Dodałem jeszcze trochę tych kawałków drewna jako ściółki i powinno być OK. Jak dają radę w Hiszpanii to i u nas dadzą.
Dostały łącznie 3L (5 doniczek) co im na dobę wystarczy przy takich warunkach.
Tym razem są fotki.
Dostały łącznie 3L na 5 doniczek. Panny wyglądały bardzo dobrze - zero widocznego marudzenia na temperaturę. Za to ja chciałem się tylko jak najszybciej wynosić, bo to poletko jest dosłownie patelnia. Koszulka cała mokra, momentami uczucie lekkiego "pływania" - masakra.
2 najstarsze panny już pokazały płeć - pewnie wczoraj. Ciekawy jestem, ile jeszcze urosną. Upały potrwają jeszcze kilka dni i z każdym dniem nieco mniejsze, a potem zapowiada się naprawdę optymalna pogoda. 22-24C, trochę deszczu i słońce.
A ta w małej będzie karzełkiem, a jakim to ciężko powiedzieć. Fajnie, że masz to przy domu i sobie możesz podlewać kiedy potrzeba, a nie "na zapas".
Ja dziś jeszcze byłem, ale jutro już p****le, nie idę. Panny zasuwają mimo tego skwaru, że aż miło.
Już po drodze było widać całe połacie położonej nawłoci, traw itd.
Na spocie zastałem wszystkie, ale sól się całkiem stopiła...
Najmłodsza siewka została pozbawiona 1 liścia więc już po niej - szczególnie że użyłem torfowej doniczki i widać, jak tam grzyb zaczyna rosnąć i nie jest to chyba mikoryza.
Druga najmłodsza została pozbawiona 2 pierwszych 1 palczastych więc to żadna strata, szczególnie na tym etapie.
A 3 najstarsze zrobiły przez ten upał taki progres, że przecierałem oczy ze zdumienia. Lemon Pie tworzy już pierwsze kielichy i widać małe zalążki.
GZ też bardzo nabrała masy - kozacko wyglądała. To samo GG lub Mazar. Ona właściwie nie różni się od 7 dni starszych sióstr i z pewnością będzie największa. Trzymała się bardzo nisko przy ziemi (absurdalnie wręcz), robiła szeroka i nagle wystrzeliła. Ona miała mikoryzę podaną przy przesadzaniu, ale nie da się stwierdzić, że to dzięki temu. Ma też świetne warunki świetlne - zdecydowanie najlepsze.
Pozabijałem tyle ślimaków, ile zdołałem znaleźć - kilka w tej ściółce więc ją zdjąłem całkowicie.
Jutro będę tam - to dorzucę soli, przeszukam wszystko i może zrobię pułapkę piwną.
Pewnie dużo z tego nie będzie, ale najważniejsze, że swoje. Ile one mają słońca tak mniej więcej i czym karmisz?
Moje najstarsze mają 30 dzień i są już dużo większe i bardziej rozbudowane, ale to głównie zasługa słońca praktycznie bez ograniczeń, większych doniczek i dobrego, organicznego jedzenia. Może też mikoryza, bo naprawdę dawno nie przypominam sobie takiego tempa. Ta fala upałów też miała na to wpływ, bo najniższa dobowa temperatura była jak spod lampy.
Byłem dziś na spocie. Zawlokłem 5kg soli i bardzo dobrze, bo ślimaków było w ch*j w tym już kilka tuż przy roślinach więc przyszedłem w samą porę. Odbyła się na nich masakra, jak Szwedów pod Kircholmem. Zajrzałem w każdą szparę i pod każdy kamień - łącznie mamy zatem w Polsce o ok 30 ślimaków mniej.
Musiałem rozebrać konstrukcję z kamieni, to na bank musiał tam jakiś być i był. Nie składałem na nowo, tylko postawiłem na nieużywanej doniczce 30L ze starą ziemią - dużo bardziej stabilnie.
Sprawdziłem spody doniczek (oczywiście, że się tam chowały) i wiadra. Następnie będąc już pewnym, że wewnątrz nie ma już ślimaków (chyba, że jakiś się ukrył w ziemi, ale nie sądzę), otoczyłem kordonem z soli - w kryształach i sypkiej.
Nie lałem nic wody, bo doniczki jeszcze mokre po ostatnich nawałnicach, a temperatura nie powoduje szybkiego parowania.
Są małe szkody od ślimaków, ale do drobiazgi na tym etapie. Zrobiłem jeszcze pułapkę piwną - teraz są mega aktywne to pewnie sporo się potopi. Bywało, że przychodziłem po 2 dniach od zastawienia i było z tuzin.
Są zatem 3 byki oraz 1 mniejsza (ale też jakieś 2 dni młodsza) z "najgorszym" stanowiskiem. Póki co rośnie jak patyk (pozostałe mają już wyraźne gałęzie) i poza koroną niewiele się dzieje. Mam nadzieję, że nie padłem ofiarą tych 0.2% (czy ile taka szansa wynosi), że z feminizowanej cham wyrośnie. Jest jeszcze opcja, że to sezon (oby nie), co pewnie zdarza się dużo częściej.
Jedynie ta Purple Lemonade trochę mnie niepokoi z uwagi na zieleń, jakiej jeszcze nie widziałem. Ma jakby kilka odcieni, czego jeszcze nie widziałem. Może tak się zaczyna na purpurowa pigmentacja... cholera wie. Nie jest przelana ani popalona. Wyrosła równie duża, co GZ więc może wszystko jest OK.
Zrobiłem fotki, ale mam problem z wrzuceniem na kompa (ma blokady na urządzenia zewn.) - może w weekend coś wykombinuję.
Aż 3 rośliny mam. 4 tygodnie, więc już pora przenieść je w miejsce docelowe z domowego ogniska, prawda? 2x moje najdroższe Passion #1 i Critical jakiś.
Byłem dziś wytłuc więcej ślimaków i dowalić soli, żeby było jeszcze co najmniej kilka dni 100% bezpiecznie.
Znowu było ich dużo, a w pułapce piwnej jedna wielka masa ze ślimaków. Same wielkie, albo tak napęczniały. Ciekawe, ile taka kontrola populacji poprawia bezpieczeństwo. Myślę, że taka okazjonalna to niewiele, bo tego jest w ch*j wszędzie. Trzeba byłoby regularnie je eliminować.
Pogoda niestety średnia - chłodno i pochmurnie. Przyszły tydzień w większości podobny niestety, a to początek kwitnienia i rośliny będą się "programować" - w sensie nie ma co liczyć na grube pały, jeśli początek kwitnienia był słaby pogodowo. Przynajmniej takie teorie kilka razy spotkałem.
Na szczęście nie mam ciśnienia na ogromne pały - wręcz przeciwnie, wolałbym małe, ale zdrowe.
Fotki może na dniach się pojawią.
Postanowiłem też ich nie trenować i chyba już trochę za późno na zmianę decyzji. Nie będę im teraz mieszać.
Narazie współpracuję z Pestką. Panem Pestką. Zawsze było dobrze, tym razem tak trafiłem. Absolutnie nie mam pretensji do sprzedawcy. Metoda to moczenie pestek przez dobę w H2O i potem do doniczek. Można przykryć folią, póki łodyga się nie wzniesie i do słońca wtedy. Proszę wytknąć mi błędy.
Elo.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki
Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
