ODPOWIEDZ
Posty: 7577 • Strona 758 z 758
  • 130 / 32 / 0
@Aristo Możesz napisać więcej o dawkowaniu i ogólnie przebiegu tego leczenia?

Moim zdaniem jest to w uj ryzykowne, bo bardzo łatwo przekroczyć linię pomiędzy terapią, a rekreacyjnym braniem. Nie mam teraz zamiaru negować Twoich odczuć, tak tylko podpytuję czysto z ciekawości.
  • 724 / 181 / 0
Pytanie ile potencjalu uzalezniajacego jest stricte w emce, a ile w anturazu.
Dolaczam do pytania jak to mniej wiecej wyglada odnosnie odstepow i dawkowania. Tzn obecnie, bo stare badania nad MDMA w leczeniu ptsd to znam. Ale jaka jest teraz madrosc etapu? :)

Z doswiadczen wlasnych - wydaje mi sie ze ten potencjal do stosowania rekreacyjnego to jw w sporej mierze kwestia okolicznosci/zalozen po co sie bierze. Zarlem MDMA w krysztale pare razy w zyciu, przerwy min pol roku, no i robilo co mialo zrobic, tj zostawialo stabilny lekko podwyzszony nastroj na dluzej. Nigdy nie bylo cisnienia na rychle powtorzenie (nie kwestia tego ze sie nie podobalo, bo sie podobalo, a jakze), ani zjazdu. Wlasnie nawet bym powiedzial ze najlepsza czesc "dzialania" zaczynala sie dzien po. Nigdy tez nie bralem w sytuacjach typowo klubowych, ani w towarzystwie stad tez wniosek ze potencjal rekreacyjny wynika z ww wzmocnienia.
  • 8 / / 0
@troopaoftomorrow Ja zrobiłem pełen proces terapii wspomaganej MDMA. To nie były tylko sesje z MDMA, ale dużo działań przed i po. Ta terapia działa w ten sposób, że MDMA wycisza ciało migdałowate trwale, w trakcie sesji naturalne mechanizmy regulacyjne usuwają traumę, a potem trzeba nauczyć się nowego sposobu życia - bez części integracyjnej to nie zadziała. Możesz o wszystko zapytać AI, albo na początek obejrzeć wspomniany serial. Trzeba mieć terapeutę integracyjnego.

scalono - detronizator

A, jak chcecie pytać AI o ten rodzaj terapii, która jest najbardziej przebadana przez organizację MAPS, to polecam np. prompt w stylu "opisz mi założenia i przebieg terapii MDMA-AT wg MAPS". MAPS jest w fazie III badań i przewiduje się dopuszczenie tej terapii niedługo. Oczywiście problemy wynikają z przyczyn politycznych (jebać polityków), ale da się to zrobić przy własnym zaangażowaniu. Przestrzegam jednak przed taką terapią bez przeszkolonego terapeuty integracyjnego!
  • 1 / / 0
Siema,
biorę czystą emkę w krysztale okazyjnie - trochę na imprezy i trochę do rysowania. Zawsze od tego samego ziomka, sprawdzone wieloletnie źródło. Mam po niej zawsze piękną fazę, muzyka wyżera mi mózg.

Ale ostatnio w akcie desperacji zakupiłam od losowej osoby na imprezie COŚ...

To COŚ miało być emką. Wcześniej pogadałam sobie z jakimś ziomeczkiem który powiedzial, że jak bardzo chce to mnie zaraz zaprowadzi do kogoś kto mi odpali trochę.

Owy człowiek, dał mi coś, co nazwał "Angel dust". Powiedział, że sam to sobie pakuje do kapsułek. Jeśli dobrze usłyszałam (trochę było głośno xd) to kapsułka miała mieć zawartość 220mg tego czegoś. Po pierwsze, sama kapsułka pachniała dziwnie, jakimś kwasem. No absolutnie to nie było to, co znam. To co było w środku wyglądało trochę jak sól.

Wzięłam, no w końcu jest ryzyko, jest zabawa. Dodam, że 3 godziny wcześniej brałam ok. 110 swojej emki.

Po jakiś 30 minutach... Tak mi się napiely mięśnie, że czułam się jak jakiś robot. W sumie to nie czułam jakiejś zbytniej euforii, ale poczułam nadludzką siłę. Zaczęłam tańczyć tak, jakby jutra miało nie być.

Ogólnie czułam się po tym dość dobrze. Tańczyłam, chodziłam, gadałam. Jedyna główna różnica to to, że miałam duuuuużo dłuższą i cięższa zwałe niż po mojej kochanej, sprawdzonej emeczce. Nawet jak potrafiłam wziąć 400 emki jednego wieczoru to nie miałam nigdy tak mocnej zwały i to maksymalnie jeden dzień.

Przekopalam Internet, żeby znaleźć coś na temat owego "Angel dust", ale nic konkretnego. Może Wy się z tym zetkneliscie?
  • 1581 / 416 / 13
angel dust to slangowe określenie na PCP ale szanse żeby go dostać w naszych rodzimych warunkach jest praktycznie niemożliwe, możliwe kolega użył takiego pojęcia żeby uniknąć zbędnych wywodów dotyczących szczegółowej nazwy bo dla przeciętnego fana kryształu to spora egzotyka,

obstawiałbym jakąś inną arylke (analog PCP lub ketaminy - poczytaj w dziale o dysocjantach),

dawkowanie było dosyć spore (w porównaniu do innych wynalazków z tej grupy substancji, gdzie nawet po małym okruszku masz pizdę życia) więc strzelam, że może to coś w stylu 2FDCK

@DzoBajden wpierdolil tych wynalazków od chuja więc pewnie on wie lepiej %-D
16 października 2023Stteetart pisze:
"mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
  • 1 / / 0
Ma ktos tak ze po wysokiej dawce emki, oczy rolluja sie do gory, ciezko utrzymac je otwarte i w glowie zaczynaja sie dialogi jakby dwuosobowe i lekka dysocjacja?

przeniesiono, post nadaje się do ogólnego wątku - detronizator
  • 1146 / 337 / 5
@Gibkijanek brzmi jak zbyt dużo serotoniny, nie bierz tyle
I to jest moja prawda i moja relacja zdania z rzeczywistością, której nikt mi nie odbierze. I wierzę w słońce, bo ono zawsze jest i nikt mi go nie odbierze. "Żona kocha, warto żyć!"
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
ODPOWIEDZ
Posty: 7577 • Strona 758 z 758
Artykuły
Newsy
[img]
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych

14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.

[img]
Wspólne szkolenie CBŚP i PSP – bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów narkotykowych

W Międzynarodowym Centrum Szkoleniowym do Zwalczania Nielegalnych Laboratoriów Narkotykowych (ITCCCL), działającym na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, odbyło się specjalistyczne szkolenie poświęcone bezpiecznej likwidacji miejsc nielegalnej produkcji narkotyków. W zajęciach uczestniczyli strażacy z województwa świętokrzyskiego oraz funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji.

[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).