4-MMC, M-CAT, metyloefedron
Więcej informacji: Mefedron w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 7967 • Strona 797 z 797
  • 17 / 1 / 0
@maga87 wg mnie do przechowywania kryształu najlepsze jest, nomen omen, szkło 😀 tylko w przeciwieństwie do tematu, szkło powinno mieć ciemny kolor. Nie bez powodu niektóre leki są w takich szklanych słoiczkach/fiolkach (np. Ketonal), zdarza się, że suplementy też. Do tego dobrą opcją jest włożenie tego słoiczka do szafy z ubraniami - ciemno, sucho i w miarę stała temperatura. W ten sposób przechowałam średniej jakości temat przez pół roku bez zmiany stanu skupienia, koloru, a nawet wagi.
  • 9698 / 1908 / 2
28 czerwca 2026kolebole pisze:
31 maja 2026nCuX pisze:
@Stteetart flex działa jak 15 lat temu feta też mj też LSD/ MDMA /grzyby też a mefedron już nie ma tej magi. To z nami jest coś nie tak czy produktem ?
zdecydowanie jest coś nie tak z nami. sam zauważyłem już jakiś czas temu, że LSD nie ma już tego samego efektu, to znaczy jest, ale jakoś tak nie do końca, brakuje takiej "iskry", która właśnie dawała taką magie, być może po prostu człowiek też z wiekiem przestaje sie tak podniecać, bo pamiętam, że zawsze te pierwsze razy z LSD to aż ciarki mnie przechodziły przed wzięciem i człowiek miał taką podniete, a przed tripem sobie czytałem różne trip raporty ludzi żeby sie jakoś jeszcze fajniej nastawić do fazy :D teraz po prostu zarzucam dużą moc pod dziąsło, już nie ekscytuje sie tak, bo wiem jaki będzie efekt i w trakcie tripa po prostu leże na łóżku i słucham muzy. oczywiście dalej czuje tego samego kopa w trakcie fazy, jednak ciężko żeby dawki powyżej 250ug człowieka mocno nie porobiły, ale brakuje mi w tym czegoś, kiedyś w trakcie tripa jak leżałem i słuchałem muzy to czułem sie jakbym oglądał jakiś film, bo wyobraźnia ciągle generowała piękne historie na podstawie muzyki, dziś troche już tego nie mam, lub w o wiele mniejszym stopniu, nawet przy dawkach przekraczających 300ug.

ćpałem mefedron i inne bk często i długo wiele lat temu, a później miałem baaaaardzo długą przerwe, jakieś 3-5 lat, no i jakieś 2 lata temu postanowiłem zaopatrzyć sie w mefedron i inne smakołyki i mimo posiadania quality sortów, bo kupowanych na torze co były poddawane badaniom laboratoryjnym, więc wiedziałem jaka była ich czystość i jakość już nie czułem tej samej magii jaką czułem po jednej kresce kiedy zaczynałem swoją przygode z tymi substancjami. mózg zdecydowanie sie degeneruje, aż strach myśleć co będzie za dekade, wszystkich nas czeka demencja i inne gówna xD no ale takie wybraliśmy życie, znamy konsekwencje.
kiedyś brałem pierwszy lepszy sort od dila, nawet nie wiedziałem do końca co mam w worze, leciała krecha i człowiek skakał po ścianach powyginany z mega euforią itd. dziś te efekty mimo posiadania lepszych sortów są słabsze i to nie jest kwestia dawkowania.
zgadzam sie ogólnie z postem na poprzedniej stronie DuchPL, że to ostatecznie użytkownik i jego subiektywne odczucia są tym, co wyznacza czy towar jest dobry czy zły, ale według mnie jednak po latach ćpania nawet jak sie ma prima sort, to on już nie ma tej samej magii.
a co do papierów na jakość towaru - nie wiem jak jest u lokalnych sprzedawców tu na forum i innych forach, bo ja kupuje rzeczy na torze z pewnego marketu i tam administracja wyrywkowo bez wiedzy vendora kupuje jego towar i wysyła do laboratorium, jeżeli widze że admin sam przetestował towar w labie i później podał wyniki tych badań, to nie mam powodu do tego żeby uważać, że to co kupuje będzie chujowe. wiadomo że vendorzy też mają różne tematy, bo jak im zejdzie cały, to mogą następną partie wziąć od kogoś innego i już wyniki mogą być inne, ale od tego jest system komentarzy i ocen od użytkowników żeby pisać czy sort jest ok, czy nie.
wątpliwości można zawsze mieć, przede wszystkim od vendorów, którzy wiedzą, że jak wyślą gówno, to co najwyżej ktoś im napisze komentarz, że towar to gówno, albo jak sie bierze towar od dilera i on często sam nawet nie wie co ludziom sprzedaje, ale są sposoby i są miejsca, gdzie te wątpliwości są minimalizowane, a vendorzy nie walą w chuja.
Praktycznie wszystkie dragi zmieniaja swoje działanie. Wpływa na to wiele rzeczy - stres, dieta, alko, fajki itd.
Do jednych to dociera inni z tym walczą i pomimo, że mają czysty mefedron robi tak mówią, że coś jest nie tak.
Lata temu przestałem się tym przejmować ale teraz co jakiś czas wchodze w taką dyskusje. Chyba z nudów.
Wchodzić i głosować
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
  • 11 / / 0
Cześć, wie ktoś jaka jest szansa na jakieś nieprzyjemne objawy jeżeli od miesiąca przyjmuje fluoksetyne i propanolol? Planuje nie wrzucać więcej niż 0,5g.
  • 1769 / 528 / 2
bentedron pisze:
Cześć, wie ktoś jaka jest szansa na jakieś nieprzyjemne objawy jeżeli od miesiąca przyjmuje fluoksetyne i propanolol? Planuje nie wrzucać więcej niż 0,5g.
@bentedron ogarnij się chłopie.
Po miesiącu na fluoksetynie masz już w 100% zablokowany wychwyt zwrotny. mefedron to b-k, jego profil to potężny wyrzut m.in. serotoniny. Przez to SSRI głównego działania i tak prawie nie poczujesz, za to takie gwałcenie mózgu miksami to najprostsza droga do ZS (zespołu serotoninowego).
Do tego dokładasz propranolol. Ładowanie betablokerów do tak mocnych stimów to proszenie się o ostre problemy z układem krążenia i skoki ciśnienia.
"nie wrzucać więcej niż 0,5g" xD no ja pierdole, pół grama w połączeniu z taką apteką to nie są przelewki. Zmarnujesz tylko temat a potem będzie pikachu fejs na SORze.
WAŻNE: dopóki lecisz na SSRI, całkowicie odpuść sobie zabawę z b-k, bo to loteria.
tyle z mojej strony, z fartem.
Wspomóż edycję narkopedii - https://narkopedia.org/
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
  • 82 / 7 / 0
Mieszając beta ketony z SSRI miałem potężne depersonalizacje i derealizację
  • 1971 / 456 / 4
28 czerwca 2026kolebole pisze:
....
zgadzam sie ogólnie z postem na poprzedniej stronie DuchPL, że to ostatecznie użytkownik i jego subiektywne odczucia są tym, co wyznacza czy towar jest dobry czy zły, ale według mnie jednak po latach ćpania nawet jak sie ma prima sort, to on już nie ma tej samej magii.
....
Elo.. nie będę cytował całości bo sensu nie ma - a samo to zdanie wystarczy...

słuchaj kolego, wyciągnałeś zdanie z kontekstu bo to czy towar jest dobry czy zły to TY subiektywnie możesz ocenić tylko to jak NA CIEBIE podziała... a nie czy =>>> sam towar jest dobry czy zły
W zależności od kondycji Twojego organizmu, podziała albo lepiej, albo gorzej...
Nawet ten SKOPANY
Nawet ten POMARAŃCZOWY
...MOKRY
...śmierdzacy
...i w kolorach tęczy

a PO LATACH ĆPANIA... to ty nie wiem czego się spodziewasz od siebie, bo ja na pewno nie sugerowałem, że ktoś PO LATACH ĆPANIA będzie odczuwał (lub chociaż zbliżał się?) do DAWNEJ magii o której wspominasz, bo byłym idiotą, znając trochę nauki, budowy człowieka, realia świata, życia i kurŁa kwantowej fizyki... bo to jest oczywiste... zwłaszcza kiedy się wie jak zbudowane są receptory oraz jak funkcjonują => te związane akurat z mefedronem bo o nim mowa. Więc jeżeli coś cytujesz to cytuj konkretny fragment, i go ew. skomentuj.

i dopełniając już tą jakże bogatą wypowiedź, nawet z UJOWYM mefedronem człowiek DOJECHANY da radę cieszyć się tym. Bo niektórzy tak mają i wiele im do szczęścia nie trzeba.
No niestety to nie jest tak że jeżeli ja i ty mamy tyle i tyle genów DNA to tak samo będziemy odczuwali 250mg strzała mefedronu w nos, no nie będzie to tak działało.
Każdy z nas jest inny, inne rzeczy/sorty smyrał, inaczej dojeżdżał swoje receoptory, wątrobę, i ogólnie ciało... Inaczej też to ciało traktuuje na codzień.

Są prawilne sorty mefedronu na rynku.
Da się nimi cieszyć PRAWIE tak jak "kiedyś to było".
Wszystko zależy od Ciebie i jak sam siebie traktujesz PRZED zabawą, którą planujesz zrobić z mefem.
Zajężdżając się dziennie w robocie, napierdzielając co 30 min na przerwę na PETA (zapewne taniego), wieczorem żłopiąc piwo, niedosypiając i jedząc śmieci...
Już o sporcie/siłce to nawet nie wspominam bo to dla wielu abstrakcja.
niech się jeden z drugim nie dziwi, że go coś nie smyra.

pozdrawiam i życzę tylko prawilnych sorcików.
DXM
  • 1 / 1 / 0
Siema witam, wtrącę się.
3 miesiące temu prawie przedawkowałem, bo nie znałem umiaru, myślałem że byłem nieśmiertelny i że mefedronu nie da się przećpać.
Po 2 miesiącach cugu doprowadziłem się do stanu, że 1 kreska mi automatycznie podnosiła tętno do 170. Ogólnie hipertermia, tachykardia-bradykardia, palpitacje, finalnie dziwne uczucie za mostkiem, panika -> częstoskurcz i migotanie (to chyba było przedsionków, komorowe raczej by mnie zabiło) SOR (sam do siebie doszedłem czekając) i przerwa na 3 miesiące.
Potrafiłem wyjebać parę gram na siebie w weekend.

No i nie ukrywam, jebnąłbym sobie raz jeszcze na jakąś nockę. Ale tu już z tyłu głowy mam, że raz dawałem tak w palnik i mi się upiekło, a drugi raz już pewnie mała dawka losowo mogłaby mnie poskładać, nie patrząc na to, że przyjąłbym 10x mniej niż miałem w zwyczaju.

Pisze to tutaj bez tajemnic bo najlepiej mnie zrozumiecie.
Any thoughts?
Ostatnio zmieniony 27 lipca 2026 przez Kesjan, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ
Posty: 7967 • Strona 797 z 797
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać

Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.

[img]
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD

W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.

[img]
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni

Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.