Moim zdaniem jest to w uj ryzykowne, bo bardzo łatwo przekroczyć linię pomiędzy terapią, a rekreacyjnym braniem. Nie mam teraz zamiaru negować Twoich odczuć, tak tylko podpytuję czysto z ciekawości.
Dolaczam do pytania jak to mniej wiecej wyglada odnosnie odstepow i dawkowania. Tzn obecnie, bo stare badania nad MDMA w leczeniu ptsd to znam. Ale jaka jest teraz madrosc etapu? :)
Z doswiadczen wlasnych - wydaje mi sie ze ten potencjal do stosowania rekreacyjnego to jw w sporej mierze kwestia okolicznosci/zalozen po co sie bierze. Zarlem MDMA w krysztale pare razy w zyciu, przerwy min pol roku, no i robilo co mialo zrobic, tj zostawialo stabilny lekko podwyzszony nastroj na dluzej. Nigdy nie bylo cisnienia na rychle powtorzenie (nie kwestia tego ze sie nie podobalo, bo sie podobalo, a jakze), ani zjazdu. Wlasnie nawet bym powiedzial ze najlepsza czesc "dzialania" zaczynala sie dzien po. Nigdy tez nie bralem w sytuacjach typowo klubowych, ani w towarzystwie stad tez wniosek ze potencjal rekreacyjny wynika z ww wzmocnienia.
scalono - detronizator
A, jak chcecie pytać AI o ten rodzaj terapii, która jest najbardziej przebadana przez organizację MAPS, to polecam np. prompt w stylu "opisz mi założenia i przebieg terapii MDMA-AT wg MAPS". MAPS jest w fazie III badań i przewiduje się dopuszczenie tej terapii niedługo. Oczywiście problemy wynikają z przyczyn politycznych (jebać polityków), ale da się to zrobić przy własnym zaangażowaniu. Przestrzegam jednak przed taką terapią bez przeszkolonego terapeuty integracyjnego!
biorę czystą emkę w krysztale okazyjnie - trochę na imprezy i trochę do rysowania. Zawsze od tego samego ziomka, sprawdzone wieloletnie źródło. Mam po niej zawsze piękną fazę, muzyka wyżera mi mózg.
Ale ostatnio w akcie desperacji zakupiłam od losowej osoby na imprezie COŚ...
To COŚ miało być emką. Wcześniej pogadałam sobie z jakimś ziomeczkiem który powiedzial, że jak bardzo chce to mnie zaraz zaprowadzi do kogoś kto mi odpali trochę.
Owy człowiek, dał mi coś, co nazwał "Angel dust". Powiedział, że sam to sobie pakuje do kapsułek. Jeśli dobrze usłyszałam (trochę było głośno xd) to kapsułka miała mieć zawartość 220mg tego czegoś. Po pierwsze, sama kapsułka pachniała dziwnie, jakimś kwasem. No absolutnie to nie było to, co znam. To co było w środku wyglądało trochę jak sól.
Wzięłam, no w końcu jest ryzyko, jest zabawa. Dodam, że 3 godziny wcześniej brałam ok. 110 swojej emki.
Po jakiś 30 minutach... Tak mi się napiely mięśnie, że czułam się jak jakiś robot. W sumie to nie czułam jakiejś zbytniej euforii, ale poczułam nadludzką siłę. Zaczęłam tańczyć tak, jakby jutra miało nie być.
Ogólnie czułam się po tym dość dobrze. Tańczyłam, chodziłam, gadałam. Jedyna główna różnica to to, że miałam duuuuużo dłuższą i cięższa zwałe niż po mojej kochanej, sprawdzonej emeczce. Nawet jak potrafiłam wziąć 400 emki jednego wieczoru to nie miałam nigdy tak mocnej zwały i to maksymalnie jeden dzień.
Przekopalam Internet, żeby znaleźć coś na temat owego "Angel dust", ale nic konkretnego. Może Wy się z tym zetkneliscie?
obstawiałbym jakąś inną arylke (analog PCP lub ketaminy - poczytaj w dziale o dysocjantach),
dawkowanie było dosyć spore (w porównaniu do innych wynalazków z tej grupy substancji, gdzie nawet po małym okruszku masz pizdę życia) więc strzelam, że może to coś w stylu 2FDCK
@DzoBajden wpierdolil tych wynalazków od chuja więc pewnie on wie lepiej
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów
Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.