak już pregabę zarzucam to po pracy albo jak mam wolne tylko. No i tak się chciałem tym z wami podzielić, bo naprawdę przekminiam jak to u was z tymi dawkami rzeczywiście jest? %-D

UWAGA. DAWKI SPOŻYWANE PRZEZ UŻYTKOWNIKA SĄ OGROMNIE NIEBEZPIECZNE. POD ŻADNYM POZOREM NIE SUGERUJ SIĘ DAWKOWANIEM USERA - nv13
  • 410 / 39 / 0
Jesteś szalony walisz końskie dawki, gdzie dostawałeś ataku padaczkowego i masz problem do ludzi co ostrzegają żeby nie brać więcej jak 600 z wielu przyczyn. Nie patrz też przez swój pryzmat, każdy jest inny. Twój post naprawdę może(oby nie) komuś zaszkodzić. Osobiście dla dobra innych ja bym go usunął, bo jak ktoś przeczyta i pomyśli… e ten koleś walił 4g jak walnę 2g nic nie będzie. Te dawki to szaleństwo a atak padaczkowy to nie jest zabawa.
  • 973 / 527 / 0
15 września 2026Antares17 pisze:
Ja pier***e. Czytam i czytam tak te wszystkie wątki z pregabą związane i się zastanawiam czy tylko ja jestem jakiś popierdo***y? Ja pregabaline mam przepisywanią już od ponad 5 lat na stany lękowe. Oczywiście ćpuńskie myślenie i od razu zacząłem szukać info na temat użytkowania rekreacyjnego. No i już na samym początku użytkowania szybko tolerka wzrastała i szybko zacząłem brać dawki +- 1500. Potem mnie zamknęli po próbie i ściągnęli mi ją z racji uzależnienia krzyżowego i dopiero parę miesięcy później udało mi się na nią "wrócić". Od tamtej pory biorę ją tylko rekreacyjnie. Jak dawka przekracza +- 3800/4200 to zaprzestaję ciąg i czekam parę dni jakoś ok. tygodnia żeby tolerka spadła. Z tego co czytam to dla was już dawka 600 jest ogromna, czy tam 900.. To też nie jest tak że non stop ją biorę, bo wiadomo jeszcze inne używki. Mam już wyczuty mój organizm na co mogę sobie pozwolić odnośnie mixow. Np wiem ile max wódy albo piw ile % mogę wypić żeby fajnie podbiło nie powodując przy tym drgawek. Ogólnie pregaba to jedna z niewielu faz które uwielbiam. Ten "kolorowy świat", chęć rozmowy ze wszystkimi (gdzie na codzień nie nawidzę ludzi), "gastro" - wszystko smakuje 20x lepiej. No i brak większych skutków ubocznych + następnego dnia wstaję mega wyspany i rozluźniony. Rok temu przegiąłem pałę, byłem w ponad 1,5 tyg. ciągu a tolerke wyjebało w kosmos. Na mnie (nie wiem jak na innych) nie działa dorzucanie. Więc jak już biorę to od razu końcową dawkę jaką mam zamiar zażyć na cały dzień. I podbijałem i podbijałem te dawki i nawet dorzucałem pomimo wiedziałem, że nic mi to nie da. Większe dawki w tym długim ciągu wahaly się między 7500/8k mg. I pod koniec tego ciągu trochę już podbity byłem strasznie sfrustrowany i na mocnym głodzie że zacząłem dorzucać bo po 9k nie czułem efektu. I wyobraźcie sobie. Końcówka dawka wyniosła
Spoiler:
. I dalej ledwo mnie smyrnelo. No i się opamiętałem. Ogólnie przy większych dawkach obniża się próg drgawkowy i straciłem bodajże 4? Na 100% 3 prace. Przez atak padaczki w trakcie zmiany. Bo często lubiłem sobie do robo zarzucić. Ale no, łącząc to z szybkim wzrostem tolerki te dawki szybko przybierały np 3k. Powyżej tam 5 już do robo nie biorę bo drgawki gwarantowane. No i 3 prace straciłem, np. W czerwcu straciłem robo bo na pewniaka zarzuciłem 3k przed robotą - nie raz już tak robiłem (to jeszcze przed wzrostem tolerki, na początku ciągu) i stan był super, bez drgawek ani miokloni żadnych. No i przy zebraniu się przy maszynach bo inżynier nam coś tłumaczył nagle zacząłem mieć tiki i w ciągu 2 min dostałem drgawek. Byłem nieświadomy ok 7/10 min z tego co mówili, musiałem mieć szyty łuk brwiowy. No i od tamtego momentu jak już pregabę zarzucam to po pracy albo jak mam wolne tylko. No i tak się chciałem tym z wami podzielić, bo naprawdę przekminiam jak to u was z tymi dawkami rzeczywiście jest? %-D

UWAGA. DAWKI SPOŻYWANE PRZEZ UŻYTKOWNIKA SĄ OGROMNIE NIEBEZPIECZNE. POD ŻADNYM POZOREM NIE SUGERUJ SIĘ DAWKOWANIEM USERA - nv13
Cytuję dla przestrogi 'mam już wyczuty swój organizm', po czym pisze na końcu że dostał drgawek w robocie z powodu pregabaliny przy maszynie.

Zobaczcie jak to gówno ogłupia, gość zapomniał w połowie posta o czym pisał.
Dziury w głowie, ale TWIERDZI I JEST PRZEKONANY, ZE NIE MA UBOKOW.
Możemy tutaj zaobserwować typowy mechanizm iluzji i zaprzeczenia osoby uzależnionej. Tworzy sobie w głowie przyjemną teorię o braku skutków ubocznych w którą uparcie wierzy tylko dlatego, żeby nadal racjonalizowac swoje odurzanie. On jest nieśmiertelny,najlepszy, nigdy mu się nic nie stanie, a pregabalina to boski cud inżynierii który jest lekarstwem na każdą bolączke duszy.

To jest właśnie ubok pregabaliny IQ -50. Najgorsze, że człowiek w ciągu na tym nie zdaje sobie z tego sprawy. A jak nawet sobie zdaje to ma to w dupie, bo faza jest ważniejsza Stosunek zysków i strat.

Po pierwsze rozpierdalasz całe nerki ponieważ sto procent pregabaliny jest przez nie filtrowane. Wyobraź sobie co musi się dziać w twoim ciele. Dializa to realny scenariusz. Po drugie drastycznie zatrzymanie wody w organizmie.Obciazasz serce które musi filtrować bardziej gęstą krew. Po trzecie to co cię spotkało.Czyli drgawki. Mózg próbuje skontrować sztuczne zamulenie. Występuje paradoks. Szarpnięcia mięśni. Przerabiałem to, ręce i nogi latały bezwładnie, skurcze. W skrajnych przypadkach padaczka, u mojej koleżanki wystąpiła dwa razy po pregabalinie.

Po czwarte - skręt. Sztuczne hamowanie ciała zjeżdża i mózg wypierdala glutaminian, adrenalinę, kortyzol. Jesteś pozamiatany na parę tygodni i walisz sufitówe w totalnej rozsypce która jest nie do wyobrażenia. Depresja, lęki, fobie społeczne, wkręty, paranoje i cała gama przeżyć do wyboru. Loteria co Ci się tam akurat wkręci na bańkę, co człowiek to obyczaj! Acha, jeszcze jedno. Żeby cała ta piękna zabawa się rozkręciła to trzeba naprawdę zejść do zera, a nie przyciąć dawkę o połowę, czy zarzucać sobie heroic dose co 2-3 dni. To nic nie zmienia, nadal trwa proces wjebania.
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 410 / 39 / 0
@tosieniedzieje
Mocny wariacik. Te dawki po pod rekord Guinessa powinny podchodzić hehe. Napisał, że bierze jeszcze inne używki więc może mix mu tak czesze czosnek, ale no prega ogłupia w dużych dawkach bardziej niż benzo jak na moje. Zawsze po pregabaline czułem ten spokój ale strasznie otumania, problemy z koncentracją, ręce się trzęsą biorąc raz na ruski rok, biorąc clona doraźnie takich ubokow nie mam, no co innego odstawka wiadomo. To się tylko nadaje do odstawki benzo żeby pobrać parę tygodni.
ODPOWIEDZ
Posty: 260 • Strona 26 z 26
Artykuły
Newsy
[img]
Ogromny transport kokainy. Narkotyki za 19 mln zł ukryto w złomie

Ponad 350 kg kokainy o czarnorynkowej wartości przekraczającej 19 mln zł przechwycili funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej w Gdyni. Narkotyki były ukryte wewnątrz ciężkich metalowych elementów znajdujących się w kontenerach ze złomem. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.

[img]
Palacze wiedzą, że tytoń wywołuje raka, gorzej znają zagrożenia dla serca

Nowe badanie obejmujące ponad 240 tys. palaczy w 46 krajach wskazuje, że wciąż słabo rozumiemy szkody sercowo-naczyniowe wywołane przez tytoń, co rodzi pytania, czy dziesięciolecia ostrzeżeń zdrowotnych przynoszą skutek.

[img]
Ekspert: Środki psychoaktywne zwiększają ryzyko schizofrenii

Specjaliści zauważają radykalny przyrost liczby pacjentów ze schizofrenią i innymi zaburzeniami psychotycznymi, wśród osób, które wcześniej przyjmowały środki psychoaktywne. Z dr hab. n. med. Pawłem Krukowem rozmawia Lilianna Kaczmarczyk.