Alkohol etylowy pod każdą postacią.
Więcej informacji: Etanol w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1400 • Strona 140 z 140
  • 5 / / 0
Ten nowy garage, to tylko mocno schłodzony, taki prosto z półki o poranku to jedyne co potrafi to wywołać rewolucję.
  • 1082 / 95 / 0
Wątek Smakosza...
De gustibus non est disputnadum.
Mowa o Garage powyżej. Lata temu, gdy ów produkt pojawił się w Polsce postanowiłem przetestować wersję klasyczną, czyli cytryna bodajże. Nie przypadł mi do gustu, toteż jak dotyczas nie próbowałem innych wariantów.
Inaczej było z Hardmade Pear Crush. Piłem kilka wariantów smakowych tej firmy, a ten jednak utrwalił mi się w pamięci jako zacny.
Dalej Desperdos. Będąc młodszym człowiekiem lubiłem wersję klasyczną z cytrynką lub bez. Odmiana Nocturno gościła u mnie i u mojej partnerki w miarę regularnie. Z wiekiem przestały mi słodkości smakować. W tym czasie wariant Nocturno znikł z rynku, by pojawić się kilka lat później ponownie. Po powrocie jednak nie miałem ochoty na odnawianie znajomości z tematem.
Z czasów, gdy byłem nlatkiem / początkującym 20latkiem lubiłem Redd's Żurawina szczególnie. Poza tym Gingers łoiliśmy z moją lubą często.
Obecnie moje spożycie cukru znacznie się zmnieszyło, więc piwka jakie dobieram sobie to raczej klasyczne chmielowe smaki. Żywczyk Białe to nie jest sam chmiel jedynie w moim menu. Czasem skuszę się na cydr lub perry miłosławskie, jednak w raz z upływem czasu coraz rzadziej.
  • 785 / 121 / 0
Z piw owocowych u mnie tylko kwaśne sour ale z dobrego kraftu, ciężko się na początku przyzwyczaić, ale szybko wchodzi tzw acquired taste i zaczynasz to kochać, a nic tak nie gasi pragnienia latem. Wszystkie te słodkie piwne szczyny z koncernów są przy tym jak wafelek z biedronki przy kawałku dobrego tortu z cukierni. Tyle że tutaj na kuponie z lidla zwykle za 4-5 zeta da się takie piwerka wyłapać.
pies zjadł mi chleb, pierdolnę sobie w łeb
  • 12889 / 2514 / 0
Ja piłem raz (jakiś kwas z Pinty z marakują) i na tyle mnie odstraszyło, że więcej nie spróbowałem tego stylu. Kwaśne jak ocet.
  • 4493 / 713 / 2198
Pinty faktycznie są kwaśne, ale nie każde. Dostępne też były w normalnych dyskontach - nadal są? Tylko cenowo, to to mało przystępne było. Orbitowało w granicach 7-14zł za butelkę/puszkę.
— https://tiny.pl/dkvnh (Słoń „raper” o [hyperrealu]).
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
  • 1132 / 332 / 5
W lidlu na pewno są co jakiś czas pinty jakieś. Tylko niestety jakieś mało reprezentatywne dla tego browaru. W lidlu kosztują 9.99 ale nigdy tam smakującej mi pinty nie znalazłem.
Z kwaśnych to lubię kwas xy i Kwas Epsilon zwłaszcza. Kiedyś w dużym benie były, ale drogo dość.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
I to jest moja prawda i moja relacja zdania z rzeczywistością, której nikt mi nie odbierze. I wierzę w słońce, bo ono zawsze jest i nikt mi go nie odbierze. "Żona kocha, warto żyć!"
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
  • 4493 / 713 / 2198
Pinty są też w Stokrotkach, gwoli ścisłości. Nie wiem czy wszystkich, ale na pewno w mojej jest dość szeroki wybór.
— https://tiny.pl/dkvnh (Słoń „raper” o [hyperrealu]).
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
  • 12889 / 2514 / 0
Piłem tego kwasa z Pinty (właściwie to nie dopiłem) - kwaśna jak ocet. Totalnie nie moja bajka.
Ja ostatnio już tylko IPA. Jak się człowiek dobrze rozsmakuje, to nie powrotu do lagerów, czy pszenic - smakują jak woda.
Przez ostatni czas była / może nadal gdzieś jeszcze jest seria single hop'ów z Funky Fluid w lidlu. Spróbowałem każdego, jaki tam trafił (6 różnych) i każdy jest świetny, ale najlepszy różowy (Nelson Sauvin). Puszki są w jednolitych kolorach więc łatwo znaleźć.
Swoją drogą Funky Fluid zawsze kojarzył mi się z IPA drugie kategorii, ale to co ostatnio wypuszczają, to same sztosy.
  • 1132 / 332 / 5
@jezus_chytrus Ten kwas jest bardzo specyficzny, mocno odróżnia się od prawie wszystkich piw. I faktycznie trzeba lubić ten sam aby to piwo smakowało. Ja go kupuję właśnie gdy mam ochotę na coś innego.
I to jest moja prawda i moja relacja zdania z rzeczywistością, której nikt mi nie odbierze. I wierzę w słońce, bo ono zawsze jest i nikt mi go nie odbierze. "Żona kocha, warto żyć!"
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
  • 4493 / 713 / 2198
@Detronizator2 szczerze, jak sobie przypomnę, że to piłem kiedyś, to mnie skręca. Nie, że nie dobre, ale bardzo specyficzne. W sumie nie pamiętam teraz smaku, który nie posiadał jakiejś mocnej goryczy. Wszystkie były ostre, wyraziste. Kiedyś mi się to podobało, dziś bym chyba umarł.

Chociaż Pinta nie powiem, trzymała wtedy klasę. Kilka lat temu, jak byłem tego fanatykiem, no to faktycznie - dobra cena, good quality produkt. Przynajmniej tak to traktowałem, nie tylko ze względu na cenę.
— https://tiny.pl/dkvnh (Słoń „raper” o [hyperrealu]).
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
ODPOWIEDZ
Posty: 1400 • Strona 140 z 140
Artykuły
[img]
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996

Newsy
[img]
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III

Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.

[img]
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces

Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.

[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).